Internetowy dom

Internetowy dom

Zmorą każdego użytkownika Internetu jest mała przepustowość sieci al- bo prędkość połączenia. Chodzi przecież o to, żeby łatwo i szybko zdobyć potrzebne informacje, wysłać e-mail czy ściągnąć plik. I tu właśnie pomóc może trochę tajemnicza firma Cisco, która bez specjalnego rozgłosu w ciągu dziesięciu lat stała się drugim na świecie przedsiębiorstwem pod względem kapitalizacji rynkowej. Zajmuje się przede wszystkim budowaniem sieci, urządzeniami dostępowymi, routerami, modemami i hubami. Nowa strategia rozwoju spółki (po rozpowszechnieniu Internetu w małych i dużych firmach) polega na okablowaniu gospodarstw domowych, domków jednorodzinnych, mieszkań i osiedli.

Na miejsce startu w Europie przedsiębiorstwo Cisco wybrało Wielką Brytanię. Już w listopadzie zeszłego roku ze spółką budowlaną Laing Homes pokazało pierwszy "internetowy dom" (ww.cisco.com/go/ihome/). Wzniesiono go w podlondyńskiej miejscowości Watford na osiedlu domków jednorodzinnych. Z zewnątrz niczym się nie wyróżnia, wewnątrz również z pozoru wszystko jest zwykłe: pięć sypialni, bawialnia, jadalnia, kuchnia, trzy łazienki, pokoik biurowy. Koszt - pół miliona funtów, ale takie też są londyńskie ceny. To jednak okablowanie - sieć w ścianach i podłogach - czyni z niego gniazdo XXI w. Wyposażenie budynku kosztowało ok. 10 tys. USD. Wykorzystano między innymi 72 kable o długości 5-50 m, router Cisco 1750, cztery linie ISDN podłączone przez British Telecommunications, dwie linie telefoniczne, pięć bezprzewodowych cyfrowych aparatów telefonicznych, cztery komputery firmy Compaq, a także cztery kamery internetowe.
Pomysłodawcy podkreślają, że nie jest to dom przyszłości, lecz teraźniejszości. Wszystko, co się w nim znajduje, można kupić w sklepach z artykułami elektronicznymi i AGD. Oczywiście, trzeba być bardzo majętnym, żeby pozwolić sobie na cztery linie ISDN (średni koszt instalacji to 250 USD, a użytkowania - 80 USD miesięcznie), ale jeśli kogoś stać na dom za pół miliona funtów, to pewnie nie waży to na jego finansach.
Możliwości zastosowania sieci w domu są prawie nieograniczone. Za pomocą komputera można zmieniać na przykład temperaturę pomieszczeń, natężenie światła, rzucić okiem na dziecko śpiące w sypialni. Mózg budynku można zmieścić w szafie lub na strychu, a kierować nim za pomocą zwykłego peceta czy przenośnego sprzętu podobnego do notebooka. Dane są przesyłane dzięki łączom bezprzewodowym. Urządzeniami można również sterować za pośrednictwem Internetu, będąc na przykład na wakacjach. Oczywiście, korzystamy wtedy z dwóch sieci: domowej i zewnętrznej, należącej do firmy telekomunikacyjnej. Bill Nuti, odpowiedzialny za działania firmy w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, mówi: - Jest to pierwszy "internetowy dom" w Europie. Wykorzystujemy w nim po prostu wszystkie możliwości, jakie stwarza ta technologia.
Według Johna Chambersa, szefa Cisco, sieciowa rewolucja odbywa się w trzech etapach: pierwszy to inwestycje w nową technologię, drugi - nowe modele prowadzenia interesów, procedury i produkty, trzeci - ciągle jest jeszcze przed nami, a nazywa się e-learning, czyli nauka i wiedza elektroniczna. Spółka Cisco stworzyła już ponad 300 akademii sieciowych w Europie. - Internet wyrównuje szanse startu firm i krajów. Państwa rozwijające się i Trzeci Âwiat mogą od razu wkroczyć w nową erę - uważa Chambers. Według niego, jest to walka o przeżycie i wszystkie kraje znajdują się w okresie przejściowym - czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie.




Okładka tygodnika WPROST: 9/2000
Więcej możesz przeczytać w 9/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0