Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Naprawa mózgu

 Stwardnienie rozsiane (SM) powoduje narastające upośledzenie ruchu i najczęściej wzroku. Jest chorobą mózgu i rdzenia; dochodzi w niej do demielinizacji (rozpad osłonek mielinowych) włókien nerwowych, potem tworzą się twarde blizny glejowe, głównie w istocie białej mózgu. Na początku choroby uszkodzenia są naprawiane, ale w dalszym stadium SM mechanizm ten zaczyna zawodzić. Prof. Richardowi Reynolds z Anglii zbadał, jak przebiega naprawa osłonki mielinowej. W każdym dojrzałym systemie nerwowym znajduje się sporo komórek, które mogą się przekształcić w oligodendrocyty, czyli komórki zdolne do wytwarzania mieliny. Reagując na uszkodzenie, wytwarzają one nową komórkę prekursorową oligodendrocytu i nowy oligodendrocyt. W wypadku chronicznych uszkodzeń występujących w SM funkcje naprawcze są w jakiś sposób hamowane. Profesor Richard Reynolds uważa, że winne mogą tu być włókna nerwowe, które nie wysyłają właściwych sygnałów do oligodendrocytów, by te podjęły się naprawy uszkodzonych osłonek mielinowych. Odkrycie to wytycza nowy kierunek badań w walce z SM.

Komórki odnowy Wrześniowy numer czasopisma "The New England Journal of Medicine" przedstawia wyniki badań amerykańskiego naukowca Richarda Childsa, dotyczące leczenia raka za pomocą przeszczepu komórek krwi pobranych od rodzeństwa. W trakcie doświadczeń poza zwykłymi komórkami krwi przeszczepiono również komórki macierzyste, zdolne do przekształcania się w różne typy komórek. Zastępowały one komórki własne pacjentów. Dzięki temu dochodziło do odnowy układu immunologicznego, który mógł podjąć walkę z rakiem. U 10 z 19 leczonych w ten sposób chorych na raka nerki guzy zaniknęły lub zmniejszyły się o połowę, u trzech chorych nie zaobserwowano nawrotu po ponad dwóch latach od przeszczepu, a sześciu innym udało się przedłużyć życie. U niektórych uczestników eksperymentu guzy zaczęły znikać dopiero po siedmiu miesiącach, co oznacza, że odnowiony dzięki przeszczepowi system obronny potrzebuje sporo czasu na rozpoczęcie działania. Pojawiły się też komplikacje: mimo zażywania leków tłumiących reakcję odrzucenia, u połowy chorych przeszczepione komórki atakowały nie tylko komórki rakowe, ale i zdrowe.

Sieć naczyń

Miliony ludzi na świecie zażywają statyny. Obniżają one poziom szkodliwego cholesterolu LDL, a zwiększają stężenie "dobrego" cholesterolu HDL. Ponadto wzmacniają ściany tętnic, zapobiegając tworzeniu się blaszki miażdżycowej. Kenneth Walsh z Bostonu odkrył, że statyny mogą wspomagać rozwój nowych naczyń krwionośnych. Wykazał on, że jedna z popularnych statyn aktywuje enzym pod nazwą Akt, który pozwala na tworzenie nowych naczyń. Statyny mogłyby więc zostać wykorzystane nie tylko do obniżania poziomu cholesterolu, ale także jako leki na choroby naczyniowe. Niektórzy podejrzewają jednak, że statyny oprócz wspierania rozwoju nowych komórek wspomagają też wzrost komórek nowotworowych.

Kolana do wymiany

 Obciążenie kolan u piłkarzy i biegaczy krótkodystansowych, spowodowane intensywnym treningiem, często prowadzi do uszkodzenia chrząstki, która otacza kości w stawie. Chrząstkę w takiej sytuacji można usunąć, ale zabieg ten nie pozwala na dalsze uprawianie sportu. Można ją również zastąpić sztucznym implantem. Ten jednak z biegiem lat się zużywa i trzeba powtarzać operację. Innym sposobem jest przeszczep chrząstki. Największym problemem było utrzymanie żywej chrząstki po pobraniu jej od dawcy. Chrząstka taka szybko obumiera, co nie pozwala na przetestowanie jej pod kątem chorób i ewentualnych reakcji immunologicznych. Naukowcy z uniwersytetu w Tel Awiwie opracowali metodę utrzymania żywej chrząstki. Umieszcza się ją w komorze wypełnionej płynem bogatym w środki odżywcze, którego ciśnienie zmieniało się, symulując warunki panujące w organizmie. Metoda ta pozwala na przechowywanie chrząstki pobranej do przeszczepu.

Ból życia

W czasopiśmie "Neurology" opublikowano wyniki badań dotyczące migreny. Po raz pierwszy obserwacjom poddano osoby, u których choroba nie jest na tyle dokuczliwa, by musiały one korzystać z pomocy specjalistów. Uczestników badań pytano o ograniczenia ich aktywności życiowej. Odkryto, że choroba ma negatywny wpływ na życie emocjonalne (obawa przed atakiem). U 47 proc. osób dotkniętych migreną wystąpiły objawy depresji. Migrena i depresja w równym stopniu obniżają jakość życia. Przyczyny obu chorób są różne, ale istnieje między nimi związek. Cierpiący na migrenę popadają w depresję. Z kolei długotrwała depresja może prowadzić do migreny.

Więcej możesz przeczytać w 40/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0