Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Grzechy przodków
Zdecydowanie nie zgadzam się z Tomaszem Nałęczem ("Grzechy przodków", nr 41), który twierdzi, że uchwały radnych AWS, uznające prezydenta RP za persona non grata (organy władzy publicznej contra głowa państwa), nie mieszczą się w "żadnych cywilizowanych standardach". Taka teza jest nie tylko chybiona, ale także stronnicza i cyniczna.
Po pierwsze, gdyby obowiązywały u nas cywilizowane standardy, to pan Kwaśniewski jako autentyczny mąż stanu i człowiek honoru podałby się natychmiast do dymisji. Tak zachowałyby się głowy państw w USA lub w Europie Zachodniej! Nie ulega wątpliwości, że faux pas á la Kwaśniewski w Charkowie i Kaliszu oznaczałoby dla każdego prezydenta czy premiera cywilizowanego świata samobójstwo polityczne.
Po drugie, autor, dowodząc, iż uchwały radnych AWS to przejawy anarchii i samowoli, chyba zapomina, że w Polsce, wedle demokratycznie uchwalonej konstytucji, władza zwierzchnia należy do narodu (więc demokratycznie wybranych jego przedstawicieli, czyli w tym wypadku radnych). Pan Nałęcz zdaje się subtelnie nawiązywać do czasów, w których mówiono nam, co mamy robić i myśleć. Na szczęście paradygmat społeczno-polityczny przełomu XX i XXI wieku różni się diametralnie od wizji felietonisty: teraz władza jest rozproszona - koniec centralizmu, cenzury i bycia ponad prawem, nawet jeśli jest się prezydentem.
Po trzecie, twierdzenie, że decyzja radnych AWS "narusza (...) demokratyczny ład Rzeczypospolitej i dyskredytuje ją w oczach świata" świadczy dobitnie o cynizmie i stronniczości autora. Przecież to prezydent, szydząc z najwybitniejszego Polaka tego stulecia (będącego jednocześnie głową obcego państwa) i zataczając się pijacko w miejscu pochówku polskich żołnierzy w obecności najwyższych władz Ukrainy, dyskredytuje Polskę, siebie i cały naród na arenie międzynarodowej.

PIOTR ZIENTARA
Gdynia

Zapłacimy wszyscy
Długi górnictwa węgla kamiennego przekraczają 20 mld zł. Prezesi spółek węglowych zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, a kopalnie nie płacą podatków. ZUS zaczął ściągać swoje należności od dłużników, kopalń jednak nie tyka - mają możnych protektorów, którzy znaleźli rozwiązanie. Utworzono Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, która przejmie 28 likwidowanych przedsiębiorstw, a co za tym idzie - ich długi. Zostaną one umorzone lub spłacone przez skarb państwa, czyli z naszych pieniędzy. 38 milionów Polaków zapłaci 20 mld zł.

JAN RZESZEWSKI
Koszalin
Więcej możesz przeczytać w 42/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.