Know-how

Know-how

Prywatne laboratorium

Za pomocą czytników CD-ROM wkrótce będzie można w domu pacjenta lub w szpitalu wykonać proste badania krwi. Największą zaletą tej metody jest dostępność i niski koszt. Ponadto na dysku mogą być zamieszczane informacje na temat sposobu przeprowadzenia analiz i ich wyników. Marc Madou z uniwersytetu w Ohio, który kieruje zespołem zajmującym się tym systemem, stworzył już prototyp takiego urządzenia. Po umieszczeniu na płycie CD (zawierającej kanaliki z odczynnikami) kropli krwi, moczu czy śliny CD-ROM tak dostosuje prędkość obrotów dysku, by próbka i związki chemiczne mogły się połączyć w odpowiedniej kolejności. Procesor analizuje następnie informacje na temat barwy próbki oraz ilości szukanych substancji. System ten mógłby być szczególnie przydatny dla diabetyków, którzy monitorowaliby w ten sposób poziom cukru we krwi, a wyniki za pośrednictwem Internetu przesyłali lekarzowi. Jeśli naukowcom uda się opracować technologię umożliwiającą umieszczenie na dysku odpowiedniej wielkości kanalików i zbiorniczków, płyta może pełnić funkcję całego laboratorium analitycznego.

Zastrzyk antykoncepcyjny

Amerykańska Komisja ds. Leków i Żywności zatwierdziła nową metodę kontroli urodzeń - zastrzyk Lunelle opracowany przez Pharmacia Corp. i działający antykoncepcyjnie przez 30 dni. W próbach klinicznych wzięły udział 782 kobiety i żadna nie zaszła w ciążę w czasie przyjmowania specyfiku. Zastrzyk działa tak samo jak pigułki - blokuje owulację. Skutki uboczne tej metody kontroli urodzeń są niewielkie (objawy są zbliżone do towarzyszących zażywaniu standardowych doustnych środków antykoncepcyjnych) i nie spowodowały wycofania się z eksperymentu żadnej z uczestniczek. Ponad 80 proc. kobiet korzystających z zastrzyków Lunelle bardzo pozytywnie je zaopiniowało.

Witaminy na depresję

 Wzbogacenie diety w odpowiednie witaminy i minerały działa korzystnie na osoby chore na psychozę maniakalno-depresyjną - twierdzą naukowcy z uniwersytetu w Calgary. Badanie przeprowadzone przez Bonnie Kaplan i Steve’a Simpsona wykazało, że u pacjentów zażywających suplementy dolegliwości złagodniały przeciętnie o połowę w porównaniu z terapią lekami. W eksperymencie wzięło udział dziesięciu mężczyzn w wieku 20-46 lat. Poprawa stanu zdrowia następowała u nich zwykle po miesiącu kuracji. W wyniku zażywania suplementów zapotrzebowanie chorych na tradycyjne lekarstwa spadło niemal o dwie trzecie. U niektórych witaminy i materiały zastąpiły nawet leki psychotropowe. Suplementy zawierają 36 składników: 34 to witaminy i minerały, a pozostałe - antyoksydanty. Mimo sceptycyzmu lekarzy okazało się, że wyniki badań są na tyle obiecujące, że będą one kontynuowane.

Niebezpieczne filtry

Naukowcy coraz częściej przestrzegają przed nadużywaniem kremów z filtrami przeciwsłonecznymi. Eksperci twierdzą, że złudne poczucie bezpieczeństwa zachęca do coraz dłuższego opalania się, co zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry. Pojawiły się też opinie, że substancja wykorzystywana w 90 proc. kosmetyków jako filtr UVB może być toksyczna. Norweski biofizyk Terje Christensen zaobserwował, że połowa komórek myszy - znajdujących się w roztworze alkoholu etylowego - obumarła, gdy dodano do nich jedynie pięć milionowych części tego specyfiku. W kremach występuje on w jeszcze wyższym stężeniu. Również wystawienie komórek myszy zanurzonych w roztworze tej substancji na dwugodzinne działanie symulowanego promieniowania słonecznego spowodowało ich ponadpięćdziesięcioprocentową śmiertelność. Christensen sugeruje, że jest to efekt reakcji zachodzącej między substancją i światłem, której produkty są nawet dwukrotnie bardziej toksyczne niż sama substancja.

Świetlna wskazówka

Światło laserowe może zminimalizować uszkodzenia skóry podczas operacji. Już wkrótce tego typu urządzenia będą pokazywać chirurgom najdogodniejsze miejsca do cięcia. Naruszenie skóry wzdłuż włókien kolagenowych pozostawia niewielkie blizny. Ich układ jest jednak inny u każdego człowieka, dlatego chirurdzy nie mogą go przewidzieć. Podczas badań nad sposobem monitorowania poziomu glukozy Matthias Essenpreis z Niemiec zauważył, że skóra załamuje światło w różnych kierunkach, w zależności od ułożenia włókien. Na tej podstawie naukowcy zbudowali czujnik, składający się z laserowego próbnika światłowodowego i kamery. Dzięki temu urządzeniu możliwe jest rozpoznanie układu włókien. Chirurdzy plastyczni, którzy już wypróbowali sprzęt, są zadowoleni. Dzięki niemu będą mogli jeszcze bardziej zredukować liczbę blizn powstałych w wyniku operacji.

Okładka tygodnika WPROST: 43/2000
Więcej możesz przeczytać w 43/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0