Emeryt w pułapce

Emeryt w pułapce

Dodano:   /  Zmieniono: 
Skarb państwa, wbrew oczekiwaniom otwartych funduszy emerytalnych (OFE), nie pokryje ewentualnych niedoborów w ich kasach
W wypadku deficytu w którymś z funduszy, system może się więc po prostu rozsypać.
Za bylejakość reformy emerytalnej odpowiedzialni są politycy z obecnej i poprzedniej ekipy rządzącej. SLD wystartował bowiem z reformą pod koniec sprawowania rządów, zdając sobie sprawę, że AWS ugrzęźnie w rozlicznych pułapkach budowanego na chybcika systemu. AWS zaś, ufając swoim emerytalnym ekspertom, wdrożyła reformę, nie zwracając uwagi, że nie zostały dopracowane szczegóły. W efekcie mamy do czynienia nie tylko z niesprawnym systemem informatycznym ZUS, lecz także, co może być o wiele bardziej dotkliwe, z mającą wady podbudową prawną. Gdyby sprawdziły się przepowiednie pesymistów, mielibyśmy do czynienia z największym skandalem III RP. Już pojawiły się wątpliwości, czy nowy system jest zgodny z konstytucją. Prawnicy odpowiadają, że niezupełnie.
Ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych stanowi, że każdy OFE po 24 miesiącach istnienia, czyli od najbliższej wiosny, zacznie co kwartał ogłaszać swoją stopę zwrotu, czyli rentowność. Może się zdarzyć, że będzie ona niższa od minimalnej. Dla pełnej jasności: minimalna stopa zwrotu będzie wyliczana na podstawie uśrednionych wyników wszystkich funduszy. Może być ona niska, a nawet ujemna, co nie ucieszy przyszłych emerytów, lecz może też być wysoka. A wtedy nie jest wykluczone, że powszechne towarzystwo emerytalne (PTE) tak będzie zarządzać swoim OFE, o co nietrudno, by osiągnąć stopę zwrotu znacznie niższą od minimalnej. Po to, aby wykazać, że OFE ma niedobór, czyli deficyt. Ustawa przewiduje bowiem, że w takim wypadku zarządzające funduszem PTE będzie musiało pokryć różnicę. Teoretycznie jest to przymus, ale trudny do wyegzekwowania. Jeśli więc PTE nie wypełni tego obowiązku, ma to uczynić fundusz gwarancyjny tworzony z niewielkiej części składek emerytalnych. Na razie fundusz ten jest bardzo ubogi, bo i składek emerytalnych zgromadziło się niewiele. Poważnymi środkami fundusz będzie dysponował dopiero za kilka lat. W następnym roku nie będzie więc mógł się wywiązać z tego zadania.
W takiej sytuacji miałby go zastąpić skarb państwa. W tym miejscu trzeba przypomnieć kampanie reklamowe OFE, w których zapewniano, że niemal wszystkie fundusze mają gwarancje skarbu państwa. Faktycznie chodziło o gwarancje państwowe dla całego systemu i dla któregokolwiek jego ogniwa, gdyby zawiodło. Po dokładnym wczytaniu się w zapisy ustawy okazuje się, że owszem, skarb państwa "gwarantuje pokrycie niedoboru w wypadkach, gdy nie może być on pokryty ze środków funduszu gwarancyjnego, w trybie i na zasadach określonych w odrębnych ustawach", jednakże "odrębnych ustaw" po prostu nie ma. Pieniądze na ewentualne dotacje i subsydia ujęte w ustawie o finansach publicznych nie mogą bowiem być przeznaczone na pokrycie niedoboru OFE. W razie deficytu choćby w jednym z funduszy, cały system, postrzegany jako bezpieczny, może zostać skompromitowany.
Niedoróbki prawne nie są jedynym elementem mogącym doprowadzić do krachu reformy emerytalnej. Już niebawem miną 24 miesiące od chwili rozpoczęcia działalności przez OFE i wówczas rozpoczną się wielkie przetasowania ich klientów. Wtedy na jakiekolwiek korekty może być już za późno. Na szczęście jest jeszcze kilka miesięcy na wyjaśnienie wątpliwości. Już podjęto pierwsze działania. W liście do komitetu doradczego UNFE towarzystwa emerytalne twierdzą na przykład, że niektóre z nich zaczną bankrutować, jeśli UNFE nie przestanie wstrzymywać naturalnego procesu łączenia ich i OFE.
Legislacyjne niedoróbki już niebawem staną się zarzewiem skandalu i mogą wręcz spowodować trudną do opanowania presję na zamknięcie rozdziału zatytułowanego reforma emerytalna. Byłoby to katastrofą dla państwa i dla instytucji finansowych, które zainwestowały w otwarte fundusze emerytalne miliardy złotych i oczekują za kilka lat ich zwrotu.
Zarówno SLD, jak i AWS zapowiadają naprawę reform. Naprawa reformy emerytalnej jest jednak trudniejsza niż korekta sposobu finansowania ochrony zdrowia. W reformę emerytalną wmontowano bowiem wiele nieodwracalnych zapisów - błędów, które trzeba wyeliminować jak najszybciej, gdyż później nie będzie można naprawić.

Więcej możesz przeczytać w 45/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0