Gliniane pałace

Gliniane pałace

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Podczas pokazów w Hockenheim w Niemczech dziewięcioosobowa ekipa firmy Wittmer+Klee udowodniła, że w ciągu dziewięciu godzin (po uprzednim przygotowaniu płyty fundamentowej) można postawić solidny piętrowy domek
 Trzech monterów, dwóch spawaczy, dwóch pomocników, operator dźwigu i kierownik budowy zaczęli pracę o ósmej rano. W południe gotowy był parter, o siedemnastej - cały domek z prefabrykowanych płyt betonowych w stanie surowym. Postęp technologiczny, masowe wykorzystywanie coraz tańszych i lepszych materiałów budowlanych skraca czas budowy, pozwala na rezygnację z wylewania fundamentów, dodatkowego docieplania, częstego tynkowania - czyli umożliwia obniżenie kosztu budowy i utrzymania domu o 40 proc. W Polsce popyt na tanią technologię wydaje się większy niż w większości państw europejskich. Buduje się tu 100 tys. domów jednorodzinnych rocznie. Tylko najbogatsi budują w drogi, tradycyjny sposób. Warstwa średnia docenia niską cenę i trwałość nowoczesnych rozwiązań. Budują taniej, co wcale nie znaczy, że źle.

Lego na budowie
Współczesny murarz ma szansę spełnić swoje dziecinne marzenia i przenieść się do krainy lego. Jedną z największych innowacji ostatnich lat są bowiem cienkościenne (4-5 mm) pustaki z PCV, przypominające klocki lego, znane również jako elementy Royal Building Sytem (RBS). - W trakcie budowy między ścianki ze sztucznego tworzywa wlewany jest beton. Budowa to nic innego jak montaż metodą "na zatrzask" wyposażonych we wpusty i pióra pustaków.
Jednorodzinny dom można postawić w ciągu jednego dnia - mówi prof. Józef Jasiczak, ekspert z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska Politechniki Poznańskiej.
Technologia znacznie upraszcza montaż, ale wymaga dodatkowych zabiegów po jego zakończeniu. Po pierwsze, zewnętrzną ścianę trzeba docieplić. Po drugie, przez ściany nie przenika para wodna i nie ma wymiany powietrza. Trzeba więc albo klimatyzować pomieszczenia, albo założyć okna z systemem gwarantującym rozszczelnienie budowli z PCV (na przykład poprzez zastosowanie kratek nawiewnych). W technologii "lego" można budować domy jednorodzinne, hale przemysłowe i magazynowe. Dodatkową zaletą jest to, że są ogniotrwałe.

Komórka z betonu
Ytong to porowaty, lekki beton komórkowy o bardzo dobrych własnościach izolacyjnych. Metr sześcienny tradycyjnego betonu waży 2400 kg, komórkowego - 400 kg. Po zburzeniu ściany z ytongu elementy można rozkruszyć i wykorzystać ponownie. Materiał przepuszcza parę wodną i ma przy tym znakomite własności izolacyjne. Dzięki temu ściany zewnętrzne mogą mieć tylko jedną warstwę. Z ytongu wykonuje się wszystkie elementy konstrukcji budynku: ściany nośne, działowe i stropy. System jest tak opracowany, aby z dostępnych elementów można było stworzyć każdą strukturę przestrzenną. Cała konstrukcja jest mocowana za pomocą lekkiej zaprawy klejowej.

Glina i trociny
Wykonanie metra kwadratowego ściany zewnętrznej z nowego materiału zwanego porothermem kosztuje około 130 zł. W wypadku zwykłej ściany z pustaków cena wynosi 80 zł, ale na docieplenie trzeba wydać dodatkowe 80 zł. Do wytworzenia cegły porotherm używa się gliny zmieszanej z opiłkami drzewnymi. Podczas wypalania w miejscach, gdzie znajdowały się wióry, powstają dziury. Dzięki temu cegła zyskuje bardzo dobre parametry izolacyjne.
Z porothermu wykonuje się przede wszystkim cegły, można jednak zamówić również inne elementy konstrukcyjne, na przykład gotowe nadproża i specjalną zaprawę. W budownictwie zresztą coraz częściej oferuje się całe systemy, a nie tylko pojedyncze elementy. Pełne zestawy pozwalają na montaż bez strat powodowanych koniecznością przycinania różnych elementów. Istnieje przy tym możliwość precyzyjnego ich dopasowania.

Szkielet ze stali
Tej technologii nie stosuje się jeszcze w Polsce w budownictwie jednorodzinnym na masową skalę, choć zdobywa ona u nas coraz większą popularność. Stalowe szkielety są łatwe w montażu. Dostarczane z huty kształtowniki łączy się za pomocą śrub - tak powstaje konstrukcja szkieletowa. Tym sposobem budowane są już w Polsce niemal wszystkie hale handlowe. Powstałe szkielety można albo pokryć ogniotrwałą powłoką z tworzywa sztucznego, albo wypełnić cegłą czy innym, tańszym materiałem izolacyjnym (choćby mieszanką gliny i słomy). Konstrukcje są bardzo wytrzymałe i stabilne. Stosowanie metody szkieletowej wymaga jednak precyzji: nie można sobie pozwolić na jakiekolwiek niedociągnięcia, wszystkie elementy muszą być idealnie dopasowane. Nie jest to dobra wiadomość dla polskich budowlanych.

Górą drewno
Niegdyś drewno było w Polsce jednym z najtańszych materiałów budowlanych. Przez to niekiedy było nawet pogardzane. Dziś dobrze przygotowane drewno to budowlane hight-tech. Nowa (a właściwie odnowiona) metoda polega na tym, że drewniane krokwie, belki, poprzecznice i inne elementy łączy się w wytrzymałe szkielety. Zaletą drewna są bardzo dobre właściwości izolacyjne i łatwość obróbki. Wadą - łatwopalność i podatność na korozję biologiczną (grzyby, szkodniki).
Są jednak techniki, które pozwalają wyeliminować te niedogodności. Aby wzmocnić wytrzymałość szkieletu, klei się go dodatkowo, a w celu wyeliminowania korozji biologicznej - impregnuje. Można stosować lakiery, które powodują, że w zetknięciu z płomieniem powstaje pianka hamująca rozwój pożaru. Drewno jest jednak dość drogie, nic więc dziwnego, że domy z tego budulca powstają głównie w krajach o dużym zalesieniu, gdzie społeczeństwa są bogate, na przykład w Szwecji, Norwegii czy USA. W Polsce nadal tańsze są tradycyjne technologie.

Powrót do styropianu
Styropian, który dotychczas kojarzony był wyłącznie z izolacją, nadaje się także do budowania. Podobnie jak w technologii budowy z PCV, styropianowe pustaki wypełnia się betonem, który stanowi konstrukcję utrzymującą budynek. Sam pustak spełnia funkcję warstwy izolacyjnej. Prawie doskonałej - producenci obliczają, że przy zastosowaniu tej technologii o 35 proc. zmniejsza się koszt ogrzewania. Specjalna konstrukcja pustaków umożliwia szybkie i dokładne ich łączenie. Można z nich formować ściany o wysokości do 25 m. Dzięki temu koszt budowy zostaje zredukowany (w porównaniu z metodami tradycyjnymi) o 30 proc. Trwałość styropianowych domów ocenia się na 100-120 lat.
Tuż po wojnie domy z gliny lepiła głównie biedota. Tymczasem glina jest materiałem zdrowym, a na dodatek bardzo tanim. Według obliczeń krakowskiego architekta Macieja Hyły, w rejonach powszechnego występowania gliny jej zastosowanie obniża koszty budowy o 25 proc. Gliniane domy są popularne w wielu krajach Europy, przede wszystkim we Francji i Niemczech. W Polsce podobny typ budownictwa mógłby się rozwinąć przede wszystkim w województwach południowych. Mieszanka gliny i słomy nie jest zbyt trwała, a zatem przy budowie domu należy użyć szkieletu - drewnianego albo stalowego. Okazuje się jednak, że jest ona idealnym "wypełniaczem" konstrukcji nośnej: nie przepuszcza ciepła i wchłania nadmiar wilgoci. Krzysztof Wietrzny z firmy Sunflower z Wieliczki ocenia, że ów prosty budulec najefektywniej mogą wykorzystać rolnicy - do budowy domów i pomieszczeń gospodarczych. Zwłaszcza wtedy, gdy mają kłopoty z zagospodarowaniem nadmiaru słomy; część surowca potrzebnego do budowy uzyskają za darmo.
Na nic zdadzą się wszelkie udogodnienia, jeśli w Polsce murarze nadal będą niesolidni i mało wydajni. Zdaniem fachowców, w polskim budownictwie najwięcej można zaoszczędzić właśnie przez poprawę organizacji pracy na budowach i zmianę mentalności zatrudnionych tam ludzi.
- Co z tego, że w naszym kraju dostępne są najnowsze technologie budowlane i materiały, skoro nadal nie potrafimy ich efektywnie wykorzystać - mówi Andrzej Laskowski, wiceprezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa. - Polskie budownictwo mentalnie pozostaje ciągle w poprzedniej epoce. Nie umiemy zorganizować pracy na budowie. Tymczasem nowoczesne technologie stawiają jeden podstawowy wymóg: wszystko musi być na czas przygotowane, dopięte na ostatni guzik. Do tego potrzebne są systemy informatyczne i właściwa organizacja pracy, czyli narzędzia, które pozwoliłyby wykorzystać dobrodziejstwa najnowszych technologii. Gdy to wprowadzimy w życie, możemy zaoszczędzić nawet 40 proc. kosztów budowy.

Będzie taniej
Postęp technologiczny przyniesie dalsze obniżenie kosztów - oblicza się, że w ciągu najbliższych 30 lat o kolejne 50 proc. Największe nadzieje pokładane są w japońsko-amerykańskich badaniach nad tzw. cybermateriałami, z których można by tworzyć obiekty wymagające budulca sprawdzającego się w każdych warunkach atmosferycznych. Będą to materiały lekkie i wytrzymałe - możliwe do zastosowania przy budowie domów jedno- i wielorodzinnych, mostów, wieżowców, konstruowaniu samolotów.
Nowy materiał będzie produkowany w bardzo dużych seriach, a dzięki temu będzie tani. Koszt postawienia domku jednorodzinnego w stanie surowym spadnie wówczas o połowę i przestanie stanowić najdroższy element całej inwestycji.

Więcej możesz przeczytać w 45/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1