Sygnał ostrzegawczy

Sygnał ostrzegawczy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wszyscy wydają się zaskoczeni
Członkowie Rady Polityki Pieniężnej są zaskoczeni, że już w styczniu inflacja przekroczyła 10 proc., chociaż według nich, powinna osiągnąć ten poziom dopiero w lutym. Rynek zaskoczony jest gwałtowną reakcją rady, która podniosła wszystkie stopy procentowe o jeden punkt. Można powiedzieć, że "tylko" o jeden punkt, ponieważ poprzednia, listopadowa podwyżka wyniosła ponad trzy punkty procentowe.
Nie ma jednego lekarstwa, które będzie skuteczne na wszystkie nasze choroby - wysoką inflację i bezrobocie, ogromny deficyt w handlu zagranicznym, niewielkie oszczędności i życie na kredyt. Lek zaaplikowany przez radę może doprowadzić do zbicia inflacji do wielkości zakładanej w tegorocznym budżecie. Czy jednak jednorazowa dawka złagodzi konsekwencje na przykład dwudziestu ubiegłorocznych podwyżek cen benzyny? Jest to mało prawdopodobne, dlatego członkowie rady ostrzegają przed możliwością zaaplikowania gospodarce kolejnej dawki, tym bardziej że - jak twierdzą - "pilnowanie" inflacji jest ich najważniejszym zadaniem.
Czy ostatnie podniesienie stóp procentowych ograniczy życie na kredyt i zwiększy skłonność do oszczędzania? Można mieć poważne wątpliwości. Jedno jest natomiast pewne. Decyzja Rady Polityki Pieniężnej umocni wartość złotego, a to oznacza, że obniży się opłacalność eksportu. Deficyt handlowy nadal będzie się pogłębiał.

Więcej możesz przeczytać w 10/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0