Rachunek za knebel

Rachunek za knebel

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prawica bardziej dba o dawnych posiadaczy niż o miliony Polaków oczekujących na wsparcie państwa
Posłowie AWS i Unii Wolności zablokowali referendum, które miało zadecydować o losach re-prywatyzacji. Zlekceważyli wniosek ponad 570 tys. obywateli chcących skorzystać z zapisu konstytucji RP, gwarantującego możliwość rozstrzygania poprzez powszechne głosowanie spraw o szczególnym znaczeniu dla państwa. Prawicowa większość w Sejmie zakneblowała narodowi usta, bo obawiała się werdyktu niekorzystnego dla proponowanej przez siebie wersji reprywatyzacji. Zakłada ona unieważnienie nacjonalizacji przeprowadzonej w PRL i zwrot majątków o łącznej wartości ponad 44 mld zł. W miarę rejestrowania kolejnych roszczeń reprywatyzacyjnych suma ta może się jeszcze zwiększyć. Gdyby nawet potwierdziły się najostrożniejsze szacunki, to i tak koszty owej operacji w istotny sposób uszczuplą możliwości finansowe państwa. W sprawach finansowych cudów bowiem nie ma. Skoro dawni właściciele otrzymają mienie warte kilkadziesiąt miliardów złotych, to siłą rzeczy różne podmioty publiczne, reprezentujące wszystkich obywateli, zostaną zubożone o tę właśnie sumę.
Chodzi o to, o czyje interesy chce się dbać w pierwszej kolejności: dawnych posiadaczy czy milionów obywateli wynagradzanych z publicznej kasy. Prawica nie ma tu żadnych wątpliwości i bardziej dba o dawnych ziemian, właścicieli fabryk i kamienic niż o miliony Polaków oczekujących na wsparcie z budżetu państwa. Aby ukryć tę brutalną prawdę, prawica zasłania się czym tylko może - łącznie z Panem Bogiem (choć ten patronował już najróżniejszym transferom własności). Prawicowi politycy jak ognia boją się referendum, wiedząc, że miliony Polaków cierpiących niedostatek nie zgodzą się na powszechną zrzutkę na dawnych posiadaczy. Stąd próba zasznurowania społeczeństwu ust i chęć decydowania o reprywatyzacji wyłącznie głosami posłów, gdyż oni na pewno przeforsują ustawę korzystną dla dawnych właścicieli.
Jest jednak jeszcze szansa pokrzyżowania tych planów. Jeśli Aleksander Kwaśniewski nie podpisze ustawy zawierającej prawicową wersję reprywatyzacji, jej zwolennikom zabraknie już sił do odrzucenia prezydenckiego weta. W takim wypadku reprywatyzacja stanie się jednym z najważniejszych problemów podejmowanych przed nadciągającymi wyborami do parlamentu. Naród przemówi wówczas nie tylko w obronie swoich interesów, ale będzie też mógł wystawić prawicy rachunek za kneblowanie ust.
Więcej możesz przeczytać w 48/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0