Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Sposób na Alzheimera

Na chorobę Alzheimera cierpi 4 mln Amerykanów; za 50 lat liczba ta wzrośnie do 14 mln. W mózgu chorych tworzą się blaszki białka - amyloidu, które zabijają neurony lub zakłócają sygnały nerwowe. Ostatnio pojawiły się doniesienia, że clioquinol, antybiotyk stosowany przed laty w leczeniu biegunek i innych infekcji, może się okazać skutecznym lekarstwem na tę chorobę. Podczas testów prowadzonych na szczurach zauważono, że lek usuwa złogi białkowe z mózgów tych zwierząt, prawdopodobnie dlatego, że zawiera substancję wiążącą się z metalami ciężkimi, których obecność stwierdzono na powierzchni blaszek. Trwają badania kliniczne na pacjentach we wczesnym i średnio zaawansowanym stadium choroby. Wyniki spodziewane są w ciągu roku.

Ryzykowna aspiryna

Długotrwałe zażywanie aspiryny w celu zapobieżenia dolegliwościom serca zwiększa ryzyko krwawienia żołądkowego lub jelitowego - podaje "British Medical Journal". Uczeni z Oksfordu przeanalizowali wyniki 24 badań, w których uczestniczyło 66 tys. pacjentów. Stwierdzono, że krwotoki wystąpiły u 2,5 proc. zażywających aspirynę oraz u 1,4 proc. badanych, którzy jej nie zażywali, co jest różnicą statystycznie znaczącą. Nie ma dowodów na to, że zmniejszenie dawki lub zażywanie zmodyfikowanych form leku zmniejsza ryzyko krwotoku. Przyjmowanie aspiryny w celach prewencyjnych jest bardzo rozpowszechnione. Lekarze i pacjenci nie powinni jednak zapominać o niebezpieczeństwie, jakie takiej terapii towarzyszy.

Śmiech to zdrowie

Śmiech chroni przed chorobami serca. Naukowcy z Uniwersytetu w Maryland w USA przeprowadzili ankietę wśród 150 osób, które miały zawał lub przeszły operację zakładania by-passów. Ich reakcje na codzienne zdarzenia (na przykład oblanie napojem przez kelnera w restauracji) porównano z zachowaniami takiej samej liczby ludzi zdrowych. Okazało się, że osoby z dolegliwościami sercowymi częściej się denerwowały i reagowały agresywnie. Ci sami ludzie rzadziej się śmiali w zabawnych sytuacjach. Naukowcy nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego śmiech chroni serce. Być może jest to związane ze zmniejszeniem stresu. Wiadomo, że stres osłabia śródbłonek, ochronną warstwę naczyń krwionośnych, co z kolei może spowodować reakcje zapalne prowadzące do odkładania się tłuszczu i cholesterolu w tętnicach wieńcowych, a w końcu do zawału. Ludzie żyjący w ciągłym stresie są niespokojni i przygnębieni, częściej sięgają po papierosy, alkohol i pokarmy o wysokiej zawartości tłuszczu, które pozwalają im się poczuć lepiej, są też mniej aktywni fizycznie - co prowadzi do chorób serca. Być może lekarze powinni się zastanowić nad propagowaniem śmiechu - obok gimnastyki, niepalenia i spożywania pokarmów o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych - jako środka zmniejszającego ryzyko choroby serca.

Hormon długowieczności

Ludzki hormon wzrostu podaje się czasem dzieciom, które mają jego prawidłowy poziom, ale uważane są za zbyt niskie. Ordynuje się go też niekiedy ludziom w podeszłym wieku, gdyż panuje przekonanie, że przeciwdziała zanikowi mięśni. Tymczasem wyniki ostatnich badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wykazały, że myszy, które nie reagowały na podawany im hormon wzrostu, żyły dłużej niż pozostałe. Wiadomo, że karłowate myszy mające niski poziom somatotropiny żyją nietypowo długo. Ponieważ brakuje im również innych hormonów, nie można jednoznacznie stwierdzić, brak którego z nich jest przyczyną długowieczności. Naukowcy z Uniwersytetu stanu Ohio w Athens stworzyli metodami inżynierii genetycznej myszy pozbawione receptorów somatotropiny. Były one średnio o połowę mniejsze niż pozostałe zwierzęta, lecz - jak się okazało - żyły niemal o rok dłużej. Badanie sugeruje, że ludzie powinni zachować szczególną rozwagę przy stosowaniu hormonu wzrostu.

Loteria płodności

Tradycyjnie podaje się, że okres płodności kobiety trwa od 10. do 17. dnia cyklu. Wyniki badań opublikowane w "British Medical Journal" sugerują, że płodna jest wtedy jedynie co trzecia kobieta. Na podstawie testów, w których uczestniczyło 200 Amerykanek, stwierdzono, że nawet kobiety miesiączkujące regularnie nie potrafiły określić dokładnie, kiedy mogą zajść w ciążę. Wiele zaczyna jajeczkować nawet trzy dni przed rozpoczęciem przyjmowanego powszechnie okresu płodności lub pozostaje płodna po jego zakończeniu. Dlatego przy planowaniu ciąży lub jej zapobieganiu nie należy się opierać jedynie na tradycyjnych obliczeniach. 

Więcej możesz przeczytać w 49/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
 0