Narciarski surfing

Narciarski surfing

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wirtualni eksperci wskazują najciekawsze regiony narciarskie i miejscowości urlopowe, ułatwiają rezerwację hotelu, wykupienie abonamentu, a nawet proponują zestaw ćwiczeń rozciągających mięśnie przed trudnym sezonem.
Na stronach www.narty.pl omówione zostały rodzaje lawin oraz sześciotygodniowy przedsezonowy trening. Wirtualny Skiware uczy, jak sobie radzić z muldami, doradza też, jak kupować sprzęt i na czym polega smarowanie nart. Z serwisu skorzystać mogą także osoby zainteresowane warunkami pogodowymi w Zieleńcu, Zakopanem, Białce Tatrzańskiej czy Korbielowie.
Wirtualni eksperci wskazują najciekawsze regiony narciarskie i miejscowości urlopowe, ułatwiają rezerwację hotelu, wykupienie abonamentu, a nawet proponują zestaw ćwiczeń rozciągających mięśnie przed trudnym sezonem.
Na stronach www.narty.pl omówione zostały rodzaje lawin oraz sześciotygodniowy przedsezonowy trening. Wirtualny Skiware uczy, jak sobie radzić z muldami, doradza też, jak kupować sprzęt i na czym polega smarowanie nart. Z serwisu skorzystać mogą także osoby zainteresowane warunkami pogodowymi w Zieleńcu, Zakopanem, Białce Tatrzańskiej czy Korbielowie. Narciarstwo.com prowadzi giełdę sprzętu on line, podaje kalendarz imprez oraz informacje o "regeneracji i obróbce ślizgu". Jeśli ktoś szuka konkretnych wiadomości na temat regionu narciarskiego, powinien zajrzeć na strony www.alpy.pl, gdzie znajdzie propozycje ze wszystkich krajów alpejskich, mapki oraz ski-info (rodzaje tras, wysokość wzniesień, przepustowość, wyciągi).
W Internecie doskonale wyeksponowane są wszelkie dodatkowe usługi turystyczne. Narciarz, który chciałby na przykład we francuskiej stacji Meribel skorzystać z innych atrakcji niż stok, może zafundować sobie jazdę na łyżwach przy dobrej muzyce, wspinaczkę po specjalnie przygotowanych ścianach lodowych, wizytę w fabryce sztucznego śniegu, nocną przejażdżkę ratrakiem lub kąpiel w górskich ziołach. W sieci można też znaleźć informacje o wyścigach psich zaprzęgów, jeździe na nartach za koniem, budowaniu igloo i śnieżnym polo. Na przykład Bad Gastein (Austria) przedstawia się jako centrum uzdrowiskowe ze źródłami termalnymi oraz doskonałe miejsce do uprawiania narciarstwa biegowego i śladowego. Ambitni biegacze mogą tu wywalczyć odznakę Gasteiner Loipennadel: każdy, kto pokona 75 km, otrzyma igłę z brązu, natomiast po przebiegnięciu 1000 km - złotą igłę z prawdziwym brylantem. Wieczorami można uczestniczyć w pokazach jodłowania, gry na cytrze lub wziąć udział w kuligu. Sieć proponuje też urlop w lodowych hotelach w Skandynawii oraz tak zwaną odnowę biologiczną - masaże, saunę, kąpiele, aromaterapie.
Najczęściej w globalnej pajęczynie pojawiają się informacje o najciekawszych i dość tanich regionach. Część turystów kieruje się jednak innymi kategoriami przy wyborze miejsca rekreacji niż atrakcyjność tras narciarskich czy okazyjna cena pobytu i pragnie "bywać". Wirtualni oferenci szybko podsuwają rozwiązania: zimowym przebojem Austrii, najdroższym i luksusowym, jest Vorarlberg, gdzie pobyt w pensjonacie ze śniadaniem kosztuje tyle, ile w czterogwiazdkowym hotelu z wyżywieniem we wschodnim Tyrolu. We Francji wypada się pokazać w Chamonix lub MegŻve, najładniejszych i najbardziej snobistycznych stacjach masywu Mont Blanc. Kuszą 300 kilometrami tras narciarskich, restauracjami z przewodników Michelina, ekskluzywnymi sklepami, romantycznymi przejażdżkami saniami po starówce i dawną zimową rezydencją Rothschildów. W Szwajcarii z kolei hitem nadal jest St. Moritz i Saas-Fee, a we Włoszech - Cortina d’Ampezzo. Ci, którzy mają ochotę na nieco dalszy wypad, powinni przejrzeć wirtualną ofertę kanadyjskich Rocky Mountains i skusić się na heliskiing (narciarstwo helikopterowe). Śmigłowiec wywozi grupę śmiałków w niedostępne miejsca, gdzie zjeżdżają oni z najniebezpieczniejszych szczytów. Narciarskie szaleństwo kosztuje 500-700 USD za dzień. Tygodniowy urlop z przelotem i ofertą heliskiing - nawet 8 tys. USD.
Myśląc o urlopie zimowym, należy pamiętać, że dzisiaj nie wystarczy mieć kombinezonu popularnych producentów. Serwisy narciarskie on line proponują ekskluzywne kurtki narciarskie Armaniego czy Dolce & Gabbana, czyli prawdziwe śnieżne haute couture. Doradzają też oryginalne zestawy szyte na zamówienie i nawiązujące stylem do lat 60. czy 70. Kierując się danymi z sieci, modny narciarz powinien w tym sezonie niemal całkowicie zrezygnować z puchowych kurtek, ortalionowych spodni, polarów czy kombinezonów i ubrać się na stok tak, jakby wybierał się do miasta: w zamszopodobne spodnie, elegancką kurteczkę z wyhaftowaną szarotką lub sweter i pikowaną kamizelkę. Wprawdzie na pierwszy rzut oka ubrania te nie nadają się do jazdy na nartach, ale podbite są nieprzemakalnym i trzymającym ciepło materiałem.
Uzupełnieniem efektownego stroju jest odpowiedniej klasy sprzęt. Tutaj pole do popisu mają przede wszystkim wirtualne sklepy, na bieżąco informujące o najnowszych modelach. W sieci nadal wygrywa narta carvingowa - rozszerzana u góry i z tak zwaną talią przy wiązaniach. Profesjonalista na stoku powoli rezygnuje z karnetów przypinanych do kurtki. Dzisiaj używa się zegarków lub rękawiczek z wszytym mikrochipem. Bramka otwiera się po przyłożeniu ich do czujnika. Po upływie terminu chip się rozkodowuje. Wszelkie akcesoria dostępne są naturalnie w wirtualnych sklepach.
Więcej możesz przeczytać w 51/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0