Wybory i wyborcy

Wybory i wyborcy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czytelnicy forum.wprost.pl wypowiedzieli się ostatnio na temat polskiego systemu wyborczego. Zapytaliśmy, za jakim systemem się opowiadają: większościowym czy proporcjonalnym? Czy uważają, że należy utrzymać instytucję listy krajowej?

Zdecydowanie system większościowy, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze. Obecny system sprzyja nepotyzmowi i korupcji. Partyjni kombinatorzy praktycznie za każdym razem trafiają do Sejmu.
Wyborca

W Polsce porządek można zaprowadzić jedynie pałą. Wybory powszechne należy ograniczyć do szczebla gminy. Wybory do parlamentu w stylu zachodnioeuropejskim będą możliwe dopiero wtedy, kiedy drugie niekomunistyczne pokolenie osiągnie pełnoletność, to znaczy około roku 2020. Do tej pory posłów i senatorów powinny mianować połączone senaty najważniejszych polskich uniwersytetów i akademii. Wybieraliby ich spośród naukowców w stopniu co najmniej doktora, władających biegle przynajmniej jednym językiem obcym i mających na swoim koncie chociaż jedną publikację w prestiżowym periodyku zagranicznym.
Józio

Najlepszy system to proporcjonalno-większościowy, ale bez listy krajowej, dzięki której "BMW" (bierni, mierni, ale wierni) wchodzą do parlamentu z kilkuset głosami poparcia i jeszcze mają czelność mienić się "wybrańcami i reprezentantami narodu".
Bazyl

Ordynację wyborczą uchwalają posłowie. Taką sobie uchwalą, jaka im będzie pasowała. A pasować im będzie taka, która im zagwarantuje ponowny wybór na posła (senatora). Ja jestem za proporcjonalno-większościową bez listy krajowej, z obniżonym progiem.
Urna

System jednomandatowy ma zasadniczą zaletę - głosuje się na swojego człowieka. Nie jest jednak do końca demokratyczny - w jednym miejscu wszyscy kandydaci zbierają podobną liczbę głosów, w innym jeden zdobywa olbrzymią przewagę. Po dodaniu głosów w całym kraju okazuje się, że większość posłów (senatorów) została wybrana głosami mniejszości wyborców. Czyli mniejszość rządzi większością. Jednomandatowe okręgi są dobre przy systemie dwupartyjnym, na przykład w Anglii. Generalnie system zależy od wyborców. Kiedy lepiej poznają oni zasady demokracji i będą pełniej korzystać z przysługujących im praw, wtedy z całą pewnością system będzie sprawniejszy.
Philein
Więcej możesz przeczytać w 51/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0