Wirtualna cenzura

Wirtualna cenzura

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Maciej Ratajczak z Wol-sztyna zamieścił na swojej stronie zdjęcie starosty i przysypiającego burmistrza miasta. Obaj panowie trzymali w rękach kieliszki z szampanem. Fotkę zrobiono pod-czas oficjalnej uroczystości. Przy ustach starosty pojawiła się jednak niewinna chmurka z napisem: "Psss... Janek, pobudka... Ledwo zmoczyłeś usta". - Zdjęcie zamieściłem w dziale satyry Hyde Park z zaznaczeniem, że nie chciałem nikogo urazić, a wszystko, co się w tym dziale znajduje, należy traktować z przymrużeniem oka - opowiada Ratajczak.
W Internecie rozgorzała wojna o wolność słowa. Paryż zakazuje oglądania nazistowskich witryn, Pekin blokuje dostęp do serwerów amerykańskich gazet, a Londyn chce mieć wgląd we wszystkie e-maile.

Maciej Ratajczak z Wolsztyna zamieścił na swojej stronie zdjęcie starosty i przysypiającego burmistrza miasta. Obaj panowie trzymali w rękach kieliszki z szampanem. Fotkę zrobiono podczas oficjalnej uroczystości. Przy ustach starosty pojawiła się jednak niewinna chmurka z napisem: "Psss... Janek, pobudka... Ledwo zmoczyłeś usta". - Zdjęcie zamieściłem w dziale satyry Hyde Park z zaznaczeniem, że nie chciałem nikogo urazić, a wszystko, co się w tym dziale znajduje, należy traktować z przymrużeniem oka - opowiada Ratajczak. Starosta nie zrozumiał jednak żartu, wezwał autora strony na rozmowę, po czym zażądał wyjaśnień na piśmie i przeprosin w lokalnej prasie. Sprawa może się zakończyć w sądzie.
W Internecie tylko pozornie wszystko wolno. Właściciele serwisów cenzurują miliony darmowych stron, które można zakładać na serwerach znanych portali. - Wszystkie strony propagujące nazizm czy pornografię lub obrażające uczucia innych są eliminowane. Najpierw jednak wysyłamy do autora e-mail z ostrzeżeniem, że jeśli nie usunie witryny, zrobimy to za niego - mówi Magda Maliszewska z portalu Onet.pl.
W niektórych krajach cenzury zaczęły się domagać władze państwowe. Jeśli powiedzie się stworzony w Londynie plan zbudowania gigantycznej bazy danych z zapisami wszystkich połączeń internetowych obywateli Wielkiej Brytanii, cenzura zawita nawet na wyspy. W Chinach, żeby zamieścić jakąkolwiek informację na stronie WWW, trzeba mieć specjalną zgodę Biura Informatycznego Rady Państwa, a każdy administrator ma obowiązek dostarczać władzom listę użytkowników witryny. Również we Francji sąd postanowił zabronić wstępu na strony z aukcjami przedmiotów związanych z nazizmem. Bezprecedensowy wyrok w sprawie przeciwko Yahoo! wstrząsnął całym wirtualnym światem. - Ta decyzja jest sprzeczna z ideą wolnego Internetu. A poza tym treści zamieszczanych w sieci nie da się kontrolować. Trzeba byłoby zatrudnić więcej cenzorów, niż jest internautów - mówi Krystian Stypuła z firmy HomeNet, dostawcy usług internetowych. - Jest to niewykonalne - dodaje Maciej Kozłowski, szef Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej, polskiego monopolisty zajmującego się przyznawaniem domen.
Nazizm, pornografia, rasizm - to tylko niektóre kwestie spędzające sen z powiek ustawodawcom w wielu krajach. Oraz rodzicom, których dzieci w ciągu sekundy mogą dotrzeć do zakazanych treści. Czy cenzura stanowi jednak skuteczne rozwiązanie? Według fachowców, wszelkie próby ograniczenia wolności słowa w sieci przypominają walkę z wiatrakami. - Ten problem nigdy nie zniknie, tak jak prasa pornograficzna nie zniknie z kiosków. Rozwiązanie, które zaproponowali Francuzi, przypomina walkę ze smokiem: gdy odetniemy jedną głowę, odrosną dwie następne - mówi Krystian Stypuła. Stronę nazistowską łatwo można ukryć na innym serwerze lub sprawić, aby wyszukiwarka odnajdywała ją po wpisaniu odpowiedniego hasła.
Przeciwnicy cenzury w Internecie walczą jak lwy. Proponują na przykład, by rodzice mogli kopiować z sieci programy ograniczające dostęp dzieci do Internetu, takie jak Cybersitter, Cyber-Patrol czy KinderGuard. "Nadzorujcie, a nie cenzurujcie!" - nawołują Jeff i Deborah Knox, autorzy witryny zawierającej wszystkie wymienione aplikacje (zim.com/wkndwar). Walkę o wolność słowa prowadzą też organizacje, na przykład Blue Ribbon Campaign (www.eff.org/br). Istnieją nawet pomysły, by zbudować nową sieć, całkowicie wolną od cenzury (freenet.sourceforge.net).

Więcej możesz przeczytać w 51/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1