Cytat dyplomatyczny

Cytat dyplomatyczny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nigdy jeszcze w historii świata w tak relatywnie krótkim okresie nie wydarzyło się tak wiele
 
Fin de siecle 

"Jak rzeka, takim biegiem
upływają wieki"
Owidiusz


Od szalonego sylwestra 1900/1901 upłynęło właśnie - bagatela - sto lat. Świat przebył długą drogę i wiele niezwykłych spraw wydarzyło się w Europie, w Polsce, w nas samych. Umowność kalendarza, względność pionowego ustawienia wskazówek, relatywnie młoda tradycja szampana - wszystko to każe z dystansem patrzeć na okrągłe okazje - ale przecież od sylwestra sprzed stu lat dzieli nas prawdziwa przepaść. Dwie wojny światowe, setki potyczek, bitew i wojen lokalnych lub regionalnych. Technika, która pokonała samą siebie. Rozum ludzki, który zawładnął naturą w sposób wywołujący ciarki na plecach. Zniewolona Polska wybijająca się po raz wtóry w tym samym stuleciu na niepodległość. Galeria stylów w sztuce i zmagania stylów myślenia, kolejne końce historii, filozofii i estetyk, kapitalizm, komunizm i e-ekonomia, spadek po koncercie europejskim i nowy rozdział integracji kontynentu, okopy na Linii Maginota i zasieki w Kosowie, penicylina i genetyka, lądowanie na Księżycu i podopieczny Matki Teresy - cały ten film pamięci opowiada o rzece płynącej coraz szerzej i coraz bystrzej. Nigdy jeszcze w historii świata w tak relatywnie krótkim interwale nie wydarzyło się tak wiele, nigdy historia nie była tak gęsta i zarazem tak rozległa oraz dramatyczna. Jednocześnie możemy być pewni, że tempo i zakres zdarzeń nie osłabnie, a ci, którzy jako świadkowie i uczestnicy dożyli schyłku XX wieku, opowiadać będą o nim w trzecim tysiącleciu jak o prehistorii, znacznie odleglejszej niż z naszej perspektywy sylwester z czasów belle époque.
Dopiero post factum da się powiedzieć, jaki to był wiek. Dziś jest oczywiste, że stulecie pary i elektryczności jest już dawno za nami. Wiek światła zagubił swą jasność, a w pomroce dziejów giną wieki średnie, choć do dziś wywodzimy z nich polską analizę współczesności. Po czasach mijających pozostanie w pamięci świat obozów koncentracyjnych i archipelagu Gułag - świadectwo wieku ideologii totalitarnych, a w jaskrawej zbitce z masowymi zjawiskami - lista indywidualności, nazwisk, które można wyłowić z pęczniejących encyklopedii, jeśli zostały należycie docenione. Korowód konkretnych żywych ludzi, którzy wycisnęli piętno na naszych czasach jakby na przekór galopującej demografii, wyrażającej się miliardami istnień w geometrycznym postępie zaludniającymi planetę Ziemię.
W tym korowodzie ma swe miejsce szczególna lista tych, którzy nie dożyli obecnego fin de siŻcle’u, których nam w tej szczególnej chwili boleśnie brakuje. Lista bliskich nam skromnych ludzi spoza afisza i lista wielkich postaci, o które tylko nieliczni mieli szansę się otrzeć. Wreszcie lista tych, którzy dożyli i jeszcze przez jakiś czas będą świadkami "tamtego" stulecia, by dostarczyć pouczającego kontrastu z nadchodzącym nowym.
Ale dostarczą go pod warunkiem, który wcale nie musi się spełnić. Gdy siedzę nad klawiaturą komputera, mam przed sobą ekran i dopiero gdzieś za nim, za wiązkami kabli i interfejsami urządzeń peryferyjnych, spośród pikseli i bajtów wyłania się niewyraźny zarys twarzy drugiego człowieka. XX-wieczny sukces technik komunikacyjnych zwiastuje nową erę w dialogu żywych ludzi. Trzeba będzie przezwyciężyć łatwość poszukiwania prawdy za pomocą kliknięcia myszką i trzeba będzie zachować w sobie potrzebę niewirtualnego spojrzenia w nie sklonowane oczy rozmówcy. A może będzie tak, że user friendly protokół WAP ułatwi relacje międzyludzkie, jak wynalazek kołowrotu ułatwił częstowanie spragnionego przechodnia orzeźwiającą wodą ze studni. Może - gdy nie będę mógł zidentyfikować czyjejś twarzy w tłumie - poręczna komórka dostarczy mi automatycznie krótkie wideo przypominające, że ostatnim razem siedzieliśmy na murku w Laskach i rozmawialiśmy o Owidiuszu i że nie skończyliśmy tamtej rozmowy o upływie wieków. Dobrego Nowego Roku. Dobrego Nowego Wieku, mój anonimowy rozmówco A.D. 2000...
Więcej możesz przeczytać w 1/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0