Ludzie

Ludzie

BILJANA PLAVSIĆ; ADAM RAPACKI; JORGE SAMPAIO
BILJANA PLAVSIĆ
Nie zanosi się na postawienie przed trybunałem ds. zbrodni wojennych w Hadze wielu winnych przestępstw popełnionych w byłej Jugosławii. Obecnie toczy się postępowanie przeciwko Biljanie Plavsić, byłej prezydent bośniackiej Republiki Serbskiej, oskarżanej między innymi o zbrodnię ludobójstwa.

Do trybunału Plavsić zgłosiła się dobrowolnie, aby - jak twierdzi - udowodnić swoją niewinność. Będzie sądzona najprawdopodobniej we wspólnym procesie z Momcilo Krajsinikiem, byłym przewodniczącym parlamentu bośniackiej Republiki Serbskiej. Jej przyjazd był tak zaskakujący, że media zasugerowały nawet, że między oskarżoną a trybunałem doszło do tajnego porozumienia i w zamian za informacje kompromitujące innych serbskich przywódców Plavsić będzie mogła liczyć na złagodzenie kary. Osądzenie winnych zbrodni nie będzie jednak łatwe: podczas niedawnego spotkania prezydenta Jugosławii Vojislava Kostunicy z poszukiwanym przez haski trybunał Slobodanem Miloseviciem sprzeciwiono się bowiem wydawaniu podejrzanych.
Biljana Plavsić ma 70 lat. Jest profesorem biologii. W czasie wojny w Bośni na początku lat 90. była zastępcą Radovana Karadzicia, przywódcy bośniackich Serbów (również poszukiwanego). Miała wówczas opinię ultranacjonalistki. Później poróżniła się ze współpracownikami i dzięki przychylności Zachodu przejęła rządy po Karadziciu. Władzę oddała w 1998 r., po przegranej w wyborach prezydenckich.

ADAM RAPACKI
Centralne Biuro Śledcze, czyli polskie FBI, potrafi dopaść mafiosów nie tylko w kraju, ale nawet w Ameryce Południowej. Dzięki współpracy CBŚ z meksykańską policją w kurorcie Cancun zatrzymano i natychmiast deportowano Ryszarda Boguckiego, jednego z najbardziej poszukiwanych polskich gangsterów. Ujęcie Boguckiego to ważny sygnał dla podziemia - ostrzeżenie, że coraz mniej jest na świecie bezpiecznych kryjówek.

"Boguckiego namierzyliśmy dwa miesiące temu dzięki informacjom od naszych agentów. Dokładny adres pobytu, telefon i fałszywe nazwisko z paszportu, którym się posługiwał, uzyskaliśmy dzięki telegramowi, jaki wysłała do niego z Polski narzeczona" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Adam Rapacki, zastępca komendanta głównego policji, który koordynował współpracę z meksykańskimi organami ścigania. Po aresztowaniu Bogucki został przekazany polskim władzom i przebywa w jednym z zakładów karnych na południu kraju. Zarzuca mu się zabójstwa (m.in. Andrzeja K., pseudonim Pershing, szefa gangu pruszkowskiego), porwania, wymuszanie haraczów oraz działalność w zorganizowanych strukturach przestępczych.
Adam Rapacki urodził się w 1957 r. Ukończył administrację na Uniwersytecie Łódzkim. W latach 1994-1997 był dyrektorem Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną KGP. Od września 2000 r. jest zastępcą komendanta głównego policji. Nadzoruje Centralne Biuro Śledcze.

JORGE SAMPAIO
Nie tylko w Rosji czy Polsce zdarza się wygrana w wyborach prezydenckich w pierwszej turze. W demokratycznej Europie jest to jednak wciąż rzadkość. Pierwsza tura głosowania wystarczyła, by urząd prezydenta Portugalii objął Jorge Sampaio, socjalista. Będzie to już jego druga kadencja. Taki przebieg wyborów przewidywały zresztą sondaże opinii publicznej.

Od 1995 r. w Portugalii rządzą socjaliści, którym udało się wzmocnić efekty reform gospodarczych zapoczątkowanych przez gabinet Anibala Cavaco Silvy (w 1996 r. przegrał on w wyborach prezydenckich z Sampaio). W ostatnich latach liczba bezrobotnych Portugalczyków zmniejszyła się o ponad 30 proc., systematycznie też spadała inflacja. Dlatego na nic zdały się nawoływania opozycji, która przestrzegała przed konsekwencjami długotrwałej koncentracji władzy w rękach jednej opcji politycznej. Do urn przyszło najprawdopodobniej mniej niż połowa uprawnionych do głosowania. Według szacunkowych danych, Sampaio uzyskał 54-59 proc. głosów. Za jego najgroźniejszym rywalem, kandydatem centroprawicy Joaquimem Ferreirą do Amaralem, opowiedziało się o 20 proc. wyborców mniej.Jorge Sampaio ma 62 lata. Z wykształcenia jest prawnikiem. Przed tzw. rewolucją goździków (1974 r.) był obrońcą w procesach politycznych, a za działalność opozycyjną siedział w więzieniu. W 1978 r. wstąpił do partii socjalistycznej. W 1988 r. został jej szefem. Popularność odzyskał w latach 1989-1995, gdy był burmistrzem Lizbony.
Więcej możesz przeczytać w 3/2001 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0