Wektory

Wektory

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy w tym roku warto inwestować na giełdzie?
 

ALICJA KORNASIEWICZ
członek zarządu CA IB Investmentbank Wiedeń

Na rozwiniętych rynkach finansowych giełdy papierów wartościowych nazywa się barometrami gospodarki. Hossa na parkiecie w Nowym Jorku to znak, że za sześć miesięcy będziemy mieć do czynienia z prosperity całej gospodarki. Stosunek kapitalizacji giełdy (wartości rynkowej wszystkich notowanych spółek) do PKB wynosi tam średnio 80 proc., tymczasem w Polsce - zaledwie 20 proc. Czy więc GPW jest wiarygodnym miernikiem stanu naszej gospodarki? Czy wierząc w przyszłość, można inwestować na giełdzie w Warszawie, skoro liczba naszych przedsiębiorstw jest na niej wciąż tak nieduża? Myślę, że tak. Spółek giełdowych wprawdzie jest niewiele, a ich wartość to tylko około 20 proc. PKB, warto jednak zauważyć, że na GPW notowane są dobre firmy, te, które można nazwać lokomotywami polskiej gospodarki. Od nich będzie zależał rozwój całych sektorów i branż, gdyż przedsiębiorstwa te dzięki obecności na rynku publicznym mają zdecydowanie większe szanse na przyciągnięcie niezbędnego kapitału.

KRZYSZTOF DZIERŻAWSKI
ekspert Centrum im. Adama Smitha

Pogląd, że rynki finansowe, to niezawodny sposób na mnożenie pieniędzy, jest z gruntu fałszywy. Współczesne rynki papierów wartościowych są areną spekulacji, a nie inwestycji. Ich związki z realną gospodarką stają się coraz słabsze. Indeksy giełdy warszawskiej są niesłychanie czułe na wydarzenia w Seulu czy Kuala Lumpur, ale nie reagują na to, co dzieje się w Gdańsku czy Wrocławiu. Spekulacyjna natura parkietów pozwala niekiedy zarobić duże pieniądze. Trzeba jednak pamiętać, że suma wyników tej gry wynosi zero - giełdy nie tworzą nowych wartości i wygrana jednego łączy się nieuchronnie z przegraną drugiego. Przezornym odradzam zatem giełdową ekspansję. Obserwowaliśmy niedawno upadek rynków dalekowschodnich, a także załamanie giełdy w Warszawie w 1994 r. Dość powszechne jest także przekonanie, że na dłuższą metę parkiety zapewniają zysk. W minionym stuleciu prawidłowość taka może się sprawdzić w wypadku dwóch giełd: londyńskiej i nowojorskiej. Kilkadziesiąt innych padło ofiarą dziejowych zawieruch.
Więcej możesz przeczytać w 5/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0