Męska gra

Męska gra

Dodano:   /  Zmieniono: 
Większość polskich menedżerów uważa, że kobiety na stanowiskach kierowniczych nie są gorsze od mężczyzn


W XX wieku świat biznesu został stwo-rzony od nowa. Zbudowali go mężczyźni. Kobiety, mimo że były i są w nim obecne, odgrywały drugorzędną rolę. W czołówce przedsiębiorców nie ma pań. Nie ma ich też wśród autorów najistotniejszych koncepcji zarządzania, jakie pojawiły się w ostatnich dziesięcioleciach. Próżno ich szukać również w gronie twórców najlepszych produktów XX wieku. Nawet nylonowe pończochy, odkurzacz (najlepszy sprzęt domowy stulecia) czy klocki lego (najlepsza zabawka mijającego wieku) powstały dzięki pomysłowości mężczyzn.
Kobiety kierujące dużymi firmami przyznają, że biorą udział w męskiej grze. Dość powiedzieć, że wśród 40 najlepiej wynagradzanych Amerykanów, którzy mają nie więcej niż 40 lat nie ma ani jednej kobiety! Bardzo trudno jest im zająć najwyższe stanowiska, szczególnie w dawno stworzonych branżach, takich jak przemysł samochodowy, maszynowy, wydobywczy czy wreszcie finanse (choć i tu zdarzają się wyjątki). Natomiast doskonale radzą sobie w dziedzinach związanych z najnowszymi technologiami, przede wszystkim z Internetem.
Bez względu na to, jaką kierowniczą funkcję obejmuje kobieta, skazana jest na rywalizację z mężczyznami i ich liczebną przewagę. Psychologowie często zastanawiają się nad przyczynami siły pań, którym udaje się odnieść sukces. Ogłoszone niedawno wyniki badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Helsińskim dowodzą, że wysokie kobiety łatwiej pokonują szczeble kariery. Zdaniem naukowców, częściej mają silną wolę i ambicję oraz budzą więcej respektu. Amerykańscy analitycy biznesu zauważyli natomiast, że w wypadku niemal wszystkich businesswoman, które ostatnio odniosły sukces w USA, można mówić o silnej i charyzmatycznej osobowości ich matek.
Wprawdzie kobiety zdecydowanie rzadziej zajmują stanowiska kierownicze, ale z sondaży sopockiej Pracowni Badań Społecznych, prowadzonych wśród polskich menedżerów, wynika, że niemal siedmiu na dziesięciu mężczyzn jest zdania, iż kobiety pełniące takie funkcje osiągają podobne wyniki jak mężczyźni. Badania podjęte w ubiegłym roku przez australijskich psychologów z Flinders University dowodzą, że kobiety kierujące zespołem męskim dostosowują styl zarządzania, a nawet sposób argumentacji i organizację czasu do potrzeb grupy. Jeżeli są liderami w branży zdominowanej przez panów, przyjmują męski styl zarządzania. Z analiz naukowców wynika także, że zarządzając grupą, w której dominują kobiety, są poddawane dużo większej presji współpracowników niż panowie stojący na czele takiego zespołu!
Kobiety na najwyższych posadach są nie tylko równie skuteczne, ale także wynagradzane nie gorzej niż mężczyźni. Wyniki badań Neumann Management Institute wskazują, że wśród dyrektorów zarządzających oraz członków zarządów najlepszych firm na polskim rynku kobiety stanowią zaledwie 20 proc. Ale w przeciwieństwie do kobiet tworzących średnią kadrę kierowniczą i zajmujących stanowiska specjalistyczne ich wynagrodzenia są niemal równe pensji panów będących dyrektorami. Na tym poziomie nie ma również różnic w przyznawanych im świadczeniach pozapłacowych (ubezpieczenia zdrowotne, na życie, przydział samochodu służbowego itp.).
Na niższych posadach udział pań jest większy, lecz rosną także różnice w wynagrodzeniach. Na stanowiskach specjalistycznych w czołowych firmach w pierwszej połowie 1999 r. mężczyźni zarabiali miesięcznie średnio 4,2 tys. zł, a kobiety przeciętnie o 600 zł mniej. Panie również zdecydowanie rzadziej korzystały ze świadczeń pozapłacowych. Tylko 7 proc. z nich miało samochód służbowy, podczas gdy takie auto przydzielono co trzeciemu mężczyźnie. Te dysproporcje wynikają przede wszystkim z tendencji do wybierania przez kobiety pracy w działach wymagających mniejszego zaangażowania czasowego i dyspozycyjności (księgowość, obsługa klienta, administracja). Nie daje też ona zwykle możliwości uzyskania wysokich premii i bonusów za efektywność.
Im wyższe stanowisko, tym większa potrzeba pełnego angażowania się w pracę i wyższe koszty osobiste ponoszone przez panie. W sondażu przeprowadzonym w 1998 r. przez Pracownię Badań Społecznych na pytanie o to, dlaczego tak mało kobiet pełni funkcje kierownicze, 80 proc. spośród 750 polskich menedżerów obu płci odpowiedziało, że z różnych względów nie mogą sobie one pozwolić na konsekwentne dążenie do najwyższych stanowisk. Ceną za awans, a nawet jego perspektywę, jest nierzadko samotność i dla większości kobiet to cena zbyt wysoka.
Więcej możesz przeczytać w 11/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0