Witryna świata

Witryna świata

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozmowa z BIRGIT BREUL, komisarzem generalnym wystawy Expo 2000 w Hanowerze
Piotr Cywiński: - Czy hanowerska wystawa okaże się opłacalnym przedsięwzięciem?
Birgit Breul: - Jeśli zrealizujemy ją zgodnie z założeniami, w co wierzę, sądzę, że tak... Wystawa ma nie tylko walory popularyzatorskie, ale na pewno pozwoli pogłębić kontakty między ludźmi nauki i biznesu na świecie, co będzie owocowało przez wiele lat. Ponadto pozostaną obiekty, których przeznaczenie jest już zaplanowane, a do państwowej kasy wpłyną dodatkowe dochody z podatków.
- To znaczy, że spodziewa się pani załatania dziury w budżecie wystawy?
- Budżet Expo wynosi 3,4 mld DM. Brakuje nam 400 mln DM, które otrzymamy z kasy federalnej i z Dolnej Saksonii. Oznacza to, że początkowo organizatorzy poniosą straty. Ale spodziewane dochody podatkowe sięgną ok. 4 mld DM. Będzie to więc dziesięć razy więcej, niż wynosi wstępny deficyt budżetu. W rachunku ekonomicznym trzeba też uwzględnić, że w budowie, przygotowaniu i obsłudze naszych obiektów uczestniczą tysiące ludzi. Do tej pory dzięki Expo znalazło zatrudnienie 20 tys. osób...
- Ilu gości oczekuje pani na wystawie?
- Liczymy na sprzedaż 40 mln biletów, choć spodziewamy się 20-25 mln gości. Dotychczas sprzedaliśmy 1,7 mln kart, mimo że dopiero zaczynamy reklamować Expo w kraju i poza granicami. Już dziś serdecznie zapraszam gości z Polski.
- Jak interpretuje pani dość ogólnikowe motto wystawy: "Człowiek - natura - technika"?
- Nasz świat przetrwa tylko wtedy, gdy działalność człowieka nie ograniczy się wyłącznie do fragmentarycznej ochrony środowiska naturalnego, lecz będzie mu twórczo sprzyjała. Mam na myśli na przykład bioenergetykę, skoordynowaną gospodarkę zasobami wodnymi czy budowane z drewna domy... Motto wystawy oznacza nasze starania o znalezienie i przedstawienie możliwie najszerszej gamy projektów, które mają służyć przyszłości. W Hanowerze zaprezentuje się ok. 190 państw, z Watykanem włącznie, i kilka ponadnarodowych organizacji, aranżujących własne pawilony. Immanentną częścią terenu Expo będą jednak tzw. parki tematyczne, poruszające zagadnienia ważne pod każdą szerokością geograficzną: jak zapewnić wyżywienie coraz większej liczbie mieszkańców naszego globu, jak zagwarantować im pracę, jak dostarczać energię bez nadmiernego obciążania środowiska itp.
- Czym będzie Expo dla Niemiec?
- W naszych założeniach nie koncentrowaliśmy się na akcentowaniu Niemiec. Chcemy być dobrymi gospodarzami dla całego świata, zwłaszcza że będzie to pierwsza tego rodzaju impreza o zasięgu globalnym, odbywająca się dziesięć lat po zjednoczeniu naszego kraju. Oczywiście wizerunek Niemiec w świecie nie jest nam obojętny, lecz - co chcę podkreślić - Expo 2000 w Hanowerze ma być świętem wszystkich narodów.
- Czy udział Amerykanów, którzy zrezygnowali z budowy własnego pawilonu, został potwierdzony?
- Amerykanie będą reprezentowani. W USA nadal się dyskutuje, w jakiej formie. Na postawienie pawilonu Stanów Zjednoczonych jest już jednak za późno.
- Trwałym śladem po światowej wystawie w Paryżu w 1889 r. jest wieża Eiffla. Co będzie symbolem Expo 2000 w Hanowerze?
- O tym, co będzie symbolizować naszą ekspozycję po jej zamknięciu, zadecydują wystawcy i goście. Ja mogę tylko zapewnić, że w Hanowerze powstaje świat fascynujących, niezapomnianych przeżyć. Dodatkowymi atrakcjami będą imprezy towarzyszące, między innymi występy Berlińskich Filharmoników czy koncerty takich zespołów i solistów, jak Scorpions, Santana, Chris Rea.
- Za cenę...?
- Całodzienna karta wejściowa kosztuje 69 marek. 


Więcej możesz przeczytać w 11/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0