Naukowy biznes

Naukowy biznes

Dodano:   /  Zmieniono: 
W rekordowym tempie rosną w USA inwestycje w nowe technologie
W ciągu zaledwie dwóch lat w Stanach Zjednoczonych podwojono tzw. venture capital - kapitał ryzyka, czyli fundusze przeznaczone na finansowanie nowych technologii. W roku 1999 było to aż 135 mld USD. "Inwestycje te przyniosły w 1999 r. 90 proc. zysku. Trudno o lepsze wyniki" - referował Mar Heesen, prezes National Venture Capital Association (Narodowego Stowarzyszenia Kapitału Ryzyka) na niedawnym kongresie nauki amerykańskiej w San Francisco.

Prawie połowa kapitału ryzyka trafiła w ubiegłym roku do prywatnych firm informatycznych, 27 proc. wsparło nowe technologie łączności, kilka procent - powstające firmy medyczne i biotechnologiczne. Szczególne oczekiwania wiąże się między innymi z programami z zakresu informatyki kwantowej i nanotechnologii, skupiającymi badaczy z wielu dziedzin. Przewiduje się, że ta druga branża zrewolucjonizuje życie człowieka - umożliwi tworzenie przyrządów, robotów i komputerów około 10 tys. razy mniejszych od ziarna piasku.

Nanointeres
Nanometria zajmuje się mikroświatem, którego poszczególne elementy mają rozmiary miliardowych części metra.
Na spotkaniu w San Francisco firma MITRA Corporation z Massachusetts ogłosiła rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem do masowej produkcji materiałów w skali nanometrycznej. W tym celu miliardy mikroskopijnych molekuł lub poszczególnych atomów trzeba ułożyć w precyzyjnie zaprojektowanych pozycjach. "Kontrolowanie zachowań miliardów cząstek równocześnie jest teoretycznie możliwe, ale jeszcze tego nie dokonano. Pędzimy w nieznane" - mówił na seminarium z nanotechnologii David Lehman, prezes MITRA Corporation. Dzięki skonstruowaniu materiałów nanometrycznych o niezwykłych właściwościach możliwe stanie się tworzenie komputerów o rozmiarach milimetrowych i robotów nie większych od kropki na końcu zdania. Zastąpią one skalpel chirurga, dokonując delikatnych operacji wewnątrz układu krwionośnego lub precyzyjnie usuwając komórki nowotworowe. Wyniki eksperymentów nanometrycznych przedstawili szefowie zespołów z IBM, Bell Laboratories, naukowcy Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego, Uniwersytetu Harvarda i wielu innych.
Na rządowy program Nanotechnology Initiative przeznaczono w roku 2001 pół miliarda dolarów. Dwa razy więcej niż rok wcześniej. To tylko jeden z przykładów zdwojonego tempa pompowania prywatnych i państwowych pieniędzy w naukę i komercjalizację odkryć. Na inny rządowy program - dotyczący informatyki - przekazano w tym roku 220 mln USD, dwa i pół razy więcej niż rok temu.
Tegoroczny rekordowy wzrost nakładów z kasy federalnej na badania i rozwój nauki zaskoczył nawet samych zainteresowanych - agencje rządowe i naukowców. W projekcie budżetu przygotowanym przez ustępującą administrację Clintona na naukę przewidziano 85 mld USD. Kongres podniósł tę sumę do 91 mld USD. To o 8 mld USD więcej niż rok wcześniej. Prawie każda agencja rządowa otrzymała więcej pieniędzy, niż oczekiwała. Budżet Narodowych Instytutów Zdrowia trzeci rok z rzędu wzrósł o 15 proc. Departament Energii finansujący w części Human Genome Project dostał na badania i rozwój 12 proc. więcej niż rok wcześniej, a NASA - 11 proc. więcej.

"Nowe idee, nowe technologie, nowe rynki"
Pod takim hasłem Departament Gospodarki przydziela fundusze na zaawansowane technologie. Wyniki badań naukowców muszą mieć znaczenie ekonomiczne. Mniejsze i większe firmy prywatne mogą na początek otrzymać nawet 2 mln USD również na projekty o niezwykle wysokim stopniu ryzyka. Warunek: muszą bezpośrednio współpracować z uniwersytetami. Według niezależnych ocen, zyski tylko z trzech prowadzonych obecnie programów zrównoważą wszystkie wydatki departamentu na ponad 500 projektów. Do jego sukcesów należą m.in. opracowana przez spółkę Strongwell-Ebert technologia wytwarzania ze szkła i węgla nowych materiałów kompozytowych do budowy mostów i wież wiertniczych, nie rdzewiejących i trwalszych niż poprzednio używane; bioreaktor firmy Aastrom Biosciences do hodowania dużej liczby ludzkich komórek macierzystych (stem cells), które mogą być źródłem tkanek do przeszczepów, a także miniaturowy przyrząd do szybkiej analizy DNA firm Affymetrix i Molecular Dynamics.
Departament Obrony dofinansuje na przykład programy badawcze w małych, początkujących firmach. Jak wynika z ocen Narodowej Fundacji Nauki, małe spółki technologiczne tworzą trzykrotnie więcej innowacji w przeliczeniu na liczbę pracowników niż duże korporacje. "Jesteśmy narodem inwestorów i odkrywców. Czy jednak będziemy nadal liderami w nauce i technologii?" - pytała prof. Mary Good, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia ds. Postępu Nauki w czasie wykładu inaugurującego obrady kongresu w San Francisco. "Utrzymanie przywództwa USA we wszystkich dziedzinach nauki i technologii wymaga nowego zrywu, jak w latach 50. czy 60. Na światowych listach amerykańskie firmy zajmują miejsca w pierwszej dziesiątce, lecz nie we wszystkich dziedzinach dominują. W biotechnologii dziesięć największych przedsiębiorstw należy do Amerykanów, w przemyśle farmaceutycznym - sześć jest w pierwszej dziesiątce, podobnie w przemyśle komputerowym, ale w elektronice i przemyśle chemicznym tylko po trzy amerykańskie przedsiębiorstwa weszły do grupy dziesięciu najlepszych" - relacjonowała prof. Good.

Czterysta miliardów dolarów
Tegoroczne zwiększenie funduszy z bud-żetu federalnego na badania i rozwój to odpowiedź na rodzący się niepokój o zdolność USA do utrzymania pozycji lidera w tych wszystkich dziedzinach, w których firmy i uniwersytety amerykańskie dotychczas dominowały. Nikt w tym kraju nie kwestionuje, że źródłem wieloletniej prosperity są odkrycia naukowe i nowe technologie. Tego dowodzi również zdumiewający wzrost prywatnych inwestycji w przedsięwzięcia techniczne o wysokim stopniu ryzyka (o 150 proc. w ostatnim roku). W Stanach Zjednoczonych prywatny kapitał "do wzięcia" wynosi 400 mld USD. Europa nie dysponuje nawet czwartą częścią tej sumy.

Venture capitalists
Alfred Berkeley III, prezes Nasdaq, największej giełdy elektronicznej świata, uważa, że rynek kapitałowy dysponujący tak ogromnymi zasobami skłania się coraz bardziej ku finansowaniu badań naukowych i nowych technologii. "Kiedy przyszedłem do Nasdaq pięć lat temu, było dla mnie jasne, że amerykański róg obfitości, z którego wszyscy korzystamy, ma swoje korzenie w odkryciach sprzed 10, 20 i 30 lat. Jeśli chcemy utrzymać poziom życia, musimy wrócić do tych korzeni. Uznałem, że w najlepszym interesie giełdy będzie przyciąganie kapitałów z przeznaczeniem na badania podstawowe. Zacząłem się spotykać z wybitnymi naukowcami, przekonywać kongresmenów i ludzi, którzy dysponują dużymi pieniędzmi, że najlepszą inwestycją jest wspieranie badań i nowych technologii, odtworzenie dynamiki rozwoju sprzed 20, 30 lat. Ten rynek dopiero powstaje, ale coraz więcej jest venture capitalists - osób posiadających kapitały i nawiązujących bezpośrednie, robocze kontakty z uniwersytetami, profesorami i twórcami idei, które mogą mieć wartość rynkową" - mówił do zgromadzonych w San Francisco naukowców Alfred Berkeley III. Transakcje kapitałowe na Nasdaq można przeprowadzać za pomocą Internetu, nie ruszając się z własnej kuchni. To też jest owoc najnowszych technologii.

Więcej możesz przeczytać w 11/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0