Ruletka prawicy

Ruletka prawicy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Im mniej prawic, tym lepszy scenariusz rozwoju wydarzeń dla centroprawicy. JAN MARIA ROKITA, prezes Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego:
- Scena polityczna na prawo od środka wróciła do stanu niemowlęctwa. Podobnie było po 1989 r., kiedy wszystko rodziło się na nowo.
 



JAN MARIA ROKITA, prezes Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego:
- Scena polityczna na prawo od środka wróciła do stanu niemowlęctwa. Podobnie było po 1989 r., kiedy wszystko rodziło się na nowo. Przy czym dziś rodzi się na nowo nie z ukształtowanych przez ostatnie dziesięć lat partyjnych cegiełek, lecz z ich fragmentów, gdyż owe cegiełki uległy rozpryśnięciu.

Jest pięć głównych powodów owego rozpryśnięcia. Pierwszy to przebieg ubiegłorocznych wyborów prezydenckich: wysunięcie przez prawicę fatalnej kandydatury Mariana Krzaklewskiego i względnie duży sukces Andrzeja Olechowskiego spowodowały odejście wyborców od AWS i UW. Drugi powód to zaskakujący łatwością grudniowy rozpad UW, który spowodował powstanie Platformy Obywatelskiej. Trzeci to zassanie Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego przez platformę, w wyniku czego powstała bardzo głęboka wyrwa organizacyjna w AWS. Czwarty - wyrok uniewinniający w procesie lustracyjnym Janusza Tomaszewskiego, co spowodowało jego powrót do AWS i uruchomienie nie spotykanej w dziejach tego ugrupowania spirali wewnętrznych konfliktów. Wreszcie piąty powód to polityczna reanimacja braci Kaczyńskich. Znaczna część polityków "twardej" prawicy zaczyna widzieć u ich boku miejsce swej politycznej reprezentacji przedwyborczej.
Mówiąc nieco filozoficznie, wszystko, co jest na prawo od centrum, stanowi znowu materię pierwotną, pozbawioną formy. Partyjne formy, w których zmieszczą się poszczególne grupy polityków, będą się dopiero rodzić. Co więcej, ostatecznie ukształtują się po wyborach parlamentarnych, bowiem składy i konstrukcje komitetów wyborczych mogą mieć charakter dość przypadkowy. To oznacza, że po wyborach nastąpią kolejne przetasowania.
Uważam, że im mniej prawic, tym lepszy scenariusz rozwoju wydarzeń dla centroprawicy. Oczywiście, wariant, którego próbowałem bronić, czyli utrzymanie jednej prawicy, upadł. Takiej prawicy nie będzie już ani przed wyborami, ani po wyborach. To oczywiście oznacza definitywną porażkę konstrukcji politycznej, jaką była AWS, mająca gromadzić "prawie" wszystkie ugrupowania od prawej ściany "prawie" po centrum. Dlatego najlepszy i najbardziej realistyczny wariant wyznacza kolejna liczba naturalna - dwie prawice.
Jedna z tych dwóch prawic byłaby radykalna, sceptyczna wobec zjednoczonej Europy, optująca za twardym państwem i karą śmierci, nieco nieufna wobec prywatyzacji, mająca silne obawy przed globalizacją oraz komercjalizacją kultury. Druga prawica byłaby konserwatywna w sferze wartości, czyli nie różniąca się istotnie od pierwszej w sferze obyczajów czy religii, lecz znacznie bardziej proeuropejska, zdecydowanie wolnorynkowa i otwarta na wyzwania wynikające z procesu globalizacji. Taka prawica może się rodzić wokół PO, SKL i części gruzów po AWS. Gorsze warianty rozwoju sytuacji wyznacza dodawanie kolejnych liczb naturalnych: trzy prawice, cztery prawice, pięć prawic itd. Z pewnością skreśliłbym tylko liczbę jeden - jednej prawicy już nie będzie.

Więcej możesz przeczytać w 16/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0