Świat według "Na wyrost"

Świat według "Na wyrost"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dzień wstanie pachnący i słoneczny, pełen ptasiego rozgwaru. W takie dni będę najbardziej lubił pchać wózek z wnukiem na spacer do parku, ciesząc się jego (wnuka, nie wózka) dziecinnym poznawaniem naszego najlepszego ze światów.

Nagle pod krzakiem jaśminu zobaczę kilkuletniego brzdąca na granicy płaczu.
- Zgubiłem rodziców - chlipnie na nasz widok.
- No to poszukamy ich razem - zaproponuję, biorąc go za rękę. - A jak wyglądają twoi rodzice?
- Tatuś ma okulary. I krótkie włosy. A mamusia - tu jednak nie wytrzyma i rozszlocha się na cały głos - mamusia ma najpiękniejsze wąsy na świecie! I taką miękką, długą brodęęę!
- Nie martw się - zacznę go pocieszać. - Może po prostu stali nieprzepisowo na chodniku i zatrzymał ich WaPark. Znam prezydenta miasta. Jak będą w dobrym humorze, to może mu powiedzą, chociaż nie muszą, gdzie wywieźli twoich rodziców.
Ruszymy w kierunku najbliższej wieży strażniczej i koszar WaParku. Przy alejce w piaskownicy dwie dziewczynki będą wyrywały sobie lalkę, bawiąc się w rozwód.
- To mnie sąd przyznał dziecko, więc to ja jestem matką. A pani, jako ojciec, może widywać się z córką tylko raz na miesiąc. W niedzielę w supermarkecie.
- A co ten za...cofany sędzia może wiedzieć o nowoczesnych małżeństwach!? No to co, że kradnę. Tera są prawa człowieka. Ja się odwołam do Strasburga!
Pod drzewem jakiś skuszony reklamą wyrobu WuTeKa "Siwucha", ale już mocno spieszony osobnik będzie na kieszonkowym teleekraniku oglądał z zainteresowaniem pytania kolejnej edycji konkursu audiotele: Który z wymienionych tytułów n i e jest tytułem arcydzieła sztuki telewizyjnej XXI wieku? A - "Big Brother", B - "Dwa światy", C - "Straszny dwór", D - "Klan"?
Dzięki Bogu w tym momencie obaj rodzice zagubionego malucha szczęśliwie się odnajdą, wiec przekazawszy dziecko dwóm sympatycznym panom, będę mógł przyspieszyć kroku.
I to nawet nie po to, żeby nie dać się złapać i zbadać załodze którejś z licznych karetek Pogotowia Eutanazyjnego. Po prostu muszę jeszcze wpaść do swojego Klubu Kołtuna, żeby podpisać protest przeciwko wykorzystywaniu wizerunku kaplicy Zygmuntowskiej w reklamie podpasek. Poza tym skorzystamy sobie z jedynej w okolicy toalety, w której nie ma kamer. A potem wnuczek, już z wózka, łypnie na mnie szelmowsko piwnym okiem, jakby chciał powiedzieć z aprobatą: "Oj, dziadku. Ty to jesteś niepoprawny". A ja dodam z dumą: - Politycznie.

Więcej możesz przeczytać w 17/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0