Sprzedam duszę

Sprzedam duszę

Dodano:   /  Zmieniono: 
Na e-jarmarku można kupić niemal wszystko. Militaria, faszystowskie pamiątki, viagra, brudna bielizna, słoik moczu, skóra kangura i węże. Ktoś nawet wystawił na licytację niegrzecznego brata - wylicza nietypowe zgłoszenia Wojciech Wrzaskała z firmy QXL, która prowadzi największy w Polsce internetowy serwis aukcyjny Allegro.

Internet stał się światowym bazarem, na którym można dostać niemal wszystko. Właściciele serwisów próbują przeciwdziałać handlowi nielegalnymi towarami, przypomina to jednak walkę z wiatrakami - przedmioty usunięte z jednej witryny wystawiane są natychmiast w innej.
Lista produktów, których nie można wystawiać na sprzedaż w Allegro, jest długa. Znajdują się na niej m.in. materiały pornograficzne i propagujące rasizm, nielegalne oprogramowanie i nagrania audiowizualne, alkohol, wyroby tytoniowe, narkotyki, broń, materiały wybuchowe, środki farmaceutyczne, organy ludzkie i zwierzęce, dane osobowe oraz dokumenty mogące posłużyć do zniesławienia innych. - Lista powstaje na podstawie naszych analiz, a także doświadczeń serwisów aukcyjnych z różnych stron świata - tłumaczy Wojciech Wrzaskała. Życie wyprzedza jednak zakazy. Jeden z amerykańskich skazańców wystawił przed kilkoma miesiącami na eBay - największej licytacji on line - wejściówki na swoją egzekucję. Inny internauta zamierzał sprzedać urnę ze swoimi prochami. Jeszcze dalej posunęła się osoba, która zgłosiła na aukcję swoją duszę.
Przed dokonaniem transakcji warto się upewnić, czy będzie ona zgodna z prawem. Zakupienie niewinnej z pozoru informacji może się skończyć sprawą sądową. - Udostępnianie takich danych jak numer telefonu można uznać za wkroczenie w sferę prywatności i naruszenie dóbr osobistych. W takim wypadku ścigane będą obie strony zawierające umowę - wyjaśnia mecenas Paweł Podrecki z kancelarii prawniczej Traple. Polskie prawo zabrania również obrotu alkoholem bez stosownego zezwolenia. Prawnicy podkreślają jednak, że jeśli transakcja będzie dotyczyła butelki starego markowego wina, sprzedawca zostanie potraktowany jak kolekcjoner, a nie łamiący przepisy handlarz.
Wątpliwości co do nielegalności nie ma natomiast w wypadku handlu ludzkimi organami. Nawet jeśli ustalimy z kimś, że po śmierci przekażemy mu swoje narządy, umowa taka będzie nieważna.
- Kodeks cywilny stwierdza, że umowy naruszające zasady współżycia społecznego nie mają mocy prawnej. A odpłatne odstępowanie organów nie jest u nas czymś zwyczajnym i wymaga przestrzegania regulującej tę kwestię ustawy - tłumaczy Paweł Podrecki. Kary za próbę zarobienia na tego rodzaju handlu są surowe. Jeżeli internauta uczyniłby ze sprzedaży ludzkich organów stałe źródło dochodu, może być skazany nawet na dziesięć lat pozbawienia wolności!
W Allegro zgłoszenia są stale monitorowane przez dziesięcioosobowy zespół. - Nielegalne wpisy są usuwane. Nie kasujemy jednak zgłoszeń kontrowersyjnych, ale dozwolonych przez prawo - zastrzega Wojciech Wrzaskała. Nie jest to proste zadanie, gdyż na aukcję trafia dziennie 6 tys. nowych ofert. Serwis ma 180 tys. zarejestrowanych użytkowników. - Wspomagamy się programami automatycznie wychwytującymi podejrzane słowa, na przykład "porno" czy "mp3". Otrzymujemy też sygnały od internautów. Każda oferta jest dokładnie sprawdzana - zapewnia Wrzaskała.
We wszystkich licytacjach on line zgłoszenia są jednak wyświetlane od razu, a ich weryfikacja następuje dopiero po pewnym czasie. - W związku z lawinowym wzrostem liczby użytkowników i prowadzonych aukcji nie możemy sprawdzić każdej nowej oferty w chwili jej pojawienia się na stronie. Natychmiast jednak po otrzymaniu informacji o próbie naruszenia prawa przez użytkownika, który chciał sprzedać adres i numer telefonu Adama Małysza, usunęliśmy ofertę. Zablokowaliśmy też konto tej osoby, co uniemożliwi jej korzystanie z naszych usług - wyjaśnia Katarzyna Górecka, dyrektor public realtions w firmie EasyNet prowadzącej Aukcja.com. Chyba że internauta włączy się do systemu pod innym nazwiskiem lub znajdzie bardziej liberalny serwis za granicą.
Więcej możesz przeczytać w 18/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0