W PO trwa wojna o listy do Parlamentu Europejskiego. „Odżyły stare podziały”

W PO trwa wojna o listy do Parlamentu Europejskiego. „Odżyły stare podziały”

Flagi UE przed Parlamentem Europejskim
Flagi UE przed Parlamentem Europejskim / Źródło: Fotolia / artjazz
Listy protestacyjne, uchwały kół, rozgoryczenie europosłów i wściekłość działaczy terenowych - takie nastroje panują w Platformie Obywatelskiej z powodu obsady list kandydatów na europosłów.

W największej partii opozycyjnej zapanowała nerwowa atmosfera związana z kształtem list Koalicji Europejskiej do . Z naszych informacji wynika, że na osiemnastu europosłów PO tylko troje może być pewnych reelekcji - Janusz Lewandowski w Gdańsku, Jerzy Buzek na Śląsku i Róża Thun w Krakowie. Kolejna dwójka - Michał Boni i Jan Olbrycht - ma szanse na mandat, choć trwają przepychanki o to, z którego miejsca na liście mieliby startować. Pozostali raczej powinni pakować manatki, bo wrócą do kraju, co budzi ich rozgoryczenie.

Ale niezadowoleni są też ci politycy PO, którzy chcieliby przenieść się z Polski do Brukseli, a nie dostaną na to szansy ponieważ musi podzielić się miejscami na listach z ugrupowaniami, które weszły w skład Koalicji Europejskiej - z , , Nowoczesnej, Zielonymi.

Działacze PO z jednej strony są zadowoleni z powołania tej koalicji, bo daje szansę na wyborcze zwycięstwo ale z drugiej strony nie podoba im się, że muszą ustąpić miejsca takim politykom jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Leszek Miller. Odżyły stare podziały na postkomunistów i solidarnościowców. Od polityków wywodzących się z Solidarności, można usłyszeć tekst, nie słyszany do lat, że oni całe lata 80-te narażali się w podziemiu, a muszą ustąpić miejsca na listach byłym działaczom PZPR, którzy w tamtym czasie wyjeżdżali na stypendia zagraniczne.

Gruntowne przemeblowanie ekipy do Parlamentu Europejskiego wynika nie tylko z zawarcia wielkiej koalicji anty PiS ale też i z chęci przebudowy partii przez Grzegorza Schetynę od lidera PO.

- Grzegorz chce mieć silny, zwarty i lojalny klub w Sejmie, dlatego czyści Europarlament z ludzi Donalda Tuska aby na ich miejsce wysłać do Brukseli niektórych swoich przeciwników z klubu parlamentarnego i w ten sposób osiągnąć cel - mówi polityk Koalicji Europejskiej. - Po majowych eurowyborach i jesiennych wyborach parlamentarnych główne reprezentacje Platformy mają być nie do poznania.

Artykuł został opublikowany w 11/2019 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 7

Czytaj także