Tajemnicze spotkanie sprzed lat. „Wałęsa był w domu Kiszczaka”

Tajemnicze spotkanie sprzed lat. „Wałęsa był w domu Kiszczaka”

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Wałęsa był kiedyś u nas w domu. Przyszedł do męża na rozmowę – opowiada w rozmowie z „Wprost” Maria Kiszczak.

Generałowa Kiszczakowa nie wie, o czym Wałęsa rozmawiał z jej mężem. – Mnie wtedy akurat nie było w domu. Mąż mówił o nim krótko: prosty człowiek, który umiał zaimponować robotnikom – wspomina wdowa po generale Kiszczaku.

Maria Kiszczak opowiada też o okolicznościach przekazania przez nią w lutym 2016 r. do IPN dokumentów świadczących o tym, że Lech Wałęsa współpracował z SB. – Niedługo przed śmiercią Czesław przyniósł mi mocno zszyty plik. Zapytał, czy wiem, co to jest. Domyśliłam się, kiedy zobaczyłam napisy. To były teczki Lecha Wałęsy. Powiedział, że jeśli po jego śmierci będę miała jakiekolwiek problemy, mam iść z tym do IPN. Zapytałam, czy nie lepiej oddać Wałęsie. Zabronił. Teczkę schował w pawlaczu – wspomina generałowa.

Jej zdaniem, powodem przechowywania dokumentów dotyczących Wałęsy w prywatnym archiwum była obawa przed ich zniszczeniem. – Mąż chciał ją zachować dla historii. Wiedział, że kiedy Wałęsa został prezydentem, niszczył papiery na swój temat. Czesław bał się, że zniszczy i tę teczkę – mówi Maria Kiszczak.

Generałowa zdecydowanie odrzuca sugestię, że jej mąż chciał zachować dokumenty obciążające Wałęsę na złe czasy, żeby móc się posłużyć szantażem. – Mąż był ciągany po sądach, skazywany, więc złe czasy dla niego były. A mimo to dokumenty nie ujrzały światła dziennego. Nawet Wałęsa o nich nie wiedział, miały być udostępnione pięć lat po jego śmierci. Przecież to nie Kiszczakowie, tylko prezes IPN je ujawnił, niezwłocznie po tym, jak je dostał – twierdzi Maria Kiszczak.

Czy wdowa po Kiszczaku zdawała sobie pani sprawę, jak ważne dokumenty przechowuje? – Oczywiście. Od dawna wiedziałam też o tym, że Wałęsa był współpracownikiem PRL-owskich służb, więc to nie był dla mnie szok – mówi zdecydowanie generałowa.

Okładka tygodnika WPROST: 15/2019
Artykuł został opublikowany w 15/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 18
  •  
    Na wnuczka czy na Milicjanta? Postraszyliscie ze jej dom zabierzecie a moze i rentę? Biedna kobieta - zadnej obrony, jak za Beri i Stalina.
    Babcie zameczacie - typowe oszukancze methody.
    Juz zadnego ale zadneg szacunku dla kobiety nie macie. Typowe Macierewiczowe obsmarowywnie polegajace na wykorzystaniy niepewnosci i poczucia zagonienia w róg u staruszki.
    Na wnuczka czy na milicjanta? a moze na krewneg z Ameryki. Take same mendy jestescie jak najgorsi oszuści oszukujacy starszych ludzi. Straszycie ze dom zabierzecie?
    No ale od PiSowych nie mozna oczekiwac etyki czy moralnosci. Juz sam prezes Kaczynski ktory obiecał ze Macierewicz nie zostanie ministrem okłamał CAŁY NARÓD POLSKI zaraz na samym poczatku bo wiedzial że ktos przeciez musiał rozwalić Polskie Wojsko. Wiec w imie patriotyzmu PiS głośno obwoływał Macierewicz mondrzejszego Misia mianował naczelnym przywodca ktoremu generałowie salutowali. A Misiu nawet licencjatu nie potrafił skonczyc bo za głupi. Był za głupi wiec Macierewicz zmienił przepisy by moc miec takiego "wspaniałego" doradce. Potem nadał mu krzyż zaslugi. Nawet za krolow takich cyrkow w niszczeni ducha wojska nie robiona ALE MACIEREWICZOWI WOLNO. Genereałowie salutowali Misiowi ktory nawet pomaturalnej nie potrafił skonczyc. To co Kaczynski przyszykowal dla polskiego Wojska - rozwałka duch całkowita. Macierewicz demonstruje waszą PiSową etyke Dno moralne żadnego poszanowania dla czlowieka i polskich tradycji jedynie kłamstwa obsmarowywanie - najgorsze co mozna sobie wyobrazić,

    Wiecie ze wymyslone personalne obsmarowywania tzw Bolka to takie zabugowe kłócenie o miedzę i w porownaniu do osiagnięć Walęsy w rozwalaniu waszego ukochanego komunizmu to nic. Prymitywne i dla niedorozwinietych umysłowo.
    To co czynicie jest tak straszne przestępstwo że Bóg zabronił pod kara grzechu śmiertelnego. Przypomnę: "Nie mów fałszywego świadectwa naprzeciw bliźniego swego" A wiec popełniacie grzech śmiertelny i nawet o. Rydzyk was nie jest autoryzowany rozgrzeszyć. Bedziecie sie smarzyć w piekle. A robicie to dla celow politycznych.
    A za wyciaganie nieboszczykow z grobow tez w piekle sie spotkacie z waszym wzorem etycznym emigrantem sovieckim Macierewiczowiczowcowem. On tez to robi dla celow politycznych.
    Zadnej etyki zadnej moralnosci nie macie - barbarzyncy stoja wyzej niż wy i patrza z góry na takich szmalcownikow - wszystko za kasa. A na ustach ze to patriotyzm - co za mendy.
    • no a co w tym dziwnego ?

      numery do lotka POdrzucił
      •  
        • Nie zapominajmy budynku w Gdańsku!
          Kapo bezpieki zrobi wszystko, aby ukryć prawdę o sobie.- Kiszczak o tym wiedział.
          A słowa Anny Walentynowicz?- nikt nic nie mówi?
          Jak długo jeszcze ten zdrajca będzie na wolności? Co, po śmierć go dopiero skażą, aby synkowie mieli czyste karty od Totolotka?
          • Nie mozna budowac ikon na klamstwach, falszowaniu historii i krzywdzie tych, na ktorych donosil... a wystarczylaby odezwa do Narodu i szczere mea culpa.
            Ale ten płatny donosiciel jest za głupi i zbyt nadęty by to zrozumiec...