Wellman o pedofilii w Kościele. „Święta trójca: pan, wójt i pleban trwa w Polsce i będzie trwała latami”

Wellman o pedofilii w Kościele. „Święta trójca: pan, wójt i pleban trwa w Polsce i będzie trwała latami”

Dorota Wellman
Dorota Wellman / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ LYKO / FOKUSMEDIA
– Najbardziej mnie wkurza, gdy ludzie kościoła, bardzo się dziwią i mówią, że kościół się musi oczyścić. To co, wcześniej nie widzieli, nie słyszeli? Wszyscy, którzy unikają dzisiaj odpowiedzialności, powinny ją ponieść. Ktoś, kto poucza o moralności, a sam jest niemoralny, jest szatanem w ludzkiej skórze. Ale wierni też są bierni. Widzieli czasami rzeczy, które wołają o pomstę do nieba. Ze skażonej, obleśnej ręki brali komunię, która jest dla nich rzeczą świętą, nie protestowali, a czasami bronili księdza pedofila, bo to ich proboszczunio. Święta trójca: pan, wójt i pleban trwa w Polsce i będzie trwała latami – stwierdziła Dorota Wellman w wywiadzie dla „Wprost”.

Dziennikarka TVN w wywiadzie, który ukaże się w najnowszym numerze „Wprost” przyznała, że obejrzenie dwugodzinnego filmu braci Sekielskich „jest zadaniem sobie bólu”. – Bolało, jak cholera – dodała recenzując dokument. Jej zdaniem, tej całej sytuacji, pokazanej w filmie „Tylko nie mów nikomu”, „jesteśmy winni wszyscy”. – Powinniśmy protestować, doprowadzać do skazywania księży. Ludzie w parafiach przymykali oko, a ci, którzy podnosili głowę, narażali się na wygnanie i ostracyzm społeczny. I jeszcze jedno, rodzice. Gdyby ktoś dotknął moje dziecko w niewłaściwy sposób, zabiłabym – zaznaczyła.

Kontynuując temat pedofilii w kościele i dyskusji o tym, jak przed „złym dotykiem” rodzice powinni chronić dzieci, którą dokument braci Sekielskich wywołał, powiedziała: – Po filmie Sekielskich na forach matki pisały, że muszą rozmawiać z dziećmi, o tym, czym jest zły dotyk. Włosy mi się jeżyły na głowie, gdy to czytałam. Czyli wcześniej nie wiedziały, że trzeba rozmawiać? Trzeba było zobaczyć przykłady dzieci, które się nie obroniły, albo nie miały wsparcia dorosłych, żeby zrozumieć, że świat bywa zły? – pytała.

„Te” tematy

W opinii Wellman „podstawowym miejscem edukacji dotyczącej życia intymnego, edukacji seksualnej i obyczajowości jest dom”. – Podkreślam to, bo mam wrażenie, że ciągle mamy pretensje do kogoś, zamiast mieć pretensje do siebie. Musimy przygotowywać dzieci na różne wydarzenia, zwłaszcza, że oddajemy je w obce ręce. Bardzo często bezmyślnie. Przykład? Historia pani, która zostawiała córkę z 24-latkiem, a ten uwięził dziewczynkę w wersalce – powiedziała.

– To my rodzice pchamy dzieci do całowania wujków, zamiast uszanować fakt, że dzieci nie chcą tego robić. W domu nie rozmawia się na „te” tematy, bo pokutuje przekonanie, że „tych” spraw nie ma. Dzieci są bezpłciowe – zaznaczyła dziennikarka.

Cały wywiad z Dorotą Wellman w najnowszym numerze tygodnika „Wprost”, który trafi do kiosków w poniedziałek 27 maja.

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 1
  • Niestety mylisz się tłuściochu - wg zachodnich "doświadczeń" to w waszych kułeczkach celebrytów i dziennikarzy dzieją się najciekawsze fikoły nie wierzysz :)))) poczekaj obleśny tłuściochy - IDĄ ZMIANY i bedą one gożkie dla tłustych wieprzków.