Ostatnie warunki pogodowe zwiastują rozpoczęcie „inwazji” grzybiarzy na polskie lasy. Gdzie wybrać się, aby do domu wrócić z pełnymi wiaderkami?
Iglaste, liściaste czy mieszane? Do jakich lasów wybrać się po ulubione grzyby?
Lasy iglaste to raj dla fanów borowików (często zwanych prawdziwkami) oraz podgrzybków. Oba gatunki preferują wilgotne warunki i piaszczyste gleby. Na ich poszukiwania musimy się więc wybrać do lasu sosnowego i świerkowego.
Borowika szlachetnego znaleźć można również w kęsie mieszanym. Podgrzybków należy szukać wśród mchów i porostów. Na grzybobranie najlepiej wybierać się po deszczach, których ostatnio w Polsce nie brakuje.
Fani kurek, maślaków czy gąsek powinni udać się w inne rejony niż zbieracze borowików i podgrzybków. Znajdziemy je w lasach liściastych, pełny dębów, buków i brzóz.
Kurek szukać należy w wilgotnych miejscach pod dębami oraz brzozami. Maślaki znaleźć można na granicy lasów liściastych i mieszanych, często w pobliżu sosen. Gąski pojawiają się dopiero późną jesienią – ich fani muszą jeszcze poczekać.
Lasy mieszane oferują połączenie najlepszych cech obu grzybowych światów. Znajdziemy w nich zarówno borowiki, kurki, jak i rydze i mleczaje.
Szczególnie smakowite rydze preferują piaszczyste gleby lasów mieszanych.
Jak przygotować się na grzybobranie? Niezbędnik grzybiarza
Podstawą każdego wyjścia do lasu są wygodne buty i odzież z długimi rękawami i nogawkami. Ubranie zabezpieczy nas przed gałęziami, ale również kleszczami czy komarami.
Jako pojemnik na grzyby świetnie sprawdzi się wiklinowy kosz, który zapewni odpowiednią wentylację naszym zbiorom. Nie można zapomnieć też o ostrym nożu, którego użyjemy do zbierania, a później oczyszczania grzybów.
Pamiętajmy, aby zbierać tylko takie okazy, co do karalności których mamy stuprocentową pewność. Zwracajmy szczególną uwagę na kolor, obecność blaszek, strukturę trzonu oraz zapach. Wszelkie wątpliwości rozstrzygajmy na grzybią niekorzyść. Okazy, co do których nie mamy pewności, najlepiej pozostawić w lesie.
Podczas grzybobrania niezwykle ważna jest ostrożność i umiejętność rozróżniania gatunków. W polskich lasach występuje wiele gatunków trujących, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się jadalne. Zasada „lepiej mniej, ale pewniej” powinna być zawsze obecna w umyśle grzybiarza. Kluczowe cechy, takie jak kolor blaszek, struktura trzonu czy zapach, pomogą w identyfikacji.
W przypadku wątpliwości, zawsze lepiej pozostawić grzyb w lesie. Korzystanie z atlasów grzybów czy aplikacji mobilnych może okazać się nieocenioną pomocą w rozróżnianiu gatunków. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, a wiedza i rozwaga to najlepsi towarzysze każdego grzybiarza.
Czytaj też:
Zauważyłeś białe plamy na liściach cukinii? Jedne są normalne, inne zwiastują chorobęCzytaj też:
Jak starzeć się wolniej? Odpowiedź tkwi w... grzybach halucynogennych
