Kod PIN to podstawowe zabezpieczenie już nie tylko w kartach płatniczych. Czasami z czterocyfrowych zabezpieczeń korzystamy też przy innych okazjach. Bywa, że do zapamiętania mamy więcej numerów.
Jakich kodów PIN nie stosować?
Eksperci zwracają, że złamanie PIN-u jest trudne, jeśli odpowiednio podchodzimy do sprawy. Kiedy jednak idziemy na łatwiznę i wszędzie używamy tej samej kombinacji, sami prosimy się o kłopoty.
Przeprowadzono badania na bazie 3,4 mln kodów PIN. Nie było zaskoczeniem, że użytkownicy mają swoje preferencje i całkiem często wybierają te same ciągi cyfr. W ten sposób osoby próbujące włamać się na nasze konta, mają ułatwione zadanie. Często zresztą zaczynają od najpopularniejszych kombinacji i nierzadko trafiają.
Eksperci z naciskiem powtarzają, że najprostsze i powtarzalne kody to błąd, który może nas sporo kosztować. Nawet same banki co pewien czas przypominają, by unikać najbardziej oczywistych kombinacji, takich jak 1111, 0000 czy 1234. Już w instrukcjach odradzają tego typu lenistwo i mobilizują do odrobiny wysiłku pamięciowego.
Kody PIN. Niektóre są zbyt proste do złamania
Specjaliści zauważają, że kody powiązane z właścicielem też bywają niebezpieczne. W końcu nietrudno ustalić naszą datę urodzenia czy np. cyfry, oparte na adresie. Przestępcy nie mają też problemu, kiedy wybieramy ciągi cyfr łatwe do odtworzenia na klawiaturze. 4321 czy 2580 to dla nich chleb powszedni.
Jak wynikało ze wspomnianego wcześniej badania, skala lenistwa jest ogromna. Aż 19 proc. analizowanych PIN-ów stanowiły trzy najpopularniejsze kody: 1234, 1111 i 0000. Najlepsza rada, to wybór PIN-u jak najbardziej nieprzewidywalnego. Omijajmy daty urodzenia, powtarzające się cyfry, czy wzory widoczne na klawiaturze. Nie zapisujmy też kodu na kartce i nie powtarzajmy go w kilku miejscach. Czasami wręcz najlepsze okazują się kody automatycznie nadane przez bank, a nie te wymyślone przez nas samych.
Czytaj też:
Co robić, żeby żyć długo i zachować sprawność? Nie chodzi tylko o dietę Czytaj też:
Ponad połowa przedstawicieli pokolenia Z twierdzi, że bardziej niż poprzednie pokolenia koncentruje się na swoim zdrowiu fizycznym
