Na pięć lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Łodzi 66-letnią emerytkę za wyłudzenie pieniędzy i biżuterii od kilkorga dzieci.
Łączna wartość wyłudzonych przedmiotów i pieniędzy wynosi 16 tys. zł.
Kobieta nakłaniała dzieci do wydania kosztowności i gotówki wmawiając im m.in., że ich rodzicom przydarzył się wypadek i lekarzom w szpitalu trzeba wręczyć łapówkę lub że któreś z rodziców wygrało wycieczkę zagraniczną i pieniądze są potrzebne na dopłatę do wygranej.
Wiesława N. działała od wiosny 1999 r. do września 2000 r. w Pabianicach koło Łodzi. Zaczepiała dzieci na ulicy, mówiąc im, że jest znajomą ich rodziców. Kilkoro z nagabywanych zaprowadziło i wpuściło kobietę do mieszkania, a potem dało jej pieniądze, biżuterię, czeki i dokumenty.
W dwóch przypadkach kobieta użyła przemocy: odpychała od telefonu dziewczynkę, gdy ta chciała zadzwonić do matki, dusiła też jednego z chłopców, który wpuścił ją do mieszkania.
66-latka wpadła we wrześniu ubiegłego roku, gdy wysługując się inną osobą próbowała zrealizować wyłudzony czek. Po zatrzymaniu przyznała się do większości zarzucanych jej czynów, jednak udało się odzyskać tylko niewielką część przywłaszczonych pieniędzy i biżuterii.
em, pap
Kobieta nakłaniała dzieci do wydania kosztowności i gotówki wmawiając im m.in., że ich rodzicom przydarzył się wypadek i lekarzom w szpitalu trzeba wręczyć łapówkę lub że któreś z rodziców wygrało wycieczkę zagraniczną i pieniądze są potrzebne na dopłatę do wygranej.
Wiesława N. działała od wiosny 1999 r. do września 2000 r. w Pabianicach koło Łodzi. Zaczepiała dzieci na ulicy, mówiąc im, że jest znajomą ich rodziców. Kilkoro z nagabywanych zaprowadziło i wpuściło kobietę do mieszkania, a potem dało jej pieniądze, biżuterię, czeki i dokumenty.
W dwóch przypadkach kobieta użyła przemocy: odpychała od telefonu dziewczynkę, gdy ta chciała zadzwonić do matki, dusiła też jednego z chłopców, który wpuścił ją do mieszkania.
66-latka wpadła we wrześniu ubiegłego roku, gdy wysługując się inną osobą próbowała zrealizować wyłudzony czek. Po zatrzymaniu przyznała się do większości zarzucanych jej czynów, jednak udało się odzyskać tylko niewielką część przywłaszczonych pieniędzy i biżuterii.
em, pap