Dyrektorka polewała głowy wychowanków pomyjami? Śledztwo w domu dziecka

Dyrektorka polewała głowy wychowanków pomyjami? Śledztwo w domu dziecka

Dyrektorka polewała głowy wychowanków pomyjami? Śledztwo w domu dziecka (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Prokuratura Rejonowa w Działdowie (warmińsko-mazurskie) wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad dziećmi w Domu Dziecka w Lidzbarku Welskim. Miało tam dochodzić do polewania głów wychowanków pomyjami "ku przestrodze" przez dyrektor - informuje RMF FM.
O nieprawidłowościach w placówce policję poinformowała anonimowa osoba. Informacje zostały potwierdzone przez funkcjonariuszy u rodziny jednego z podopiecznych.

Policja przesłuchała już część świadków i zabezpieczyła zdjęcia będące dowodem w sprawie. - Ponieważ mamy do czynienia z osobami poniżej 15 roku życia ich przesłuchanie musi odbyć się w specjalnych warunkach. Śledztwo może potrwać kilka tygodni - powiedział Lech Sienkiewicz, prokurator rejonowy z Działdowa.

Wcześniej w placówce nie było interwencji.

RMF FM

Czytaj także

 3
  • jorguś2 IP
    Głowę daje, że ci którzy maltretowali te dzieci to przykładni prawicowi katole, tzw. śmietanka tego grajdoła. Dyrektorka pewnie różaniec w torbie nosi, tak na wszelki wypadek by było czym gówniarzom przyłożyć.
    • Juliusz z Danii IP
      Ciekawe co bym z takim stworem zrobil ??? - jedno jest tylko pewne - nigdy juz zadnemu dziecku krzywdy by nie wyrzadzila...
      • nikt warzny IP
        Widać jak państwowe. Domy dziecka kochają. Pokrzywdzone dzieci. Matkom. Odbiera. Sąd dzieci. Bo nie takie warunki. Odaje obcymi rodzinom a one je mordują albo je drencza psichicznie. Opiekunki nie zostaną nawed ukarane. Polskie prawo. Daje najniższe kary za dzieci

        Czytaj także