Naukowcy "wskrzesili" psy

Naukowcy "wskrzesili" psy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykańscy badacze przywrócili do życia kilka psów, które przedtem wprowadzili w stan śmierci klinicznej. Uważają, że już za kilka lat podobne próby będzie można przeprowadzać na ludziach.
Twórcy metody, którą można określić jako "zawieszenie życia w  czasie", liczą, że w przyszłości można będzie ją wykorzystać do  ratowania życia ludzi, którzy w wyniku ran utracili dużo krwi, np. ciężko rannych na polu walki. Dzięki wprowadzeniu pacjenta w stan śmierci klinicznej można będzie go przewieźć do ośrodka, gdzie uzyska profesjonalną pomoc medyczną - tłumaczą.

Eksperymentalna metoda została opracowana w Centrum Badań nad Resuscytacją w Pittsburghu. Naukowcy przetestowali ją na kilku psach.

Najpierw spuścili z naczyń krwionośnych zwierząt całą krew i  zastąpili ją roztworem soli o temperaturze niewiele wyższej od  zera. Spowodowało to obniżenie temperatury ciała do 7 stopni C i  spadek zapotrzebowania na tlen.

Dzięki tym zabiegom u zwierząt doszło do zatrzymania krążenia i  oddechu. Ustała też czynność mózgu. Psy były więc martwe, ale - jak zaznaczają badacze - ich organy i tkanki były w idealnym stanie.

Następnie do organizmu zwierząt z powrotem przetoczono krew, a do oddychania podano im tlen. Pracę serca pobudzano za pomocą elektrowstrząsów.

Przeprowadzone po zabiegu badania wykazały, że "ożywione" psy są zdrowe, zachowują się zupełnie normalnie, a ich mózgi nie uległy uszkodzeniu.

"Rezultaty są zadziwiające. Myślę, że za 10 lat korzystając z tej technologii będziemy mogli ratować życie wielu ludziom" -  powiedział jeden z lekarzy zaangażowanych w projekt.

ss, pap