Jak informuje gazeta, Instytut Pamięci Narodowej prowadzi
śledztwo w sprawie preparowania przez SB dokumentów, które miały
zablokować przyznanie nagrody przewodniczącemu Solidarności.
Tymi działaniami w SB zajmowała się wyspecjalizowana struktura -
Biuro Studiów MSW. Powstał tu plan wystosowania pisma do członków
jury, do którego postanowiono załączyć rzekome doniesienie tajnego
współpracownika "Bolka", wraz z pokwitowaniem odbioru przez niego
z SB kilkuset złotych. Listy zostały wysłane na domowe adresy
jurorów. W sprawę, pisze "Rzeczpospolita", był zaangażowany esbek
Eligiusz Naszkowski.
REKLAMA
Polski wymiar sprawiedliwości wystąpił do norweskiego o
międzynarodową pomoc prawną. Poprosił o udostępnienie dokumentacji
noblowskiej, w której mogą być przechowywane papiery spreparowane
przez SB. Oslo jednak odmówiło Warszawie. Stwierdzono, że Komitet
Pokojowej Nagrody Nobla jest prywatną instytucją, a dokumentacja
może być ujawniona dopiero po 50 latach.