O relacje pomiędzy posłanką a oficerem CBA pytali wczoraj
dziennikarze na konferencji prasowej, podczas której szef Biura
Mariusz Kamiński prezentował dowody przeciwko Sawickiej.
Ale Kamiński powtarzał, że pomiędzy jego oficerem a posłanką
istniały tylko relacje służbowe. Inny obraz wyłania się z rozmów
"GW" ze znającymi Sawicką działaczami Platformy, którzy rozmawiali
z nią zaraz po tym, jak 1 października została zatrzymana po
wzięciu łapówki za ustawienie przetargu na Helu.
"Żaliła się, że facet zawrócił jej w głowie. Sugerowała
relację intymną" - mówi jeden z posłów. Sama Sawicka od czasu
swojego zatrzymania milczy. Bronisław Komorowski (wicemarszałek
Sejmu, PO) w poniedziałek w Radiu ZET mówił, że za sprawą
Sawickiej może "kryć się jakieś świństwo". Czy miał na myśli to,
że w działaniach wobec posłanki przekroczono granice prowokacji i
wykorzystano jej emocjonalne zaangażowanie? Nie udało się gazecie
wczoraj o to zapytać Komorowskiego.
CBA powtórzyło wczoraj historię o tym, jak Sawicka wpadła w
antykorupcyjne sieci. W styczniu tego roku funkcjonariusz Biura
został skierowany na kurs dla członków rad nadzorczych.
Uczestniczką kursu była m.in. Sawicka. Oficer CBA brał udział w
kursie, przedstawiając się jako pracownik znanej zachodniej firmy
deweloperskiej, która wchodzi na polski rynek. Według Kamińskiego,
zainteresowało to Sawicką, która sama wystąpiła z propozycją
pomocy w ustawieniu przetargu.
Z kilkudziesięciu godzin podsłuchów b. posłanki CBA
zaprezentowało wczoraj osiem fragmentów i jeden film. Puszczono
fragment rozmowy Sawickiej z anonimowym posłem PO. Miało z niej
wynikać, że poseł też jest zainteresowany wejściem w korupcyjny
układ. Kamiński nie chciał podać nazwiska posła - czytamy w
"Gazecie Wyborczej".
ab, pap
Oficer CBA zawrócił w głowie posłance Sawickiej?
2007-10-17 07:07
O relacje pomiędzy posłanką a oficerem CBA pytali
wczoraj
dziennikarze na konferencji prasowej, podczas której szef Biura
Mariusz Kamiński prezentował dowody przeciwko Sawickiej.
Ale Kamiński powtarzał, że pomiędzy jego oficerem a posłanką
istniały tylko relacje służbowe. Inny obraz wyłania się z rozmów
"GW" ze znającymi Sawicką działaczami Platformy, którzy rozmawiali
z nią zaraz po tym, jak 1 października została zatrzymana po
wzięciu łapówki za ustawienie przetargu na Helu.
"Żaliła się, że facet zawrócił jej w głowie. Sugerowała
relację intymną" - mówi jeden z posłów. Sama Sawicka od czasu
swojego zatrzymania milczy. Bronisław Komorowski (wicemarszałek
Sejmu, PO) w poniedziałek w Radiu ZET mówił, że za sprawą
Sawickiej może "kryć się jakieś świństwo". Czy miał na myśli to,
że w działaniach wobec posłanki przekroczono granice prowokacji i
wykorzystano jej emocjonalne zaangażowanie? Nie udało się gazecie
wczoraj o to zapytać Komorowskiego.
CBA powtórzyło wczoraj historię o tym, jak Sawicka wpadła w
antykorupcyjne sieci. W styczniu tego roku funkcjonariusz Biura
został skierowany na kurs dla członków rad nadzorczych.
Uczestniczką kursu była m.in. Sawicka. Oficer CBA brał udział w
kursie, przedstawiając się jako pracownik znanej zachodniej firmy
deweloperskiej, która wchodzi na polski rynek. Według Kamińskiego,
zainteresowało to Sawicką, która sama wystąpiła z propozycją
pomocy w ustawieniu przetargu.
Z kilkudziesięciu godzin podsłuchów b. posłanki CBA
zaprezentowało wczoraj osiem fragmentów i jeden film. Puszczono
fragment rozmowy Sawickiej z anonimowym posłem PO. Miało z niej
wynikać, że poseł też jest zainteresowany wejściem w korupcyjny
układ. Kamiński nie chciał podać nazwiska posła - czytamy w
"Gazecie Wyborczej".
ab, pap