O decyzji klubu poinformował na wtorkowej konferencji prasowej
w
Sejmie wiceszef komisji "Przyjazne Państwo" Paweł Poncyljusz. Jak
podkreślił, decyzja zapadła jednogłośnie.
Podkreślił, że powodem takiej decyzji
jest m.in. ostatnia
wypowiedź Palikota, jakoby prezydent Lech Kaczyński, zwracając się
do szefa BOR gen. brygady Mariana Janickiego, miał powiedzieć "won
gnoju". Zarówno Kancelaria Prezydenta, jak i BOR zaprzeczyli
słowom posła PO.
REKLAMA
Jak powiedział Poncyljusz, ta wypowiedź Palikota "dopełniła
czarę
goryczy". "Nie godzimy się na uwiarygodnianie tego typu
wypowiedzi" - podkreślił poseł. Jak zapowiedział, PiS wróci do
komisji wtedy, kiedy Janusz Palikot przestanie być jej
przewodniczącym.
"Kilkakrotnie rozmawiałem z Januszem Palikotem prosząc go, aby
bardziej skoncentrował się na pracy w komisji, a nie ciągle
zajmował pozycję takiego skandalisty sejmowego; niestety te moje
prośby niczym dobrym się nie skończyły" - powiedział Poncyljusz.
Jak
przekonywał, komisja "Przyjazne Państwo" zasługuje na
"zaufanie, poważne traktowanie, a nie ciągłe interesowanie się
tym, czy znowu padły jakieś kontrowersyjne (...), czy też wręcz
obraźliwe słowa wobec głowy państwa, innych polityków".
Szef klubu PiS
Przemysław Gosiewski ocenił, że zarówno
"skandaliczne zachowanie" Palikota, jak i "urobek tej komisji", w
tym wiele "bubli", nie budują "dobrego imienia parlamentu".
Gosiewski jest
zdania, że wiele projektów komisji ma charakter
"czysto lobbingowy", jak na przykład "projekt ustawy o zwalczaniu
nieuczciwej konkurencji".
"Te wszystkie sprawy udowadniają, że bycie tam (w
komisji-PAP)
przedstawicieli PiS niepotrzebnie stwarza sytuację, że (...)
będziemy brali współodpowiedzialność za coś, za co nie chcemy brać
współodpowiedzialności" - mówił szef klubu PiS.
Dopytywany, czy PiS-owi zależy
na tym, by Palikot przestał
przewodniczyć komisji, czy też by w ogóle przestał być jej
członkiem, odpowiedział: "to jest sprawa drugorzędna".
"Jeśli Janusz Palikot
będzie tylko szeregowym członkiem (komisji-
PAP), a nie będzie dawał twarzy, nie będzie wpływał tak negatywnie
na prace tej komisji, to sprawa będzie mogła ulegać unormowaniu" -
mówił Gosiewski.
Z ramienia PiS w komisji "Przyjazne Państwo", oprócz
Poncyljusza,
zasiadali Adam Abramowicz i Krzysztof Jurgiel.
ab, pap