"Tutaj Polska jest ciągle w grze. Rzeczywiście kilku ważnych
członków NATO zgłosiło swoje poparcie dla kandydata duńskiego
(premiera Andersa Fogha Rasmussena - PAP), ale przypomnę, że w
NATO obowiązuje w takich przypadkach zasada jednomyślności. W
związku z tym ten wyścig, w którym zostało tak naprawdę dwóch
liczących się kandydatów będzie trwał" - powiedział Graś
dziennikarzom w Sejmie.
REKLAMA
W jego opinii Sikorski "absolutnie nie jest w tym
wyścigu bez
szans". "Dlatego nasza dyplomacja nie ustaje ani na chwilę w
wysiłkach, żeby ten projekt zakończyć sukcesem" - zapewnił
rzecznik rządu.
Poniedziałkowy "Dziennik" napisał, że kanałami dyplomatycznymi
do
Polski docierają informacje, że Rasmussen, choć usilnie namawiany
przez najważniejszych przywódców europejskich, nie chce być szefem
NATO. Jego ambicją jest wysokie stanowisko w Unii Europejskiej.
Osoba z
otoczenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego powiedziała
"Dziennikowi", że jeśli Rasmussen się zgodzi, to wygra; ale jeśli
nie, to każdy, także Radosław Sikorski, ma realne szanse.
Graś pytany, czy
polski rząd wie coś o tym, jakoby Rasmussen miał
się wycofać z kandydowania, odparł: "Takie informacje to są
oczywiście informacje nieoficjalne".
"Wiadomo, że trwają zabiegi, trwają
dyskusje. Powiem tylko tyle:
jesteśmy ciągle jeszcze dobrej myśli i ani na chwilę nie
przerywamy starań" - stwierdził rzecznik rządu.
Lech Kaczyński zapowiedział w
niedzielę, że w najbliższych
tygodniach będzie rozmawiał z "istotnymi osobami" na temat
kandydatury Sikorskiego na stanowisko sekretarza generalnego NATO.
W ocenie prezydenta ma on realne szanse na to stanowisko.
Nazwisko nowego
sekretarza generalnego NATO ma zostać ogłoszone
na kwietniowym, jubileuszowym szczycie Sojuszu.
pap, keb