W piątek tuż po tym jak Sejm
wznosił obrady Zbigniew Girzyński złożył wniosek o przerwę w obradach i zwołanie
Konwentu Seniorów, po to, aby uzupełnić porządek obrad o głosowanie nad tym
projektem uchwały. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski trzykrotnie upominał
Girzyńskiego, w końcu zwołał Konwent.
REKLAMA
Na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie
posłowie PiS podkreślili, że będą chcieli zwołania konwentu seniorów i rozszerzenie
porządku obrad o przyjęcie uchwały w proponowanym przez nich kształcie.
"Uchwała
była już omawiana przez główne siły polityczne w Senacie, więc nie powinna budzić
nadmiernych emocji" - podkreślił Girzyński (PiS). Dodał, że uchwałę powinien poprzeć
Niesiołowski, ponieważ - jak tłumaczył - jest współautorem wersji
senackiej.
Niesiołowski: nie róbcie cyrku
Niesiołowski zapowiedział, że poprze ten projekt,
jeśli będą go chciały poprzeć PO, PSL i Lewica. "Jeżeli kluby poprą, to oczywiście
ja poprę. Niech PiS nie negocjuje tego ze mną, bo robi to w celu prowokacyjnym. Na
korytarzu podchodzi do mnie pan Girzyński, macha papierami, zwołuje kamery. Niech
sobie PiS nie robi z tego cyrku" - powiedział wicemarszałek.
W uchwale Senatu,
której przyjęcia chce PiS, a którą dwa lata temu przyjął Senat, podkreślano, iż
"sowiecka napaść na Polskę, będąca efektem paktu Ribbentrop-Mołotow, ostatecznie
przekreśliła szansę na skuteczny, długotrwały opór stawiany agresji
niemieckiej".
"To wtedy rozpoczęła się sowiecka okupacja połowy Polski i
ludobójstwo wobec obywateli polskich, którego najbardziej tragiczną częścią był
Katyń, jako symbol mordu wobec wziętych do niewoli polskich oficerów (...) Sejm RP
przypomina o tym tragicznym rozdziale w polsko-rosyjskich stosunkach, odrzucając
próby fałszowania historii, pomniejszania zbrodni komunistów, odmowy nazywania
zbrodni katyńskiej ludobójstwem" - głosi uchwała proponowana przez PiS.
Premier: politycy powinni się opamiętać
Premier Donald Tusk powiedział, że oczekuje od
polityków wszystkich opcji zaniechania sporów wokół uchwały poświęconej 17 września
1939 r. i wypracowania jednolitego stanowiska, które godnie uczci pamięć m.in. ofiar
zbrodni w Katyniu. Premier ma nadzieję, że politycy "opamiętają się i nie będę
robili polityki wokół tej kwestii".
Od kilku dni w Sejmie trwa spór i zamieszanie
wokół uchwały rocznicowej. Klubom nie udało się uzgodnić jednego projektu, w związku
z czym do sejmowej komisji trafiły dwie propozycje: jedna marszałka Sejmu Bronisława
Komorowskiego, druga - klubu PiS. W piątek politycy PiS złożyli jeszcze jeden
projekt, którego tekst pochodzi z uchwały Senatu z 2007 r. PiS i koło Polska XXI
chcą też odwołania Stefana Niesiołowskiego (PO) z funkcji wicemarszałka Sejmu w
związku z jego opinią, że mord w Katyniu nie był ludobójstwem.
Premier powiedział
na konferencji prasowej w Sejmie, że w kwestii takiej jak uchwała poświęcona 17
września, która ma też uczcić pamięć ofiar zbrodni w Katyniu, nie powinno być
miejsca na polityczne przepychanki "ktokolwiek jest ich autorem i sprawcą". Ocenił
jednak, że w całej sprawie zabrakło dobrej woli ze strony PiS.
Szef rządu wyraził
też nadzieję, że politycy wszystkich ugrupowań "szczególnie PiS, ale także
pozostałych trzech klubów, opamiętają się i nie będą robili polityki wokół tej
kwestii".
"Nie jest moim zadaniem zdefiniowanie ludobójstwa w kontekście prawnym
i formalnym. Taka definicja dawno została sformułowana. Zadaniem liderów
politycznych w Sejmie jest nie ranić pamięci ludzi w sprawie zbrodni katyńskiej" -
podkreślił Tusk.
pap, keb