Kapica zaznaczył,
że nie obawia się decyzji Komisji Europejskiej w sprawie ustawy hazardowej. "W
różnych krajach są różne uregulowania. W niektórych krajach nie ma automatów o
niskich wygranych. Nie naruszamy tutaj praw nabytych, czyli zezwoleń, bo czekamy aż
wygasną" - powiedział.
REKLAMA
W ubiegłym tygodniu właściciele automatów o niskich
wygranych poprosili o interwencję Komisję Europejską. W piśmie do Brukseli
stwierdzili, że jej przepisy łamią prawo unijne. Izba Gospodarcza Operatorów i
Producentów Urządzeń Rozrywkowych podała, że regulacje, które w ubiegłym tygodniu
opuściły parlament, stoją w sprzeczności z zasadami m.in. swobody świadczenia usług
i swobody przedsiębiorczości, które są podstawą funkcjonowania rynku wewnętrznego.
Według Izby, regulacje wprowadzające np. zakaz reklamy i promocji gier, są
nieproporcjonalne do celu.
"Sposób przyjęcia (...) projektu ustawy narusza zasady
demokracji oraz państwa prawnego, na których opiera się UE, i do których
przestrzegania zobowiązane są państwa członkowskie Unii" - napisano w piśmie
adresowanym do przewodniczącego KE Jose Manuela Barosso. Izba wyjaśniła, że miała
tylko 36 godzin na przygotowanie uwag do projektu.
Ponadto poinformowała KE, że
niektóre przepisy ustawy powinny zostać notyfikowane, ale Polska tego nie zrobiła.
Właściciele automatów o niskich wygranych zwrócili też uwagę, że organy
administracji państwowej przestały wydawać nowe zezwolenia na prowadzenie automatów,
co jest niezgodne z obowiązującą ciągle ustawą o grach i zakładach
wzajemnych.
Rzecznik prasowa resortu finansów Magdalena Kobos wyjaśniła, że zgodnie z przepisami urząd ma sześć miesięcy na wydanie zezwolenia, a termin
ten może wydłużyć w przypadku konieczności uzupełnienia dokumentacji.
"Z dniem 31
października kompetencje dotyczące wydawania zezwoleń zostały przeniesione z izb
skarbowych do izb celnych i nowy organ przed wydaniem zezwolenia musi zapoznać się
dokumentacją, ocenić poprawność wniosku i jego kompletność. W tej sytuacji może też
przedłużyć termin rozpatrywania sprawy"- poinformowała Kobos.
W ubiegły piątek
Senat uchwalił bez poprawek ustawą o grach hazardowych. Prace nad nią trwały
błyskawicznie. Pierwsze czytanie odbyło się w Sejmie w ubiegły wtorek. Ustawa
przewiduje m.in. zakaz urządzania wideoloterii i gier na automatach do hazardu poza
kasynami, ograniczenia w reklamie gier i wzrost podatków od hazardu. Nie będą
wydawane nowe zezwolenia na prowadzenie salonów gier z automatami i punktów z
automatami o niskich wygranych. Instytucje te będą mogły działać do wygaśnięcia
obowiązujących już pozwoleń.
pap, keb