"Jeżeli marszałek Sejmu miota
oskarżeniami, które w zasadzie powinny skutkować określonymi działaniami
formalno-prawnymi przeciwko bankowi centralnemu, to jest sytuacja bardzo poważna" -
ocenił Skrzypek w czwartek w radiowych Sygnałach Dnia. "Jeżeli wysoki funkcjonariusz
twierdzi, że kluczowa dla gospodarki instytucja działa na szkodę gospodarki, działa
na szkodę rządu, jest to ogromnie, ogromnie szkodliwa sytuacja" - dodał.
REKLAMA
Pod
koniec lipca br. Niesiołowski zarzucił Skrzypkowi, że prezes NBP - krytykując
Ministerstwo Finansów - pokazuje, że jest "karnym funkcjonariuszem" PiS. "Skrzypek
dostał zadanie od Jarosława Kaczyńskiego, dlatego szkodzi rządowi i Ministerstwu
Finansów" - powiedział wtedy polityk PO.
Niesiołowski odniósł się w ten sposób do
wypowiedzi Skrzypka, który za nieprawdziwe uznał zarzuty, że NBP stosuje bardziej
restrykcyjne zasady dotyczące tworzenia rezerw na pokrycie ryzyka kursowego niż
Europejski Bank Centralny. Rząd chciał wtedy, aby ponad kilkanaście mld zł z
prognozowanego zysku NBP za 2009 rok trafiło do budżetu. Według ministra finansów
Jacka Rostowskiego, od końca maja 2009 r. NBP zarobił 13,7 mld zł.
Niesiołowski
na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie relacjonował, że Skrzypek domaga
się od niego 400 tys. złotych oraz przeproszenia "we wszystkich najdroższych
telewizjach i gazetach". "Mówimy o ogłoszeniach wielkości krótkiej nowelki Marii
Konopnickiej, mniej więcej +Naszej szkapy+" - zaznaczył. Niesiołowski szacuje, że te
przeprosiny kosztowałyby go drugie 400 tys. zł.
"Ja nie mam tych pieniędzy,
musiałbym sprzedać dom, mieszkanie, być bezdomnym z całą rodziną. To coś
niesłychanego. (...) Żądania te uważam, za - delikatnie mówiąc - niesłychanie
wygórowane, a angażowanie państwowej instytucji w proces cywilny za skandal. PO nie
ma zamiaru tak pozostawić tej sprawy" - oświadczył wicemarszałek.
Klubowi koledzy
Niesiołowskiego podnosili, że Skrzypek powinien pozwać go jako osoba prywatna.
"Pozywanie polityka, w szczególności pana Stefana Niesiołowskiego, przez instytucję
jest nadużyciem i skandalem. Rozumiemy, że rzecz dotyczy Sławomira Skrzypka, który
oczywiście jest prezesem Narodowego Banku Polskiego, ale to jego duma została
urażona i ewentualnie to on powinien pozywać Stefana Niesiołowskiego" - przekonywał
rzecznik PO Andrzej Halicki.
pap, keb