Nikogo pewnie nie zaskoczy, że Grupiński w swoich wierszach pisze m.in. o postaciach miłości - wszak nikt tak dobrze jak PO nie wie jak ważna jest polityka miłości, którą skutecznie można uwodzić Polaków. Ale okazuje się, że miłość to nie wszystko - Grupiński pisze też o potrzebie spełnienia (czyżby aluzja do prezydenckich ambicji Tuska?) i nieuchronnie przemijającym czasie (to niewątpliwie kamyczek do ogródka braci Kaczyńskich, których czas zdaniem działaczy Po już minął).
REKLAMA
Grupiński ma nie byle jakich poetyckich idoli - tytuł jego tomika to nawiązanie do jednego z utworów Juliusza Słowackiego. Poeta-polityk tłumaczy jednak, że tytułowe "uspokojenie" oznacza również odpoczynek od polityki. Gdyby tak inni politycy zechcieli trochę od niej odpocząć i zabrać się np. za pisanie wierszy, pewnie wszyscy odetchnęlibyśmy z ulgą. Na razie jednak musi nam wystarczyć Grupiński.
"Gazeta Wyborcza", arb