| Prasa: żałoba, smutek, żal |
|
2010-04-12 07:51
Więcej na temat: Śmierć prezydenta. Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem
"Dziennik Gazeta Prawna": Na co dzień obok siebie, a tak rzadko razem. Tragedia w Smoleńsku połączyła nas znowu w społeczeństwo. Uciszyła na chwilę polityczne spory, splotła nas w długi szpaler na ulicach Warszawy. Razem w hołdzie.
"Nasz Dziennik": Wszechobecny smutek, żal, jakaś niezwykła wzniosła powaga. Atmosfera podobna do tej, jakiej byliśmy świadkami pięć lat temu, gdy odchodził Jan Paweł II. Budzi się patriotyzm, albo wydobywa się na światło dzienne, bo w takiej chwili nie chcemy tłumić go wewnątrz.
"Życie Warszawy": Minuta ciszy, godziny rektorskie, szkolne apele, uroczysta sesja rady miasta, msze święte - tak warszawiacy będą w poniedziałek wspominać ofiary sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem.
"Puls Biznesu": Współczesny świat nie zna przypadku, aby w jednym momencie zginęli: głowa państwa i zarazem zwierzchnik sił zbrojnych oraz sześciu najważniejszych dowódców. W takich chwilach wszelkie górnolotne słowa stają się puste, większą wartość ma kilka refleksji osobistych.
"Gazeta Wyborcza": Wyglądało tak, jakby cała Warszawa wyszła na ulice. Gdy trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego przejeżdżała przez miasto, od lotniska do Pałacu hołd prezydentowi oddawały tysiące ludzi. Gdy kondukt wjechał na Krakowskie Przedmieście, rozdzwoniły się kościelne dzwony. Była dokładnie 17, Godzina W, godzina wybuchu Powstania Warszawskiego.
PAP, Wprost
 |
Dodano: 2010-04-12 07:37
|
|
|
 |
Dodano: 2010-04-12 06:52
|
|
|
 |
Dodano: 2010-04-11 22:51
|
|
|
Prasa: żałoba, smutek, żal
2010-04-12 07:51
"Dziennik Gazeta Prawna": Na co dzień
obok siebie, a tak rzadko razem. Tragedia w Smoleńsku połączyła nas znowu w
społeczeństwo. Uciszyła na chwilę polityczne spory, splotła nas w długi szpaler
na ulicach Warszawy. Razem w hołdzie.
"Nasz Dziennik":
Wszechobecny smutek, żal, jakaś niezwykła wzniosła powaga. Atmosfera podobna do
tej, jakiej byliśmy świadkami pięć lat temu, gdy odchodził Jan Paweł II. Budzi
się patriotyzm, albo wydobywa się na światło dzienne, bo w takiej chwili nie
chcemy tłumić go wewnątrz.
"Życie Warszawy": Minuta ciszy,
godziny rektorskie, szkolne apele, uroczysta sesja rady miasta, msze święte -
tak warszawiacy będą w poniedziałek wspominać ofiary sobotniej katastrofy pod
Smoleńskiem.
"Puls Biznesu": Współczesny świat nie zna
przypadku, aby w jednym momencie zginęli: głowa państwa i zarazem zwierzchnik
sił zbrojnych oraz sześciu najważniejszych dowódców. W takich chwilach wszelkie
górnolotne słowa stają się puste, większą wartość ma kilka refleksji
osobistych.
"Gazeta Wyborcza": Wyglądało tak, jakby cała
Warszawa wyszła na ulice. Gdy trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego
przejeżdżała przez miasto, od lotniska do Pałacu hołd prezydentowi oddawały
tysiące ludzi. Gdy kondukt wjechał na Krakowskie Przedmieście, rozdzwoniły się
kościelne dzwony. Była dokładnie 17, Godzina W, godzina wybuchu Powstania
Warszawskiego.
PAP, Wprost