W połowie ubiegłego tygodnia
Moralesa rozbolał żołądek. Prezydent natychmiast trafił do jednego ze stołecznych
szpitali, gdzie zajęli się nim kubańscy lekarze. Po czterech dniach bóle ustąpiły i
Morales wrócił do swych obowiązków.
Prezydent oświadczył jednak swym
współpracownikom, że ktoś próbował go otruć. Podejrzenie padło na kucharzy,
przygotowujących prezydenckie posiłki. Policja natychmiast wszczęła
śledztwo.
REKLAMA
"Prezydent cierpiał na zatrucie bakteryjne. Bakterie mogły dostać się
do jego organizmu tylko z jedzeniem" - przekonywał w rozmowie z dziennikiem "La
Prensa" szef administracji prezydenta Oscar Coca.
Morales od ponad czterech lat
jest prezydentem Boliwii. W ubiegłym roku został ponownie wybrany na ten urząd.
Głosowało na niego ponad 60 proc. wyborców, głównie z uboższych warstw
społeczeństwa.
PAP, im