W poprzedni weekend Arum junior, z
wykształcenia prawnik, z zamiłowania turysta, ale ze sporym już doświadczeniem,
wybrał się na wycieczkę w góry. Jego celem było samotne wejście na szczyt (2686
metrów) Storm King (stan Waszyngton). Kiedy w ustalonym terminie nie zjawił się w
domu w Seattle, zaniepokojona żona Susan powiadomiła policję.
Jego ciało
dostrzegli ratownicy z jednego z czterech helikopterów penetrujących teren.
Znajdowało się na wysokości ok. 2300 metrów. Według taterników, syn promotora
bokserskiego poniósł śmierć najprawdopodobniej w wyniku obrażeń odniesionych wskutek
upadku.
REKLAMA
W poszukiwania zaangażowanych było około 50 osób oraz psy tropiące. Na
razie nie wiadomo, kiedy zwłoki Aruma jr. zostaną sprowadzone z trudno dostępnego
rejonu gór.
John Arum, to najmłodszy z trojga dzieci 78-letniego Boba Aruma,
wpływowej postaci w zawodowym pięściarstwie. Prowadzi karierę m.in. wielokrotnego
mistrza świata Filipińczyka Manny'ego Pacquiao, a wcześniej był promotorem innych
znanych bokserów, np. Oscara de la Hoyi i Floyda Mayweathera Jr.
em, pap