Ławrow nie odpowiedział wprost na pytanie, czy
omawiał z Asadem ewentualność jego odejścia od władzy. Oświadczył
jedynie, że rozwój sytuacji w Syrii powinien być "rezultatem
porozumienia między samymi Syryjczykami, będącym do przyjęcia dla
wszystkich Syryjczyków". - Poprzemy wszelkie inicjatywy na rzecz stworzenia warunków dla
dialogu wewnątrzsyryjskiego - wskazał, dodając, że to samo powinna
uczynić "wspólnota międzynarodowa, świat arabski, Europa, Stany
Zjednoczone i inne regiony". Jak przekazał Ławrow, Asad postanowił, że za rozmowy z opozycją będzie odpowiadał wiceprezydent Faruk esz-Szaraa.
REKLAMA
"Wycofywanie ambasadorów jest niezrozumiałe"Szef rosyjskiej dyplomacji skrytykował też falę odwołań na
konsultacje ambasadorów w Syrii przez kraje Zachodu i Zatoki Perskiej. - Nie sądzę, by odwołanie ambasadorów stwarzało warunki sprzyjające
wdrożeniu inicjatywy Ligi Arabskiej - zaznaczył. Dodał, że ta "logika"
jest niezrozumiała, podobnie jak "przedwczesna decyzja o zamrożeniu
misji obserwatorów Ligi Arabskiej w Syrii". W ostatnich dniach kolejne państwa, m.in. Wielka Brytania, Francja,
Włochy, odwołały ambasadorów z Syrii w odpowiedzi na przemoc, jakiej
dopuszcza się reżim Asada. Dołączyły do nich kraje Rady Współpracy
Zatoki Perskiej - Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i
Zjednoczone Emiraty Arabskie, które ogłosiły we wtorek decyzję o
natychmiastowym wydaleniu ambasadorów syryjskich i odwołaniu własnych
dyplomatów z placówek w Damaszku. Potępiły przy tym "zbiorową masakrę",
jakiej dopuszczają się syryjskie władze na własnych obywatelach. Jako pierwsze decyzję o zamknięciu swojej ambasady w Damaszku ogłosiły Stany Zjednoczone.
Rosja i Chiny blokują rezolucje ONZ w sprawie Syrii
Ławrow i towarzyszący mu szef Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR)
Rosji Michaił Fradkow złożyli 7 lutego jednodniową wizytę w Syrii.
Rosyjskie MSZ nazwało wizytę częścią starań Moskwy o ustabilizowanie
sytuacji w Syrii na drodze demokratycznych przemian. Rosja i Chiny zablokowały 4 lutego rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ,
potępiającą przemoc w Syrii i wzywającą władze tego kraju do
zainicjowania demokratycznych reform i ustąpienia Asada. Sprzeciw Moskwy
i Pekinu wobec rezolucji spotkał się z potępieniem Zachodu. W marcu 2011 roku na fali arabskiej wiosny rozpoczęły się w Syrii
antyrządowe demonstracje, które przerodziły się w opór zbrojny. Według
ONZ tłumienie tych wystąpień przez siły rządowe pociągnęło za sobą
śmierć co najmniej 6 tys. ludzi.
ja, PAP