- Nie czuję w Polsce działania sił masońskich. Trudno mówić poważnie o tym problemie, masoneria jest zjawiskiem przede wszystkim historycznym, choć nadal funkcjonuje. W Polsce jej wpływ jest raczej humorystyczny niż poważny. Być może ja nie mam wiedzy i się mylę, ale wydaje mi się, że to jest przesadna opinia - powiedział Kamiński. Skomentował w ten sposób list pasterski abp Józefa Michalika, w którym Hierarcha, że Kościół jest "planowo atakowany" przez "różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie".
REKLAMA
Kamiński negatywnie ocenił również słowa o. Tadeusza Rydzyka, który powiedział niedawno w Radiu Maryja, że w Sejmie "afiszują się" homoseksualiści, aborcjoniści i transwestyci. Wiceprezes PiS przyznał, że redemptorysta przekroczył granicę. - To była bardzo emocjonalna wypowiedź, a niektóre sformułowania mogą budzić dystans - mówił. - Jednak politycy muszą liczyć się z tym, że będą poddawani bardzo ostrej krytyce, czasami nieuprawnionej i zbyt daleko idącej. Ale sami sobie wybraliśmy ten los - dodał.
Odniósł się do zarzutów Rydzyka wobec posłów. - Homoseksualiści są w Sejmie i mają to na sztandarach, transwestytów chyba nie ma - stwierdził. - To jest w ogóle mało istotne, dopóki ktoś nie robi z tego sztandaru politycznego - powiedział Mariusz Kamiński.
Radio Zet, ps