MSZ o Katyniu: to, co się udało, uzyskaliśmy

MSZ o Katyniu: to, co się udało, uzyskaliśmy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wyrok nie daje pełnej satysfkacji - uznał pełnomocnik prawny skarżących (fot. PAP/Radek Pietruszka) 
- Najważniejsze, że Trybunał potwierdził, że rosyjskie postępowanie w zakresie wyjaśniania zbrodni katyńskiej było nierzetelne - ocenił wiceszef MSZ Maciej Szpunar, który w Strasburgu reprezentował polski rząd wpierający skarżących jako tzw. trzecia strona.
O naruszenie przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - jej art. 2, art. 3 i art. 38 - oskarżyło Rosję 15 krewnych ofiar NKWD z  1940 r. - Trybunał potwierdził dwa z trzech zarzutów: zarzut zakazu nieludzkiego traktowanie (art. 3) i zarzut braku współpracy z Trybunałem przez stronę rosyjską (art.38). Gdy chodzi o trzeci zarzut z art. 2, Trybunał nie ocenił go merytorycznie, ale stwierdził, że nie ma w tym zakresie jurysdykcji. To, co się udało, uzyskaliśmy. Jeżeli będą podstawy do tego, by złożyć wniosek o Wielką Izbę, to będziemy dalej wspierać skarżących - zapewnił Szpunar.

Zadecydował jeden głos

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł przewagą jednego głosu, że nie może ocenić zarzutu naruszenia przez Rosję art. 2  konwencji w zakresie przeprowadzenia skutecznego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej. Trybunał uznał, że to niemożliwe, m.in. dlatego że  "większość w przedmiotowym śledztwie została przeprowadzona przez władze rosyjskie przed datą ratyfikacji Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez Rosję (5 maja 1998 roku)".

Ponadto uznał, że nastąpiło naruszenie artykułu 3 (zakaz nieludzkiego traktowania) Konwencji w odniesieniu do dziesięciu spośród piętnastu skarżących, krewnych ofiar Katynia. Trybunał uznał też, że Rosja naruszyła obowiązek współpracy z Trybunałem w art. 38 Konwencji, bo  odmówiła mu przekazania kopii postanowienia o umorzeniu rosyjskiego śledztwa w sprawie Katynia.

"Pełnej satysfakcji nie ma"

- Wyrok niewątpliwe nie daje pełnej satysfakcji, ale dają satysfakcję zdania odrębne doręczone do wyroku, mówiące o tym, że to coś niezwykle poważnego znajduje się w tle sprawy katyńskiej. Zatem jest wskazanie, że  Trybunał powinien się raz jeszcze sprawą zająć jako Wielka Izba w  składzie 17 sędziów - powiedział pełnomocnik prawny skarżących Ireneusz Kamiński. Poinformował, że polska strona złoży wniosek o odwołanie do Wielkiej Izby Trybunału. Każda strona ma na to trzy miesiące. Taki wniosek rozpatrzy pięciu sędziów i następnie głosuje, czy są racje przemawiające za ponownym rozpoznaniem sprawy i - jeśli decyzja będzie pozytywna rozprawa Wielkiej Izby może odbyć się w ciągu około roku.

- Jest kilka powodów, by składać wniosek o Wielka Izbę - bo wyrok zapadł tylko jednym głosem większości w tej części, która nas interesuje, czyli dotyczącej artykułu 2. Jedna osoba przeważyła. Po  drugie sami sędziowie autorzy zadania odrębnego piszą, że coś niezwykle ważnego w związku ze stosowaniem konwencji znajduje się w tej sprawie, a  więc mamy zachętę, by Wielka Izba zajęła się sprawą - dodał Kamiński.

zew, PAP