Alfabet Andrzeja Dudy

Alfabet Andrzeja Dudy

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Andrzej Hrechorowicz/ KPRP
Od Adriana do Zdrajcy. „Wprost” podsumowuje dwa lata rządów prezydenta w subiektywnym alfabecie.

6 sierpnia 2017 r. minęły dokładnie dwa lata od objęcia przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta. Jego zwycięstwo w wyborach prezydenckich utorowało drogę do samodzielnych rządów Zjednoczonej Prawicy. Dwa lata jego urzędowania były zaskakujące. Andrzej Duda z polityka absolutnie podporządkowanego obozowi władzy zmienił się w osobę nieprzewidywalną i dzięki temu – ciekawą.

ADRIAN – miły, kulturalny, młody człowiek z serialu satyrycznego „Ucho Prezesa”, który nieustannie oczekuje na audiencję u prezesa. Dla wielu Polaków postać Adriana to alter ego Andrzeja Dudy. W rzeczywistości jednak głowa państwa nigdy nie wysiadywała w przedpokoju u prezesa PiS. W partii władzy rozpowszechniona jest teoria, jakoby postać Adriana tak bardzo dojadła prezydentowi, że postanowił udowodnić, że nie ma z nią nic wspólnego i zawetował PiS-owi dwie kluczowe ustawy sądowe.

B

BŁĄD – tak Jarosław Kaczyński, a za nim reszta PiS, mówi o wetach Dudy do dwóch ustaw. Francuski polityk Charles-Maurice de Talleyrand miał powiedzieć o egzekucji Ludwika, księcia Enghien: „To gorzej niż zbrodnia, to błąd”. Ciekawe, co myśli o błędach Kaczyński?

C

CISZA PRZED BURZĄ, to jest stan, z którym mamy obecnie do czynienia. Prezydent po swoich wetach wyjechał do Juraty, posłowie rozjechali się na wakacje, prezes Kaczyński zaszył się na Nowogrodzkiej, ale ta cisza pełna jest skrywanych emocji, które wybuchną jesienią.

D

„DOBRA ZMIANA” – to było jedno z haseł kampanii Andrzeja Dudy i całego PiS. Później, gdy stało się jasne, że obóz władzy chce kontynuować niektóre tradycje swoich poprzedników, np. obsadzać swoimi ludźmi wszystkie stanowiska, internauci zmodyfikowali to hasło na „dobra, zmiana”.

E

EMERYTURY – spełniona obietnica wyborcza prezydenta. Andrzej Duda w kampanii zapowiedział, że po dojściu PiS do władzy wiek emerytalny zostanie obniżony do poziomu sprzed reformy Donalda Tuska, a więc wyniesie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jesienią tego roku zmiana wejdzie w życie dokładnie w takiej postaci. Mimo nacisków ze strony związków zawodowych, w tym Solidarności, nie powiązano prawa do przechodzenia na emerytury ze stażem pracy.

F

FRANKI – niespełniona obietnica wyborcza prezydenta. Miało być przewalutowanie kredytów frankowych po kursie z dnia. Jest – figa z makiem. Bo już dziś słychać, że nie wejdzie w życie nawet ustawa o zwrocie części nadpłaconych spreadów walutowych (cena, po jakiej banki sprzedawały swoim klientom wirtualne fanki, odbiegająca od kursu średniego na niekorzyść klientów), która była erzacem wyborczej obietnicy.

G

GROTESKA – według Zbigniewa Ziobry prezydent Andrzej Duda musi wybrać między historyczną wielkością a groteską właśnie. Przy czym historyczną wielkość prezydent osiągnąłby, przyznając ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu w jednym pełnię władzy nad sądownictwem. Groteska oczywiście oznacza, że minister Ziobro tej władzy nie zyska. Ciekawa definicja, potwierdzająca porzekadło, że punkt widzenia zależy do punktu siedzenia.

GOWIN JAROSŁAW, lider Polski Razem, małego, ale istotnego koalicjanta w obozie Zjednoczonej Prawicy. Podejrzewany, że namówił prezydenta do zawetowania dwóch ustaw sądowych. Z tego powodu jest nieufnie obserwowany przez PiS, a i opinia publiczna specjalnie go nie lubi, bo jednak zagłosował za ustawami, których nie popierał. To, że zrobił przy tej okazji niezadowoloną minę, jeszcze go pogrążyło.

H

HAMULCOWY REFORM – w ten sposób część PiS oceniła prezydenta, gdy zawetował ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Co prawda, w ustawach niewiele było o reformach, a dużo o zmianach kadrowych, ale PiS twierdzi, że to jest warunek reform. Przy okazji wylało się na prezydenta sporo hejtu (też na H), czyli nienawistnych komentarzy.

PA N I I R E N K A – szefowa protokołu dyplomatycznego prezydenta. Osoba, która starała się być na każdym zdjęciu z Donaldem Trumpem. To ona podobno odpowiadała za usadzenie VIP-ów na trybunie podczas przemówienia Donalda Trumpa w Warszawie – na wprost amerykańskiego prezydenta siedzieli liderzy opozycji z Lechem Wałęsą na czele, a elita PiS została upchnięta z boku. O pani Irence usłyszeliśmy, że była bardzo lubianą sze fową protokołu dyplomatycznego za czasów prezydenta Bronisława Komorowskiego,a wraz z przyjściem Andrzeja Dudy, stała się ulubienicą obecnego lokatora Pałacu Prezydenckiego. Cieszy taka kontynuacja tradycji. O pani Irence pewnie jeszcze nieraz usłyszymy.

J

2017 JEDNOŚĆ – coś, co powinno obowiązywać w obozie Zjednoczonej Prawicy, do czego nawołują wszyscy po wetach prezydenta, a co podczas wnikliwej obserwacji okazuje się bytem wirtualnym.

K

KACZYŃSKI JAROSŁAW, prezes PiS, który ma swojego prezydenta, rząd i wszystko. Niedawno twierdził publicznie, że bajką jest, jakoby sterował prezydentem. Nikt w to nie wierzył, dopóki nie doszło do dwóch wet.

KWOTA WOLNA OD PODATKU – jej podwyższenie nawet do 8 tys. zł obiecywał w kampanii Andrzej Duda. Do dzisiaj ta obietnica nie została spełniona. Podobno ma się ziścić, gdy wicepremier minister finansów Mateusz Morawiecki przygotuje nową ustawę podatkową. Czekaj tatka latka.

L

LARWY – tym są – według ministra Ziobry – ludzie z Kancelarii Prezydenta. Dokładny cytat brzmi: „To jednak ludzie, którzy niczym larwy chcą się rozwijać w politycznym ciele prezydenckiego zaplecza, by później – o czym marzą – przeistoczyć się w motyle, stając się ważnymi postaciami na scenie politycznej. Najczęściej jednak tacy ludzie nie zostają nawet ćmami”. Minister sprawiedliwości nie wygłosił tej oceny w jakiejś nieoficjalnej rozmowie, której zawsze można się wyprzeć. Zrobił to w autoryzowanym wywiadzie w tygodniku „Sieci Prawdy” w ramach wygaszania sporu między prezydentem a obozem władzy. Minister Ziobro zawsze miał skłonności, by pożar gasić benzyną.

Ł

ŁAPIŃSKI KRZYSZTOF, nowy rzecznik prezydenta. Zastąpił na tym stanowisku Marka Magierowskiego, elokwentnego poliglotę (znajomość sześciu języków) i intelektualistę. Łapiński poliglotą nie jest, ale elokwencji mu nie brakuje. Tak samo jak woli walki. A więc po tym, jak został nazwany larwą, przypomniał Zbigniewowi Ziobrze, że już kiedyś rozbijał PiS i on, Łapiński, ma nadzieję, że drugi raz do tego nie dojdzie. Cios za cios.

M

MASTALEREK MARCIN, niegdyś rzecznik PiS i mózg kampanii prezydenckiej oraz parlamentarnej z 2015 r. Dziś prawie zapomniany dyrektor ds. komunikacji w PKN Orlen. Nieoficjalnie Mastalerek od kilku miesięcy doradza prezydentowi Dudzie, a w PiS podejrzewają, że dzikie brewerie (z ich punktu widzenia), jakie wyczynia ostatnio głowa państwa, to wpływ Mastalerka. Były rzecznik PiS wylądował na marginesie polityki, bo poróżnił się w kampanii z Jarosławem Kaczyńskim. Co rzecznik zrobił prezesowi, do końca nie jest jasne. Jedni mówią, że przestał odbierać od niego telefony, inni, że jakoś niegrzecznie odpysknął prezesowi partii, jeszcze inni, że nie chciał słuchać jego rad. Dość, że prezes skreślił go z polityki i najchętniej skreśliłby go też z marginesu.

MACIEREWICZ ANTONI, szef MON. Jeden z tych ministrów, którzy doprowadzali prezydenta do białej gorączki, m.in. z powodu lekceważącego stosunku. Doszło do tego, że prezes PiS publicznie mówił, iż głowę państwa należy szanować, czym potwierdził plotki o tym, że prezydent Duda jest lekceważony. Po dwóch latach pan prezydent zorientował się, że ma sporo możliwości wymuszenia szacunku. Nagłośnił to, że szef MON nie odpowiada na jego uzasadnione wątpliwości, m.in. w sprawie polityki kadrowej, zablokował nominacje generalskie, a ostatnio nie podpisał wniosków o nadanie sztandarów pierwszym brygadom Wojsk Obrony Terytorialnej, ukochanemu dziecku Macierewicza. Ta wojenka będzie miała jeszcze niejedną odsłonę.

N

NARTY – ulubiony sport prezydenta. W zimie 2015/2016 Andrzej Duda chętniej bywał na nartach niż w Pałacu Prezydenckim. Ale też w tym pałacu czekały go same przykrości – a to nocne wstawanie, żeby zaprzysiąc jakichś sędziów, a to oskarżenia o złamanie konstytucji i groźby, że stanie przed Trybunałem Stanu. Narty, nawet w Wiśle, to dużo fajniejsza sprawa.

OPOZYCJA, zwykle krytyczna wobec Andrzeja Dudy. To ona grozi, że po zakończeniu kadencji postawi głowę państwa przed Trybunałem Stanu. Po prawdzie prezydent nie ma się czym przejmować, bo np. sprawa Emila Wąsacza, byłego ministra skarbu, ciągnie się przed trybunałem dekadę z okładem i jej końca nie widać. Opozycja ostatnio wybuchła gorącą miłością do pana prezydenta, gdy zawetował PiS-owi dwie ustawy, ale szybko ten entuzjazm przygasł. Czyżby był to słomiany zapał?

ORĘDZIA – prezydent wygłosił ich kilka w ciągu dwóch lat. Ale najbardziej znane jest to, które wyemitowały TVN24 i Polsat, w tym czasie gdy w TVP Info swoje orędzie wygłaszała premier Beata Szydło. Wypchnąć własnego prezydenta do mediów uważanych za wrogie to było ze strony PiS mistrzostwo świata.

P

PARTIA PREZYDENCKA – byt, który istnieje wyłącznie na papierze. Gazetowym. Bo to gazety piszą, że taka partia powstanie z połączenia środowiska prezydenta, partii Jarosława Gowina i jakichś bliżej niezidentyfikowanych konserwatystów. Ma to być cywilizowany PiS, który chciałby wypchnąć ze sceny politycznej ten PiS dziki, niecywilizowany. Ale to determinacja uczyniła z obecnego PiS taką formację, jaką jest, a zwycięstwo polityczne jest zawsze udziałem tych, którzy są bardziej zdeterminowani.

R

REFERENDUM KONSTYTUCYJNE. To jeden z pomysłów Kancelarii Prezydenta na odegranie istotnej roli na scenie politycznej. Prezydent zapowiada, że na stulecie niepodległości rozpisze referendum na temat zmian w konstytucji. Jednym z pytań ma być podobno, czy prezydent powinien mieć mniej, czy więcej władzy. A jak odpowiedziałby na to pytanie Andrzej Duda?

S

SĘDZIOWIE TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO, wybrani przez PiS i zaprzysiężeni po północy przez prezydenta. Opozycja nazwała ich dublerami, ale może się okazać, że wcale nimi nie są i że wielomiesięczna awantura była o pietruszkę.

T

TRÓJMORZE – porozumienie państw Europy Środkowo-Wschodniej. Inicjatywa, dzięki której prezydent ma się zapisać na kartach historii. Na razie, zanim się to porozumienie o charakterze gospodarczym na dobre rozkręciło, już zaczyna trzeszczeć, bo nie wszystkie państwa przywiązują do niego taką wagę jak Polska. Ale pożyjemy, zobaczymy.

TWITTER – prezydent nocami uwielbia na nim przesiadywać i ćwierkać z internautami. I internautkami. Ciekawe zajęcie jak na nocną porę, ale „każdy ma swojego bzika”.

UŁASKAWIENIE MARIUSZA KAMIŃSKIEGO, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, dziś koordynatora służb specjalnych, to jedna z tych decyzji, które mają zaprowadzić prezydenta przed Trybunał Stanu. Trwają dyskusje, czy można ułaskawić kogoś, kto nie został prawomocnie skazany, albo czy prezydent może podjąć taką decyzję na każdym etapie postępowania sądowego. Prezydent nie musi się tym przejmować z tego samego powodu, co przy literze O.

WETO, czyli odmowa podpisania ustawy. Andrzej Duda użył go trzykrotnie wobec ustaw uchwalonych przez PiS. Według PiS o trzy razy za dużo. Ale wyborcy go za to pokochali i w sondażach wystrzelił do góry.

ZIOBRO ZBIGNIEW, polityk o ogromnych ambicjach, które pozostały chwilowo niespełnione z powodu wet. Dziś największy przeciwnik prezydenta, kiedyś – jego bliski współpracownik.

ZDRAJCA – to, kim stał się prezydent dla części PiS po zawetowaniu dwóch ustaw sądowych. Prezydentura to nie jest łatwy kawałek chleba. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 32/2017
Więcej możesz przeczytać w 32/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  •  
    Jak widac w tekscie, mozna sie dopisywac. Janusze pewnie na urlopie.
    Odznaczenie amerykanskiego generala. Czy powie mu Duda, ilu Polakow zginelo, czy bedzie sie bal?? A moze sam general amerykanski podpowie??
    Bedzie to jakas panstwowa gazeta?? Panstwo powinno to wiedziec, czyz nie tak??

    Wiec – dla Trumpa powinno byc pouczajace, jak wyglada kraj bez lekcji historii, ktora jest przymusowa - jak jezyki i matematyka. Trump powiedzial “German nazi” na poczatku, zanim potem wiele razy mowil juz skrotowo “nazi”. A na polskich pomnikach w Warszawie Niemcy wieszaja bezkarnie i bezprawnie napisy po niemiecku i angielsku, ze tu “Nazi killed”. Nie “Deutsche Nazi” czy “German Nazi”. Patrz np. Pomnik/murek pamieci ul. Marszalkowska rog Al. Jerozolimskich – o tym miejscu mowil miedzy innymi Trump. Ale polski procurator woli tylko “nazi”. Poziom wyksztalcenia – prawnik.
    Wiec – dla Macierewicza, ktory 30 lipca 2016 w niedziele na Placu Krasinskich z okazji niedzielnego zgromadzenia (uroczystosci powstanczej) wspomnial, jakze slusznie!, o powstancach zabijanych w obozach niemieckich, przypominamy, ze stosownej Tablicy na Grobie Nieznanego Zolnierza - NIE MA!! Choc dowiesza sie i aktualizuje inne wydarzenia, jak np. Zolnierzy Niezlomnych. “Ofiarom niemieckich narodowo-socjalistycznych obozow koncentracyjnych, ktorym za ich patriotyzm odplacono smiertelna meka”. NIE MA. Tam sa np. i gen. ”Grot” Rowecki, szef AK, i prez. Warszawy S. Starzynski. Wojownicy w cywilnych pasiakach (zreszta jak W. Pilecki, ktory jast jako niezlomny -wyklety). Tamtych NIE MA. Obozow nie ma, choc lagry sa..

    Nie ma zreszta tez Orlat Plockich, choc niedlugo bedzie 2020 rok. Mowi komus cos ta data??? Do “ludobojstwa” ze wzgledu na rocznice Wolynia powinien Macierewicz (moze i Duda?) dolaczyc “ludobojstwo niemieckie”. Wola w Warszawie i setki innych miejsc.
    Takie rzeczy na swiecie zalatwiaja parlamenty. Wniosek poselski?? Niemcy sie nie obraza, juz premier Szydlo powiedziala "niemieckie" w Oswiecimiu.

    Przy wspomnianej ponizej Tablicy w Ogrodzie Saskim beda wreszcie uroczystosci 1 wrzesnia i 8 maja !!!!

    • Za Janusza II
    Oczywiscie Dzien Niepodleglosci 11 .11. jest symboliczny, ale sa tez symbole wczesniejsze.
    Zbliza sie 1 sierpnia.
    Czy tylko "Nieznany Zolnierz"?? To brzmi wszak jak "cywil, ochotnik, powstaniec" - zolnierze sa przeciez rejestrowani!
    Bylem tam 8 maja. Organizowal Urzad Weteranow (nazywa sie Kombatantow i Osob Represjonowanych). Ladnie bylo, Macierewicz byl i przemawial- to jego dzialka, ci zabici zolnierze- (rok temu, 30 lipca, przy Krasinskich, bylo o zabitych w obozach ale do dzis takiej Tablicy na kolumnach nie mozemy sie doczekac), byl Blaszczak, byl sedzia Nizienski od kapituly Orderu Orla Bialego, byl i przemawial glowny organizator min. Kasprzyk. Wspomnial o cierpiacych w obozach (on takie ma stanowisko, zajmuje sie tymi, co przezyli, o zabitych w obozach nie wspomnial). W krotkiej rozmowie na placu (mial on jednak wtedy zalobe w rodzinie i rozproszona uwage) przyznal, ze nastepnym razem (ale czy 8. V. 18 czy juz np. 1.VIII. 17) powinna jednak uroczystoec objac tez i Pomnik Ofiar Wojny 39-45. Przypominamy. Do Warszawy przyjezdzamy. Inne ministerstwa udzialaja mdlych odpowiedzi - jedno odsyla do IPN, inne do MSZ, inne do MKiDN, inne do MON, inne do Ratusza, Sejm nie odpowiada w ogole. Kancelaria prezydenta
    tez odsyla dookola Wojtek. Biblioteke niedlugo ufundujemy.
    Huzia na Jozia??
    Wieszanie psow na Polakach i panstwie polskim bardzo szkodzi i Polakom tu mieszkajacym i wszelkiej wspolpracy miedzynarodowej. Obrona Dobrego Imienia czyniona i za granicami i w kraju (a tu zwlaszcza) jest koniecznoscia a idzie jak po grudzie. Wyglada to jak polowanie z nagonka, huzia na Jozia.

    Moze wprowadzi Duda do swiadomosci swiata (chocby mowa w Radzie Bezpieczenstwa) ze, w przeciwienstwie do innych okupowanych krajow, Polacy nie stworzyli rzadu kolaboracyjnego ani wojska, a gineli jak muchy, nie akurat tylko zolnierze (600 000 Polakow) ale zwykli cywilni czlonkowie ruchu oporu? Moze skale tej smierci wykaze, skladajac choc raz stosowna wizyte (np. 1 sierpnia) nie tylko przy Pomniku Grob Nieznanego Zolnierza, ale i przy obok lezacym Pomniku Ofiar Wojny 39-45 ??????????
    Gruzini czcza swych bohaterow (jak Ormianie swoje ofiary ludobojstwa)
    tylko w Polsce mamy zapomniany Pomnik Ofiar Wojny 39-45 w Ogrodzie Saskim.
    Nigdy nie odwiedzany, ani przez polskie wladze ani przez gosci.
    Tylko mundurowi maja swoj symboliczny grob, gdzie zreszta lezy ochotnik ze Lwowa co w zyciu nie nosil munduru.
    Nie ma tam Tablicy Orlat Plockich z 1920 r. ? Nie ma.
    Nie ma tam Tablicy "Ofiarom niemieckich obozow koncentracyjnych, ktorym za ich patriotyzm odplacono smiertelna meka"? Nie ma.
    Co stal sie nasz prezydent takim patriota Armenii i Gruzji zamiast Polski?????????????????

    Ten material jest uzupelniany w zaleznosci od okolicznosci.
    Moze Trump zechce odwiedzic Pomnik Ofiar Wojny 39-45 w Ogrodzie Saskim?? Koszty wojny bardzo go interesuja.

    Odnosnie aktualnej wizyty w Polsce z Singapuru.
    Na takim Ceylonie, gdzie pracowalem pare lat, ucza sie o "wojnie europejskiej" na poczatku XX wieku. Bez detali, I to czy II wojna. O ludobojstwie w Bengalu w tym czasie tez sie ucza, ale dlatego, ze to blisko. Ale historia to nie fizyka, rozna jest ona w roznych krajach, tak na podobienstwo astronomii. Jest w Polsce katedra od Krzyza Poludnia?? Brak. Rozumiem powody. Dla Anglikow Napoleon to ten bandyta, co podbil Europe i ufundowal stacje kolejowa Waterloo w Londynie; dla Francuzow to ten bohater, co zjednoczyl Europe choc inaczej niz Adolf Wielki Zlotousty. Czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci, taki mlody ksiadz katolicki w miescie, gdzie mieszkam, zrobil Holocaust Memorial Day 27 stycznia i powiedzial, ze honorujemy w ten sposob zydow zabitych po II wojnie swiatowej. Po, po. Tak naprawde mysli.

    Mam draki z MSZ na codzien.
    Jak Duda nie wbije do glow na Zachodzie, ze 6 mln Polakow zginelo
    (a te trzy miliony polskich zydow to nie byli Izraelczycy !, najwyzej niektorzy byli izraelitami) - gdy tymczasem zachodnie ofiary to -1) male grupki, -2) duzo wspolnikow Hitlera w przeciwienstwie do Polakow)
    - to jego prezydentura (dwukrotna ? az do 2025 r. ?, czyli do tysiaclecia Korony Polskiej (1025-2015), tak dumnie na Orla nalozonej) bedzie ZMARNOWANA. BEDA DALEJ PATRZEC NA NAS NIE JAK NA ORLOW, ALE JAK NA RAROGOW.
    Ambasadorowie interwenjuja na zachodzie? A g.....!!?? Skutecznosc zerowa, bo "Program dla Polski" nie przewiduje jednak "listy polskich ofiar" !!!??? Czemu?
    Moze nowy rzecznik prezydenta odpowie tu?? Albo ten rzecznik od historii z Rady Ministrow??? Chodzili na historie ???
    W Armenii prezydent poklonil sie ofiarom i posadzil drzewko. A W POLSCE NIC ????? Madrale z UW postanowili, ze wyrzniecie Woli (dzielnica Warszawy) nie bylo zadnym ludobojstwem. Ale Duda nie konczyl warszawskiego prawa.

    Kto i co przeszkadza prezydentowi zlozyc (chocby tylko raz na rok !) wieniec na wielkiej, symbolicznej plycie grobowej Pomnika Ofiar Wojny 39-45, lezacej w Ogrodzie Saskim ??
    Bardzo stara plyta ma napis:
    "W wielkiej wojnie narodow przeciwko hitleryzmowi zginelo 6 000 000 Polakow, w tym 800 000 mieszkancow Warszawy.
    ZWYCIEZYLISMY
    aby zyc wolni w pokoju, braterstwie i sprawiedliwosci."

    Nie tylko te dziesiatki tysiecy, co pomagaly bliznim (w tym zydowskim), ale i te miliony Polakow, ktorych zabito - to jest tlo nieznane na Zachodzie! Biora nas tam za wspolnikow Hitlera, bo nie znaja polskich ofiar! Polska to nie Norwegia czy Wlochy, nie tylko zolnierze tu gineli! W takiej niespotykanej skali!!

    Trzeba mieć odwage cywilna – mowil wlasnie prezydent do generałów -- Macie cos, to przychodzcie do mnie.
    Czy trzeba miec odwage cywilna aby bedac prezydentem zlozyc raz na rok kwiaty na pomniku ofiar wojny 39-45?? Ile tej odwagi potrzeba??
    Do min. A. Kwiatkowskiego pisala Polonia wiele razy bez odpowiedzi. Raz na telefoniczne przypominanie odpowiedziano ustnie, ze sprawy przekazano do MON. Nic sie nie zdarzylo. Potwierdzen brak. Oto jedna ze spraw, tu ponizej. Czy dalej pisac na sale operacyjna do min. A.Kwiatkowskiego, czy tez tymczasowo do min. Szczerskiego?? Moze do Dworczyka, od spraw historycznych?? Prezydent jedzie niestety (8 maja - rok 2017) do Afryki. Zawsze bedzie tak uciekal ??

    Zbliza sie 8 maja. Zeszlego roku prezydent byl tego dnia w Kanadzie, premier na Slasku, Waltz w bufecie. 1 sierpnia byl tylko Dzien Pamieci wylacznie przy Grobie Nieznanego Zolnierza. Tam nawet nie ma liczby zabitych zolnierzy!

    Dlaczego wladze panstwowe (prezydent, premier) nigdy nie odwiedza jedynego w Polsce pomnika Ofiar wojny 39-45, polozonego na zakonczeniu glownej Alei w Ogrodzie Saskim w Warszawie w formie symbolicznej, wielkiej plyty grobowej 4 m na 4 m?? Takiego 8 maja w Dzien Zwyciestwa, albo takiego 1 wrzesnia w Dzien Pamieci, albo choc 1 listopada przydalby sie kawalek pamieci, a i cudzoziemcy by sie zorientowali w skali polskich ofiar, ktora jest im calkowicie nieznana. Wieniec, kwiatek, lampka, modlitwa. Ale NIE, zabicie milionow Polakow uchodzi uwadze wladz!!! TV innych krajow by to pokazaly, symboliczny grob milionow Polakow dotarlby do swiadomosci calego obcego swiata. Dzis w podrecznikach szkolnych na Zachodzie, gdzie teraz mieszkam, pisza, ze "Polacy jak i Czesi byli najwierniejszymi sojusznikami III Rzeszy Niemieckiej i narodowych socjalistow". Posluguja sie te podreczniki mapa z 1942 r. gdzie Czesi i Polacy (Protektorat i Gubernia) sa czescia Grossdeutschland i opieraja sie Aliantom az do 1945 r. choc inni sojusznicy III Rzeszy Niemieckiej, jak Wlosi czy Wegrzy, juz zmienili front. Na takich podrecznikach uczyl sie i sam Junkers w szkole jak i jego wnuki. MSZ milczy. Pisma na ten temat skladane w Kancelarii Prezydenta RP od ponad roku (z datownikiem i ostemplowaniem) pozostaja bez odpowiedzi. Na telefoniczne zapytania slyszymy, ze sprawe przekazano do MON. MON jednak zajmuje sie Grobem Nieznanego Zolnierza lezacym w poblizu a nie pomnikiem/symbolicznym grobem wszystkich ofiar wojny. Jak Prezydent docenil, tez przeciez cywilnych, bojownikow walki z komunizmem tak nie zauwazyl cywilnych ofiar II wojny, z ktorych wielu bylo bohaterskiego serca mimo braku wojskowych kamaszy. Powstancy, ochotnicy, partyzanci, obroncy miast, sanitariusze wreszcie zameczeni w obozach a cywilni wciaz, jak i sam prezydent Warszawy Stefan Starzynski - zapominamy o nich??? Czy moze Prezydent z Krakowa i o pomniku nie slyszal?? A od czego ma Kancelarie ?? Dobrze wynagradzana?? Nieznany zolnierz to ten anonimowy cywil co chwycil za bron, a nie zdazyl sie zarejestrowac w jakiejs jednostce wojskowej. Nie wojak wiec, ale jego brat. Pilsudski okreslil chlopow idacych pod Warszawe w 1920 roku na pomoc wojsku polskiemu slowem - "Dziady". Z najwyzszym szacunkiem. Z takim samym, z jakim pochowal lwowskie orlatko (powstanca) o nieznanym wtedy nazwisku, ktore nigdy nie nosilo munduru, w Grobie Nieznanego Zolnierza. A o Orletach Plockich tez ani slowa. Ze Prusacy pomagali Tuchaczewskiemu w wycofaniu bojcow przez Prusy??
    We Francji takie "zapomnienie" nie mogloby sie zdarzyc. A do tego - cywile z Powstania, z Pawiaka, z Alei Szucha, Lubianki, Syberii, Kazachstanu itd. itd. itd. sa na Tablicach GNZ wymienieni, a zameczeni w Niemczech w obozach - nic, ani slowa o nich. W jakiej ostatniej bitwie padl gen. "Grot" Rowecki? Przeciez razem ze Starzynskim nie wyskoczyli z okna na "rozkaz" straznika niemieckiego ! Nie dali się zapędzić butami do gazu!
    Nadchodzi 8 maja. Potem 1 sierpnia. I jeszcze 1 wrzesnia. I jeszcze 1 pazdziernika. Nadchodzi tez ogolnopolskie czytanie - i co, bedzie Prezydent w Ogrodzie zawsze plecami do grobu/pomnika ? O co wam chodzi??
    Na szeregu tablic przy wejsciach do Ogrodu Saskiego (a Sasi mieli byc w/g Konstytucji 3 maja krolami Polski) widnieje napis, ze omawiany tu przeze mnie symboliczny grob/pomnik ofiar lat 39-45 dotyczy jedynie warszawiakow, a nie wszystkich Polakow, choc tak jest napisane na kamieniu? Warszawa ma byc tylko stolica Mazowsza, a nie ma prawa reprezentowac calej Polski? Tak sobie wymyslili krolowie pruscy, ostateczni zwyciezcy? Mamy oto obok Parku Praskiego tez Park Pruski zamiast dotychczasowego Ogrodu Saskiego? Za pieniadze Niemieckiego Instytutu Historycznego z siedziba w Al. Ujazdowskich 38

    Czytaj także