Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / fot. Artur Widak

NA PROMOCJI KSIĄŻKI AUTORSTWA POSŁA MICHAŁA KAMIŃSKIEGO „15 sierpnia” zjawiło się kilka znanych osób. Byli między innymi ks. Kazimierz Sowa i były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Między tą dwójką doszło podobno do ciekawej wymiany zdań. Marcinkiewicz miał mówić do ks. Sowy: – „Ten PiS już przegina. Strasznie dużo hejtu od nich dostałeś”. Na co ksiądz odpowiedział: – „Modlę się, żeby PiS rządziło osiem lat. Wtedy ludzie zobaczą, jakiego bałaganu narobiło”. Jeśli PiS wygra następne wybory parlamentarne, będzie to znaczyło, że modlitwy zostały wysłuchane.

DONALDOWI TUSKOWI OPŁACA SIĘ BYĆ POTENCJALNYM KANDYDATEM OPOZYCJI NA PREZYDENTA. Według naszych rozmówców jest to dla niego najlepsze zabezpieczenie przed atakami PiS. – Prawo i Sprawiedliwość nieustannie ma go na celowniku, a Tusk może opowiadać, że obóz rządzący chce się z nim rozprawić z powodów politycznych, bo on, Tusk może być realnym rywalem dla Andrzeja Dudy czy innego kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta – mówi nasz rozmówca.

JACEK PROTASIEWICZ, WICEPRZEWODNICZĄCY UNII EUROPEJSKICH DEMOKRATÓW, formacji widocznej jedynie pod mikroskopem, chce tworzyć nową lewicę. Podobno namawia do połączenia sił Roberta Biedronia, popularnego prezydenta Słupska, typowanego przez środowiska lewicowe na kandydata na prezydenta Polski w 2020 r. – Protasiewicz chce stworzyć wspólną listę do Sejmu ze środowiskami lewicowymi. Tylko taka alternatywa, jego zdaniem, ma szanse na powodzenie – mówi nasz informator. Nie wiadomo tylko, w jaki sposób niedawny działacz Platformy, partii o obliczu prawicowo-liberalnym, chce przekonać wyborców, że niespodziewanie stał się lewicowcem. No i co na to jego koledzy z UED Michał Kamiński oraz Stefan Niesiołowski, niegdyś działacze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego? Też zostaną lewicą?

PROTASIEWICZ – WEDŁUG NASZYCH INFORMACJI – chce też kandydować na prezydenta Wrocławia. Z ramienia Platformy Obywatelskiej o tę funkcję chciałaby się ubiegać Alicja Chybicka. – Ale ona ma małe szanse na wygraną. To słaba kandydatura – mówi polityk Platformy, który twierdzi, że Protasiewicz może zostać prezydentem Wrocławia. – Na Dolnym Śląsku Jacek ma ciągle wielu działaczy, a poza tym jest tam lubiany – mówi polityk PO. To wszystko brzmi jak recepta na wygraną kandydata PiS we Wrocławiu.

DO WYBORÓW SAMORZĄDOWYCH SZYKUJĄ SIĘ TEŻ INNE ZNANE NAZWISKA. W PO mówi się, że jeśli obecny prezydent Krakowa Jacek Majchrowski nie zdecyduje się kandydować, to startować mogą Róża Thun albo Bogusław Sonik. – Róża jednak chce raczej wrócić z Europarlamentu. A Sonik najchętniej zamieniłby krajowy parlament na samorząd – mówi polityk PO.

JUŻ NIE RAZ OPISYWAŁYŚMY SYTUACJĘ PRZED WYBORAMI SAMORZĄDOWYMI w Szczecinie, bo ta wciąż się zmienia. Mimo że szef zachodniopomorskiej Platformy Stanisław Gawłowski od lat jest skonfliktowany ze Sławomirem Nitrasem i był przeciwny jego kandydaturze, to według naszego informatora ich relacje miały się poprawić. – Gawłowski przychylniej patrzy na Sławka. A jeśli Nitras wystartuje, to ma duże szanse na to, że zostanie prezydentem Szczecina – mówi polityk Platformy.

TYMCZASEM W OBOZIE DOBREJ ZMIANY – ZMIANY. Z kierowania Polską Agencją Prasową zrezygnował Artur Dmochowski. Z naszych informacji wynika, że jego dymisja nie miała podłoża politycznego. Nie chodziło o to, że zatrudniał nieprawomyślnych dziennikarzy czy publikował niewłaściwe treści, choć o taki zarzut w dzisiejszych czasach nietrudno. Dmochowski po prostu nie zadbał należycie o finanse agencji i – jak mówi nasz rozmówca z PiS – pozwolił sobie na drobną utratę płynności finansowej. Chodzi o to, że PAP została przyznana dotacja ze Skarbu Państwa w wysokości ok. 9 mln. Dmochowski jednak zamiast zadbać, aby pieniądze trafiły na konto, wyjechał sobie na urlop, co spowodowało pewne perturbacje finansowe w firmie. Wszystko to na tyle zirytowało Radę Nadzorczą PAP, że Dmochowskiego zawiesiła, a później zostało mu wytłumaczone, że dla wszystkich będzie lepiej, jeśli poda się do dymisji.

JAROSŁAW GOWIN, WICEPREMIER I MINISTER NAUKI, TEŻ POSTAWIŁ NA ZMIANĘ. Chce powołać nową formację polityczną, która działałaby w ramach Zjednoczonej Prawicy. W PiS patrzą na jego pomysły podejrzliwie. Uważają, że Gowin walczy o życie, bo klub wzbogacił się o kilku nowych posłów, co osłabia pozycję Polski Razem jako języczka u wagi w Zjednoczonej Prawicy. – Jego opowieści, że nowa partia poszerzy nasz elektorat i stworzy jakąś nową jakość, można między bajki włożyć – mówi lekceważąco polityk PiS.

INNY Z NASZYCH ROZMÓWCÓW NARZEKA, że Gowin nic dobrego nie robi, tylko cwaniakuje. A jego reforma szkolnictwa wyższego w partii się nie podoba m.in. dlatego, że nie przewiduje lustracji kadry naukowej. – Od lat w naszych szeregach lansowana jest taka teza, że lustracja była głównym czynnikiem, który odepchnął elity od PiS za czasów jego pierwszych rządów. I że trzeba od tego odstąpić, jeżeli nie chce się wojny z tym środowiskiem, i Gowin chętnie sięga do tych argumentów – mówi nasz rozmówca, który jest zwolennikiem lustracji uczelni.

PATRYK JAKI, WICEMINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI, przedstawił w ubiegłym tygodniu projekt ustawy reprywatyzacyjnej, która zelektryzowała całą scenę polityczną. Według naszego rozmówcy z PiS oznacza to, że Jaki ciągle jest w grze o prezydenturę Warszawy. – Nie marnuje się świetnego tematu politycznego na kogoś, kogo nie chce się lansować – mówi nasz rozmówca.

WSPOMINAMY O TYM DLATEGO, ŻE NIEDAWNO POJAWIŁY SIĘ INFORMACJE, iż rywalizację o kandydowanie na prezydenta stolicy wygrał w obozie rządowym ostatecznie Stanisław Karczewski, marszałek Senatu. Ma mniejszy elektorat negatywny od Jakiego i należy do PiS. A Patryk Jaki jest w Solidarnej Polsce. – Ale prezes Jarosław Kaczyński na spotkaniach z posłami mówił ostatnio, że trzeba otwierać się na nowe środowiska. I że nikt nie dostanie nominacji tylko dlatego, że należy do PiS, bo walka toczy się o zwycięstwo wyborcze, a nie o sztandar – opowiada nasz rozmówca.

A TAK NA MARGINESIE, NA TYM, BY KARCZEWSKI WALCZYŁ O PREZYDENTURĘ WARSZAWY, podobno najbardziej zależy Adamowi Bielanowi, wicemarszałkowi Senatu. – Po prostu chciałby zająć miejsce Karczewskiego w Senacie – śmieje się polityk PiS.

Okładka tygodnika WPROST: 42/2017
Więcej możesz przeczytać w 42/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0