Deep state – czyli skąd biorą się teorie spiskowe?
Materiał partnera

Deep state – czyli skąd biorą się teorie spiskowe?

Deep state – Nowy serial na kanale FOX
Deep state – Nowy serial na kanale FOX
Pojęcia „deep state” chętnie używał Steve Bannon – jeden z najważniejszych autorów skutecznej kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Za hasłem kryje się to, z czym przyszły przywódca zamierzał walczyć – nieznaną opinii publicznej tajną władzą, która rządzi Stanami Zjednoczonymi i światem.

Za tym nieprzetłumaczalnym terminem kryją się teorie spiskowe, rzekomo napędzane przez globalną finansjerę - wszelkie spiski i tajemne sojusze. Czy fakt, że obecny prezydent USA, który obiecywał skupienie się na polityce wewnętrznej, a szybko zaangażował kraj w konflikt zbrojny w Syrii i przeciąganie liny z Koreą Północną i Rosją, może świadczyć o uaktywnieniu się deep state, z którym nie da się wygrać? A może znaczenie ma fakt, że Trump wielokrotnie zmieniał swoją przynależność polityczną i niekoniecznie jest jawnym wrogiem establishmentu związanego z Partią Demokratyczną? Przecież wszyscy wiedzą o jego przyjaźni z Hillary i Billem Clintonami...

Odpowiedzi na pytania dotyczące międzynarodowych spisków i tajemnych powiązań, które od lat rozgrzewają fora, prędko nie poznamy, ale sam temat jest tak interesujący, że stacja FOX wyprodukowała serial „Deep State”, którego osią fabularną jest właśnie walka z ukrytym wrogiem o wielu twarzach – poznajemy w nim historię byłego szpiega próbującego pomścić śmierć syna.

Premiera już 9 kwietnia o 21:00.

Więcej na: https://deepstate.foxtv.pl/

Historia pełna teorii spiskowych

Zwolennicy teorii spiskowych mogą z powodzeniem znaleźć w samej historii Stanów Zjednoczonych wydarzenia, którym nadawanie drugiego dna nie wydaje się być wyssane z palca. Założenie USA, nowy porządek świata, tajemne bractwa studenckie, kluby dla bogaczy czy wojny, które mogą być zakulisowymi rozgrywkami…

Biorąc pod uwagę wolnomularskie korzenie Ojców Założycieli, da się obronić krążącą od dawna teorię, że powstanie Stanów Zjednoczonych jest dziełem masonerii. W 1733 roku w Bostonie założono Lożę Świętego Jana, która szybko stała się wolnomularskim centrum w północnoamerykańskich koloniach. Przynależność do masonerii jest niezaprzeczalnym faktem w przypadku Jerzego Waszyngtona i Benjamina Franklina. Z kolei Thomas Paine i Thomas Jefferson co najmniej sympatyzowali z tym ruchem. Na pieczęci niepodległych Stanów Zjednoczonych znalazły się liczne odwołania do związanej z wolnomularstwem liczby 13 – w postaci warstw cegieł niedokończonej piramidy lub tylu właśnie gwiazd nad głową orła. Czy amerykańskie elity kontynuują od wieków założenia ruchu masońskiego?

Z deep state łączy się także pojęcie „Nowy porządek świata” używane wielokrotnie przez najważniejszych przywódców przy okazji potężnych przemian historycznych. Realizacja słynnych 14 punktów Wilsona oraz powstanie Ligi Narodów, następnie zastąpienie tej instytucji przez ONZ oraz Zimna Wojna czy przemiany po jej zakończeniu... Wiele osób uważa, że za każdym razem, gdy elity planują nowy układ sił, ich decyzje służą ukrytemu celowi – pogłębiającej się inwigilacji społeczeństwa pod pozorem zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa.

Niewiele wiemy także o organizacji Skull and Bones (Czaszki i Kości) działającej przy uniwersytecie w Yale. Skupia ona członków elity finansowej wywodzącej się ze wschodniego wybrzeża USA i z pewnością jest czymś więcej niż zwykłym bractwem studenckim. Niewiedza na temat tej tajemniczej organizacji może być o tyle niepokojąca, że jej członkowie niejednokrotnie wygrywali wybory prezydenckie w USA. Wystarczy wymienić nazwiska takie jak William H. Taft czy George Bush Senior. Do ciekawej sytuacji doszło w trakcie wyborów w 2004 roku, gdy zmierzyli się w nich późniejszy prezydent George Bush Jr oraz John Kerry – członkowie bractwa… Czyżby polityczny podział na demokratów i republikanów stanowił jedynie tło, podczas gdy wcześniej ustalono, że władza będzie pochodzić ze Skull and Bones?

Deep state możemy doszukiwać się także w Klubie Bilderberg – serii nieformalnych spotkań bogaczy, polityków i arystokratów, w trakcie których ponad podziałami politycznymi odbywają się dyskusje na temat bieżących spraw. Dostęp do spotkań mają jedynie ściśle wybrani dziennikarze, co pozwala zachować tajemnicę i elitarny charakter dyskusji. Wśród postaci, które jeszcze do niedawna miały oficjalny wpływ na światową politykę, znajdują się między innymi była pierwsza dama Stanów Zjednoczonych i Sekretarz Stanu Hilary Clinton i były brytyjski premier Tony Blair. Spotkania klubu odbywają się od lat 50. z inicjatywy polskiego polityka działającego na emigracji – Józefa Retingera, znanego z przynależności do wolnomularstwa. Czy tajemniczy charakter dyskusji każe przypuszczać, że Bilderberg to coś więcej niż zwykły klub dla elit? Na przykład centrum realnej geopolityki?

Gdyby okazało się, że Skull and Bones, Klub Bilderberg czy wciąż mająca wiele do powiedzenia w amerykańskich elitach masoneria tworzą deep state, rzuca to ciekawe światło na wiele wydarzeń ostatnich kilkudziesięciu laty. Być może wojna w Wietnamie nie miała jedynie blokować ekspansji komunizmu, w Iraku nie szukano broni biologicznej (która przecież prawdopodobnie nie istniała), a obecnie w Syrii nie chodzi o krzewienie demokracji?

Przygotowany przez FOX serial „Deep State”, będący historią byłego szpiega wracającego do gry, by dowiedzieć się, kto stoi za śmiercią jego syna, powinien przynajmniej rozbudzić wyobraźnię widzów i zmusić do refleksji. Czy śledząc geopolitykę za pośrednictwem mediów, na pewno dowiadujemy się o wszystkim?

Deep state na tle innych teorii spiskowych

Chociaż wiele przedstawionych tu faktów można ułożyć w logiczną całość, nie bez powodu pojęcie deep state wciąż zalicza się w poczet najważniejszych teorii spiskowych. Skoro tajemnicze elity dysponują tak szerokimi wpływami, dlaczego wciąż nie mamy wszczepionych pod skórę chipów i nie jesteśmy śledzeni przy pomocy GPS-ów, podsłuchów i mikrokamer? Przesłanki to jeszcze nie dowody…

Nawet głęboka wiara w deep state niekoniecznie stanowi argument za ukrytym porządkiem świata. Wystarczy spojrzeć, w jakie teorie spiskowe wciąż wierzy wielu Amerykanów. Swego czasu aż 13% tamtejszego społeczeństwa wierzyło, że prezydent Barack Obama jest… Antychrystem. Co ciekawe, nie można tego przekonania wiązać wyłącznie ze złośliwością politycznych oponentów – z takim stwierdzeniem zgadzało się bowiem również 5% zwolenników Partii Demokratycznej! Na świecie wciąż znajdziemy ludzi, którzy twierdzą, że ziemia jest płaska. Niezależnie od kształtu naszego świata 12,5 miliona mieszkańców USA twierdzi, że rządzą nim reptalianie – zmiennokształtni jaszczuro-ludzie… Takie przeświadczenie możemy uznać za skrajną postać deep state.

„The truth is out there”?

Kwestii istnienia deep state i jego prawdziwej postaci z pewnością nie rozstrzygniemy. Absurd niektórych teorii spiskowych osiąga bardzo wysoki poziom. Z drugiej strony być może pojęcie zostało stworzone właśnie po to, by te niewiarygodne, ale prawdziwe spiski dało się wrzucić z absurdalnymi do jednego worka. „Wierzysz w deep state? Haha, pewnie tworzą go jaszczuro-ludzie!”. Nie rozstrzygniemy prawdy, a zwolennikom teorii deep state pozostaje wierzyć, że „The truth is out there”.

Tymczasem niezależnie od podejścia do teorii spiskowych warto poświęcić nieco czasu na serial „Deep State” opowiadający o losach Maxa Eastona, byłego szpiega MI6, który z powodu śmierci syna wraca do gry. Akcja rzuca nowe światło na zakulisowe rozgrywki na szczytach władzy. Od 9 kwietnia na kanale FOX!

Czytaj także

 2
  • Ludzie, i to jest znakiem ciekawości i inteligencji, szukają przyczyn skutków, które widzą. Arystoteles w łańcuchu przyczyn i skutków znalazł jako pierwsza przyczynę wszystkich przyczyn i skutków - Boga.
    Eric Cartman ładnie to wczoraj 23:19 wyjaśnił.
    Lata temu BBC nadawała serie pt. "Yes, minister", która pokazywała bezsilność ministrów wobec biurokracji ministerialnej ... Podstawą państwowości naszych bezbożnych państw dowolnego prawa są niby "narody", "suweren", "umowa społeczna" i "praworządność". Tylko że widoczna na codzień rzeczywistość temu przeczy: W DEU pani Merkel lamie swoją przysięgę służyć narodowi i sprowadza sobie nowy naród. Prokuratura nie uważa tego za zdradę stanu. Bozia stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę, jak widać, "eksperci" deklarują to legendą i uzasadniają "naukowo" istnienie dowolnej ilości "płci". Nasze parlamenty ustalają "prawa", a międzynarodowe korporacje w sadach arbitralnych (pozaprawnych) mogą nasze państwo i nas za to ukarać sankcjami i grzywnami w ramach układów, które nasze rządy podpisały, jak CETA/NAFTA/TTIP ... I to nie koniec, przed nami powrot do pańszczyzny, tylko tym razem bez żadnych zobowiązań "panów" wobec "deplorables" ... yes, we can!
    Możliwe jest to, bo wiarę w i posłuszeństwo wobec Boga zastąpiliśmy w ramach "reformacji" i (nied-)oświecenia rewolucji francuskiej markiza de Sade głęboką wiarą w siebie i byle co "naukowe" zabobony. Bolszewizm, komunizmy, socjalizmy, (anglosaskie) kapitalizmy i globalizm mają te same korzenie. Think!
    • Deep state - globalistyczny establishment - bardzo neilubi, gdy się o nim mówi.Pomimo, ze rozlam plityczny przebiga pomiędzy globalistami a nacjonalistami, w mediach jest lansowana teza, ze podzial istnieje wg jakiejs mitycznej "lewicy" i "prawicy". To bardzo sprytne zagranie globalistycznej "uniparty" - czyli "deep state". Jesli cos nie istnieje, to nie mozna byc temu przeciwnym! Nie mozna z nimi walczyc, nie mozna sie z nimi nie zgadzac - bo ich nie ma !

      Czytaj także