Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński / Źródło: Newspix.pl / Brunner

Z OBOZU WŁADZY DOCHODZĄ NIEPOKOJĄCE WIEŚCI. Podobno jest zgoda prezesa Jarosława Kaczyńskiego na wyrzucenie z rządu ministra ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Informacja o jego możliwej dymisji przemknęła przez media w maju i była dementowana przez polityków PiS, ale teraz powróciła. – Do tej operacji ma dojść dopiero po wyborach samorządowych, bo prezes liczy się ze swoim zapleczem i wie, że nie da się wyrzucić jednocześnie zbyt wielu starych towarzyszy, a przecież dopiero co z rządu wyleciał Krzysztof Jurgiel – opowiada polityk dobrze obeznany w realiach PiS.

TĘ NOWĄ LEPSZĄ JAKOŚĆ RZĄDU WEDŁUG NASZEGO ROZMÓWCY MAJĄ UOSABIAĆ MŁODZI WICEMINISTROWIE: zdrowia – Janusz Cieszyński, rocznik ’88, i finansów – Paweł Gruza, rocznik ’77 (w sumie już nie taki młody). – Rządowi spindoktorzy mocno ich lansują – mówi z goryczą polityk Zjednoczonej Prawicy. – Że niby młodzi, konserwatywni, eksperccy, z przeszłością w biznesie będą przyszłością rządu Zjednoczonej Prawicy.

HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ, PREZYDENT WARSZAWY, MUSI ZACZĄĆ SIĘ ROZGLĄDAĆ ZA NOWĄ PRACĄ, bo we wrześniu jej kontrakt na zarządzanie miastem ostatecznie wygaśnie. – W Platformie nie ma czego szukać. To nie będzie aksamitne odejście z urzędu, po którym Grzegorz Schetyna mianowałby Hanię pełnomocnikiem do czegoś tam – mówi nasz informator. Zdaniem naszego rozmówcy cała Platforma odwróciła się od prezydent miasta. – Nie ma z ich strony żadnego wsparcia – mówił nam współpracownik Hanny Gronkiewicz-Waltz. I dodaje: – Pani prezydent będzie mogła wrócić na uczelnię, ale na dziś to, zdaje się, jej jedyna ścieżka kariery.

W SAMEJ PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ PANUJE ROZPRZĘŻENIE MIMO ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ WYBORÓW. – Byłem w centrali partii. Kampania zacznie się dopiero po wakacjach, więc wtedy przygotowania pójdą pełną parą. W centrali zapewniali, że jest strategia na wybory – mówi brukselski polityk sympatyzujący z Donaldem Tuskiem. Tylko że ta strategia – jak twierdzi nasz inny rozmówca – ma się opierać na przekonaniu kierownictwa Platformy Obywatelskiej, że wygrana w wielkich miastach jest już pewna. – To ryzykowne założenie, bo wygrana PO w dużym mieście jest pewna tylko w Poznaniu. Reszta miast, w których rządziła PO, jest wątpliwa – twierdzi były polityk Platformy.

NAJWIĘKSZE ZAMIESZANIE WOKÓŁ KANDYDATURY PO JEST WE WROCŁAWIU. – Tam mieliśmy duży odpływ działaczy. Część przeszła na stronę Michała Jarosa, część – Jacka Protasiewicza. Nie pomaga to, że naszym kandydatem jest konserwatywny Kazimierz Michał Ujazdowski, były polityk PiS – mówi polityk Platformy. Przeciwni kandydaturze Ujazdowskiego – jak pisałyśmy wcześniej – mają być Barbara i Bogdan Zdrojewscy. – Jeśli Zdrojewscy postanowiliby odejść z PO, to dojdzie we Wrocławiu do rozłamu w partii – mówi nasz rozmówca. Niektórzy na to liczą, choć na pewno nie Grzegorz Schetyna, który chce, by we Wrocławiu rządził prezydent z PO. – Schetyna nigdy sam nie kandydował z Wrocławia. Blokował go tam Rafał Dutkiewicz. Teraz myśli, że Ujazdowski wygra wybory, bo ze strony Dutkiewicza kandyduje urzędnik, a nie polityk – mówi.

W SZCZECINIE PLATFORMA TEŻ NIE MA DOBRYCH SONDAŻY. Nie dość, że w badaniach Sławomir Nitras przegrywa zarówno z Piotrem Krzystkiem, obecnym prezydentem, jak i z kandydatem PiS Bartłomiejem Sochańskim, w dodatku kampanii kandydata PO nie widać. – Sławek zaczął z przytupem, a teraz kampania przygasła. Zastanawiamy się, co się dzieje – mówi polityk PO.

RAFAŁ TRZASKOWSKI MA NOWEGO SZEFA KAMPANII, TEJ, KTÓREJ OFICJALNIE NIE PROWADZI. Jest nim Cezary Tomczyk, rzecznik rządu Ewy Kopacz.

Informacja ta pozostałaby niezauważona, gdyby nie to, że Tomczyk natychmiast doprowadził do konfliktu z Kingą Gajewską, która sama miała ochotę zostać szefową kampanii Trzaskowskiego. Otóż były rzecznik rządu Ewy Kopacz niezbyt pochlebnie wyraził się o walorach intelektualnych posłanki Gajewskiej. Pech chciał, że ta informacja lotem błyskawicy dotarła do zainteresowanej. – Awantura, która wybuchła, była niczym z brazylijskiej telenoweli – śmieje się nasz rozmówca. Trzaskowski nie ma się jednak z czego śmiać, bo istotnym walorem Gajewskiej są jej niezwykle zamożni rodzice, a środki na kampanię nie spadną z nieba.

CZĘŚĆ DZIAŁACZY SLD CHĘTNIE WYPCHNĘŁABY SWOJEGO PRZEWODNICZĄCEGO WŁODZIMIERZA CZARZASTEGO DO WALKI O PREZYDENTURĘ WARSZAWY. – Mógłby udowodnić, że jest liderem, ale zapewne tego nie zrobi, bo jest niewybieralny. Dlatego postawił na Andrzeja Celińskiego, który nie wygra wyborów, a tylko odbierze głosy Rafałowi Trzaskowskiemu. To nie była zbyt rozsądna strategia ze strony SLD – mówi lewicowy polityk.

BLADY STRACH PADŁ NA MAŁE PARTIE PO OGŁOSZENIU INFORMACJI, ŻE PIS ZA MIERZA ZMIENIĆ ORDYNACJĘ DO EUROPARLAMENTU. Po zmianie na mandaty będą miały szansę tylko dwie największe formacje, PiS i PO. Nasz informator z lewicy twierdzi, że najbardziej załamani są działacze partii Razem. – Partia Razem utworzyła sekretariat międzynarodowy, liczyła, że przy niskiej frekwencjiprzekroczy próg 5-procentowy i zdobędzie trzy mandaty, a teraz zostali z niczym – mówi nasz rozmówca. – Wiele się mówiło, że przed wyborami do europarlamentu powstaną nowe partie, ale to już jest chyba czas przeszły niedokonany.

RUCHY MIEJSKIE W ŁODZI POSTANOWIŁY PRZED WYBORAMI WYMUSIĆ NA RATUSZU UFUNDOWANIE CIEPŁYCH POSIŁKÓW DLA DZIECI ZE SZKÓŁ PODSTAWOWYCH. – Zbieramy podpisy i składamy projekt uchwały obywatelskiej w tej sprawie. Skoro miasto stać na trzy stadiony i wypasione wiadukty, to na posiłki dla dzieci też. Jeżeli nam się uda, będziemy pierwszym miastem w Polsce, które zacznie od września wydawać bezpłatne posiłki w szkołach – mówi Dariusz Joński z koalicji ruchów miejskich. Jak widać, rozdawnictwo zapoczątkowane przez PiS jest zaraźliwe.

Okładka tygodnika WPROST: 27/2018
Więcej możesz przeczytać w 27/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0