Skok na stołki Samoobrony

Skok na stołki Samoobrony

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Po to jesteśmy w koalicji, byśmy mogli swoje kadry zatrudniać" - mówił Lepper do delegatów kongresu lubuskiej Samoobrony w Zielonej Górze, żądając od działaczy, aby zatrudniali ludzi z Samoobrony w instytucjach rządowych.

"Piszcie to w poniedziałek w prasie, że Lepper żąda większego zatrudniania ludzi Samoobrony, ale mają być to konkretni ludzie i tam gdzie są stanowiska" - powiedział Lepper do dziennikarzy podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w trakcie kongresu. Dodał, że osoby te mają być zatrudniane zgodnie z procedurami konkursowymi, żeby nikt nie kwestionował, iż są bez kwalifikacji "i tylko członkowie partii".

"Ja gromadzę wokół siebie ludzi z Darłowa, a nie od Rokity z Krakowa" - dodał wicepremier.

Pod koniec kwietnia "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że poseł Samoobrony Bolesław Borysiuk przygotował listy osób - działaczy tej partii - na ważne stanowiska w KRUS, które następnie zostały przez te osoby objęte. Po tej publikacji na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego, Departament Kontroli i Nadzoru Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpoczął kontrolę dotyczącą prawidłowości zarządzania kadrami w KRUS, w tym m.in. konkursów na wysokie stanowiska.

Lepper pytany przez dziennikarzy o opinię na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy lustracyjnej, powiedział, że był on do przewidzenia. Zwrócił uwagę, że wyrok nie jest jednoznaczny, a Trybunał samej lustracji nie zakwestionował. Przypomniał, że Samoobrona domaga się otwarcia archiwów IPN.

"Lustracja powinna i musi być przeprowadzona w Polsce (...), ja nie dyskutuję z wyrokiem TK, ten wyrok jest ostateczny" - podkreślił wicepremier.

Dodał, że Samoobrona zastanawia się nad zasadami wyboru sędziów Trybunału. "Czy to ma być z klucza, że są ludzie desygnowani, a może wybory powszechne, niech naród wybierze swoich przedstawicieli" - powiedział. Jego zdaniem, przy obecnym składzie sędziowskim można mieć podejrzenia, że w TK jakaś opcja ma przewagę.

Zapytany o pomysł powołania komisji śledczej, która zbadałaby okoliczności śmierci b. minister budownictwa Barbary Blidy, Lepper stwierdził, że na obecnym etapie nie jest ona potrzebna. Według niego, kulisy tej tragedii powinno wyjaśnić dokładne śledztwo prokuratorskie. "Komisja śledcza potrzebna jest do afery węglowej i wtedy ten wątek pani Blidy mógłby być też zbadany" - dodał.