Po tym, jak w sieci pojawiło się ogłoszenie o pracę w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk, w sieci zawrzało.
Poszukiwany jest fizyk z doktoratem, co najmniej czteroletnim doświadczeniem zawodowym, biegłą znajomością języka angielskiego oraz umiejętnością obsługi mikroskopu elektronowego. W zamian instytut oferuje wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej, czyli 4 806 złotych brutto.
Oferta szybko stała się tematem dyskusji w mediach społecznościowych. Wielu internautów i przedstawicieli środowiska akademickiego zwracało uwagę na ogromną dysproporcję między wymaganiami a proponowaną pensją. Naukowiec Michał Filipiak skomentował krótko: „Trochę strasznie”.
Minister nauki reaguje. „Naukowcy powinni zarabiać godnie”
Do sprawy odniósł się minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek z Nowej Lewicy. W programie „Graffiti” na antenie Polsat News podkreślił, że obecna sytuacja w nauce jest efektem wieloletnich zaniedbań.
– Naukowcy powinni zarabiać godnie. Najlepiej by było, gdyby te zarobki były zbliżone do średniej zarobków na przykład w gospodarce czy w przemyśle – powiedział.
Minister, odpowiadając na pytania o konkretną ofertę Polskiej Akademii Nauk, winą obarczył poprzedni rząd. – To są wieloletnie zaniedbania, przede wszystkim naszych poprzedników z Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził. – To nasi poprzednicy głodzili polską naukę i zrobili taką przepaść, którą my musimy zasypać – dodał.
Kulasek przypomniał, że po przejęciu władzy przez Koalicję 15 Października wprowadzono podwyżki dla nauczycieli, w tym nauczycieli akademickich, na poziomie 30 procent. Jednocześnie zaznaczył, że to dopiero początek zmian, ponieważ „zaniedbania są tak wielkie”.
Więcej pieniędzy na naukę? Trwają rozmowy w rządzie
Minister zapowiedział, że resort pracuje nad dodatkowymi źródłami finansowania, które miałyby poprawić sytuację – zwłaszcza młodych naukowców.
– Poza pieniędzmi związanymi z etatem, granty, które pozwolą pozwolą utrzymać się i prowadzić dalej badania. Pracujemy w resorcie nad tym, żeby te zarobki, szczególnie młodych naukowców, młodych nauczycieli akademickich, były na tyle wysokie, żeby ci młodzi ludzie zechcieli uprawiać naukę, zechcieli zostawać – podkreślił.
Kulasek przyznał, że w rządzie trwają rozmowy dotyczące zwiększenia nakładów na naukę. Dodał jednak, że obecnie priorytetem pozostają wydatki na obronność. – Bezpieczeństwo Polaków jest najważniejsze, ale nie będzie go bez dofinansowania polskiej nauki. Mnie osobiście udało się w porównaniu do budżetu, który został zaproponowany na ten rok, zwiększyć dotacje na poziomie prawie pół miliarda złotych – zaznaczył.
Minister przypomniał również o propozycji przeznaczenia co najmniej 1 procenta budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej na badania i rozwój, co oznaczałoby około dwóch miliardów złotych rocznie.
– Rozmawiamy z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem i te pieniądze są i będą na pewno przeznaczone na badania i rozwój dla naukowców po to, żeby między innymi zasypać te braki – zapewnił.
Na koniec zapowiedział prace nad znacznym wzrostem wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym.
Czytaj też:
Nowe przepisy mogą wymusić podwyżki. Pracodawcy szykują zmianyCzytaj też:
Więcej pracy, te same pensje. Nauczyciele nie kryją frustracji
