We wrześniu 2027 r. w pierwszych klasach szkół średnich rozpocznie się reforma „Kompas Jutra”. Instytut Badań Edukacyjnych zakończył prace nad projektami nowych podstaw programowych – poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Propozycje trafią wkrótce do MEN. Jednym z pomysłów jest tzw. rok bazowy. Uczniowie liceów, techników czy szkół branżowych mieliby realizować ten sam program. Celem ma być wyrównanie wiedzy po szkole podstawowej.
O rok przesunie się także wybór profilu klasy i przedmiotów, które będą realizować na poziomie rozszerzonym. Członek rady ds. reformy im. Komisji Edukacji Narodowej i nauczyciel chemii dr Karol Dudek-Różycki ocenił, że pomysł jest dobry, ale wiele zależy od realizacji. Jego zdaniem dyrektorzy nie mogliby rekrutować do klas profilowanych. Ekspert zauważył, że uczniowie coraz wcześniej muszą dokonywać wyboru swojej przyszłości.
Ekspert ostrzega przed zmniejszaniem godzin z przedmiotu. Co zrobi MEN? „Nieodpowiedzialne”
– To nie jest dobre, bo część z uczniów nawet dzień przed maturą jeszcze nie wie, co będzie robić w przyszłości – zauważył dr Dudek-Różycki. Jedna godzina matematyki ma zostać przesunięta z późniejszych lat nauki do klasy pierwszej. Łączna liczba godzin przedmiotu w całym cyklu nauki pozostałaby jednak taka sama. Chemik ostrzega, że „zmniejszanie godzin matematyki czy ich niedokładanie jest nieodpowiedzialne”.
Stąd apel, aby zwiększyć w roku bazowym wymiar matematyki z trzech do czterech godzin. – Coraz częściej spotykamy się ze zjawiskiem analfabetyzmu matematycznego. Dlatego ten przedmiot wymaga ćwiczeń, wymaga czasu i doskonalenia – wyjaśniał dr Dudek-Różycki. Metodyczka w Szkole Edukacji PAFW i Uniwersytetu Warszawskiego oraz polonistka dr Kinga Białek zaznaczyła, że „wczesna specjalizacja nie przekłada się na efektywność uczenia się”.
Reforma edukacji w szkołach średnich. Eksperci prześlą propozycje podstaw programowych do MEN
Szef zespołu IBE prof. Maciej Borodzik z UW w rozmowie z „Gazetą Prawną” ostrzegł, że „jeżeli odsuwamy rozszerzenia o rok, to 18 – 20 godzin przeznaczonych na ich realizację trzeba będzie zmieścić w klasach II – IV, co oznacza większe zagęszczenie materiału w kolejnych latach”. W przypadku techników uczniowie od drugiej klasy mieliby kontynuować jedynie dwa przedmioty przyrodnicze z czterech: biologii, chemii, fizyki i geografii.
Wybór byłby uzależniony od profilu szkoły, a o podziale decydowałby dyrektor. – Uczniowie techników są dziś bardziej zapracowani niż większość Polaków pracujących na etacie. Przy praktykach i przedmiotach zawodowych każde ograniczenie liczby godzin jest właściwie błogosławieństwem – przekonywał dr Dudek-Różycki.
Uczniów szkół średnich czeka rewolucja? Eksperci przekażą MEN propozycje
Pojawił się też pomysł nowych przedmiotów do dyspozycji dyrektora, który decyzję opierałby na podstawie potrzeb uczniów. Propozycje to: rozumowanie matematyczne, analiza i modelowanie danych, astronomia, technologie przełomowe, wyższa matematyka, bezzałogowe statki powietrzne, sztuki wizualne, muzyka, język łaciński i kultura antyczna, filozofia, wiedza o mediach, historia sztuki, czy przedmiot autorski.
Czytaj też:
Wakacje podzielone tak samo jak ferie? MEN podało terminy na 2027 rok Czytaj też:
Awantura po zmianie w polskich szkołach. Wiceszefowa MEN wskazuje drugie dno
